W tym aspekcie bardzo ważna jest wyrażona w Traktacie Założycielskim zasada proporcjonalności, zgodnie z którą państwa członkowskie mogą nakładać na obywateli tylko takie obowiązki, które są niezbędne dla osiągnięcia celów zakładanych przez dyrektywy. Gdyby zasada ta była respektowana przez Polskę na etapie implementowania przepisów, ewidentnych niezgodności z prawe UE byłoby znacznie mniej. Niestety polski system podatkowy jest „przeregulowany” i często literalnie wykładane przepisy nakładają na podatników obowiązki i sankcje całkowicie nieproporcjonalne do celów regulacji unijnych. Zamierzone efekty często można osiągnąć, stosując znacznie bardziej liberalne metody.

Przykładem takiej sytuacji jest niedawny wyrok WSA w Warszawie z 8 kwietnia 2010 r. (sygn. akt III SA/Wa 396/10) dotyczący formy, w jakiej podatnik jest zobowiązany przechowywać kopie faktur. Wyrok ten, stanowiący realizację wyroku NSA z 3 listopada 2009 r. (sygn. akt I FSK 1169/08), przełamał linię argumentacyjną, że kopia faktury powinna być przechowywana w takiej formie, w jakiej została wystawiona faktura. Sąd odrzucił pogląd, że jeśli faktura wystawiona była na papierze, to niemożliwe jest przechowywanie kopii w wersji elektronicznej i niemożliwe jest przyjęcie systemu „mieszanego” w tym zakresie.

Uzasadniając swoje rozstrzygnięcie, sąd odniósł się m.in. do zasady proporcjonalności, stwierdzając, że obowiązek przechowywania faktur w formie papierowej, w sytuacji gdy inne metody przechowywania faktur również zapewniają realizację celów Dyrektywy 112, jest obowiązkiem nadmiernie dolegliwym i narusza zasadę proporcjonalności. Niestety jest jeszcze wiele regulacji w polskim systemie podatkowym, które muszą się doczekać analogicznych rozstrzygnięć, ale podatnicy coraz odważniej sięgają w sporach po ten argument i – co istotne – jest to argument skuteczny.

Agnieszka Tałasiewicz, partner w Ernst & Young