W codziennych kontaktach przedsiębiorcy coraz częściej posługują się językiem obcym, zwłaszcza angielskim. W tym języku prowadzone są negocjacje, sporządzane projekty umów i bieżąca korespondencja. Co jednak zrobić z takimi dokumentami, gdy przedsiębiorca spodziewa się kontroli podatkowej. Jak wyjaśnia Jarosław Ziobrowski, prawnik z Kancelarii Wierciński, Kwieciński, Baehr, kontrolowany, na żądanie kontrolującego, ma obowiązek przedstawić tłumaczenie na język polski sporządzonej w języku obcym dokumentacji dotyczącej spraw będących przedmiotem kontroli. Koszty związane z tłumaczeniem pokrywa podatnik.

– W przypadku tłumaczenia sporządzonego przez tłumacza przysięgłego koszt jednej strony rozliczeniowej to wysokość około 40 zł – mówi Jarosław Ziobrowski.

Przepisy Ordynacji podatkowej nie przewidują jednak wymogu powierzenia tłumaczenia dokumentu sporządzonego w języku obcym tłumaczowi przysięgłemu. Potwierdza to też orzecznictwo sądów administracyjnych (por. wyrok WSA w Warszawie z 28 maja 2009 r., sygn. akt III SA/Wa 230/09).

– W praktyce urzędy skarbowe bardzo często wymagają od podatników, aby tłumaczenia zostały potwierdzone przez osobę upoważnioną, zgodnie z wpisem do Krajowego Rejestru Sądowego, do reprezentowania strony lub osobę umocowaną do działania w imieniu strony jako pełnomocnik – zauważa ekspert.

W takiej sytuacji podatnik lub jego pełnomocnik mogą sporządzić takie tłumaczenie i dokonać jego potwierdzenia. W przypadku gdy wszystkie dokumenty sporządzone zostały w języku obcym, w ocenie naszego rozmówcy, można spróbować ustalić z urzędem skarbowym zakres tłumaczenia np. wybranych fragmentów umowy.

Wybranie profesjonalnego tłumaczenia ma jednak swoje zalety. Tłumaczenie sporządzone przez tłumacza przysięgłego jest poświadczone i ma walor tłumaczenia urzędowego. Takie tłumaczenie korzysta z domniemania zgodności z treścią dokumentu obcojęzycznego. Dlatego, choć nie ma takiego obowiązku, przy tłumaczeniu niektórych dokumentach warto skorzystać z usług tłumacza przysięgłego.