DR ANDRE HELIN

prezes BDO Numerica

Prognozy finansowe zamieszczane w prospektach emisyjnych spółek przeprowadzających ofertę publiczną mają swoją historię. Na początku wszystkie zamieszczane były niezwykle optymistycznie, rysując przed inwestorami świetlaną przyszłość po wejściu spółki na giełdę. Biegli rewidenci w tym okresie nie bardzo wiedzieli, jak się do nich ustosunkować, nie było wymogu, żeby je badać. Audytor badał tradycyjne sprawozdania, z uwzględnieniem historycznych danych finansowych. Stąd dochodziło do giełdowych absurdów – sytuacji, kiedy to jednostki korygowały swoje prognozy dzień – dwa przed zakończeniem roku obrotowego, a niekiedy nawet wtedy, kiedy ten rok już minął. Rzecz jasna, rynek kapitałowy nie akceptował takich działań.

Obecnie biegły inaczej sprawdza daną prognozę. Po pierwsze, ocenia, według jakich przesłanek została ona sporządzona. Jeżeli np. ma zwiększyć się wolumen sprzedaży i powstać nowa fabryka, to czytelnik sprawozdania finansowego powinien zostać poinformowany o tym, że spółka musi najpierw dysponować kapitałem, żeby ją wybudować. Dopiero później będzie wiadomo, czy zostanie sprzedana z zyskiem. Chodzi zatem o podanie założeń budżetowych takiego planu. Po drugie, biegły musi sprawdzić, czy te założenia i przesłanki zostały właściwie przedstawione i opisane – tak aby czytelnik dowiedział się, od jakich działań zależy skuteczność danej prognozy finansowej. Po trzecie, biegły nie ocenia stopnia prawdopodobieństwa tych prognoz, lecz to, czy są one nierealne.

Ewolucja badania prognoz jeszcze się nie zakończyła. Z pewnością za dwa, trzy lata biegły rewident będzie musiał też wydać opinię o tym, czy jednostka stale, na co dzień sporządza swoje prognozy finansowe, analizuje odchylenia od założeń i ma wewnętrzny system kontroli zarządzania, który obejmuje sporządzanie planów finansowych. Im sumienniej coś robimy, tym większe jest prawdopodobieństwo, że nasze przewidywania się spełnią. Przykładowo w Danii czy w Szwecji biegły w składanym w banku oświadczeniu dotyczącym planu finansowego musi według duńskich lub szwedzkich standardów stwierdzić, że jednostka sporządza na co dzień plany finansowe i określić, czy – analizując plany finansowe z wcześniejszych okresów wraz z ich realizacją – system planowania jest dobry. Na razie Giełda Papierów Wartościowych nie wymaga tego rodzaju działań, ale taki będzie z pewnością kierunek zmian.