statystyki

Kasy działające online: Cel projektowanej nowelizacji ustawy o VAT

autor: Agnieszka Pokojska, Marcin Mroziuk22.02.2019, 07:28; Aktualizacja: 22.02.2019, 10:39
Niewykluczone więc, że jeżeli przepisy wejdą w życie z początkiem maja, to kasy online pojawią się na rynku dopiero w czerwcu.

Niewykluczone więc, że jeżeli przepisy wejdą w życie z początkiem maja, to kasy online pojawią się na rynku dopiero w czerwcu.źródło: ShutterStock

Przyspieszenie prac nad rewolucyjnymi zmianami w ewidencjonowaniu sprzedaży i wyznaczenie terminu ich wejścia w życie już za dwa miesiące to kłopot dla tych, którzy paragony zaczną wystawiać od maja lub czerwca.

Mimo zapowiedzi procedowana nowelizacja nie wprowadzi obowiązku wpisywania numeru kupującego przedsiębiorcy. Nie oznacza to jednak, że Ministerstwo Finansów zupełnie z tego zrezygnowało. Podstawowy cel projektowanej nowelizacji ustawy o VAT oraz ustawy – Prawo o miarach to stopniowe wdrażanie w różnych branżach kas działających online.

Kas online nie trzeba obowiązkowo stosować ani od stycznia 2018 r., ani od stycznia 2019 r. – mimo że Ministerstwo Finansów miało takie plany. Kolejne zapowiadane terminy bowiem już minęły, a nowe przepisy wciąż nie są uchwalone. Rozczarowanie jednak czeka te osoby, które liczyły, że projekt na dobre już ugrzązł w Sejmie i dzięki temu unikną konieczności zakupu kas online. Prace nad nowelą ustawy o VAT i prawa o miarach bowiem znowu ruszyły i powinna ona wejść w życie już w maju. Na szczęście nie oznacza to jednak, że wszyscy przedsiębiorcy będą od razu zmuszeni do stosowania kas działających online. Urządzenia starego typu nie znikną od razu, bo ich wymiana ma następować stopniowo, a pierwsze branże mają obowiązkowo stosować kasy online dopiero od stycznia 2020 r. W tym przypadku zadbano więc o realistyczny okres przejściowy, który umożliwi producentom dostarczenie na rynek odpowiedniej liczby nowych urządzeń. Ci ostatni zresztą zapewniają, że są już gotowi do produkcji, a czekają jedynie na wejście w życie nowelizacji. Tutaj żadnych problemów nie należy się więc spodziewać.

Tygodnik GP 22.02.19.

Tygodnik GP 22.02.19.

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Niestety jest też zła wiadomość. Po wejściu w życie nowelizacji odliczenie będzie przysługiwać tylko w przypadku zakupu kasy online. I tutaj już nie ma żadnego okresu przejściowego! W efekcie na kupno urządzeń nowego typu mogą się decydować także przedsiębiorcy, którzy mogliby nadal stosować kasy papierowe lub elektroniczne. W praktyce takiego wyboru mogą jednak nie mieć podatnicy, którzy rozpoczną ewidencjonowanie obrotu w maju. Czemu? Kas online wtedy po prostu nie będzie jeszcze można kupić, a z ulgi na starych zasadach nie można już będzie skorzystać. 

TO TYLKO FRAGMENT TEKSTU. CAŁOŚĆ PRZECZYTASZ W "TYGODNIKU GAZETY PRAWNEJ" >>>>>


Pozostało jeszcze 80% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • 007KAL(2019-02-22 11:15) Zgłoś naruszenie 30

    Jednym z najgorszych grzechów władzy jest podejmowanie decyzji na podstawie wyimaginowanych przesłanek. Biorąc pod uwagę dotychczasowe osiągnięcia PRL i IIIRP w zakresie wdrażania wielkich systemów informatycznych to zawsze była klapa, niedoróbki i akceptowanie bylejakości. Jak ktoś ma inne zdanie, to ma do tego prawo, ale warto, abt pamiętał o POLTAX, ePUAP, CEPIK-ach itp., lokalnych pomysłach typu PSIM i setkach systemów "do niczego" robionych przez kreatywne start-upy w ramach działania 1.4.... Problem z tzw. kasami fiskalnymi (bo to też drukarki, bileterki itp.) nie leży w tym, że "automatycznie nie donoszą do centralnej bazy, że wystawiły kolejny praragon", bo jak zaczną donosić, to za chwilę okaże się, że generowany przez nie ruch w sieci/internecie zapcha wszystkie łącza, a stojący na zapleczu organów podatkowych centralny system będzie systematycznie w "stanie out" z przeciążenia - czyli kasy nie będą działać, a więc nie będzie można sprzedawać. [wstawka]Kolejny (po wolnych niedzielach we wszystkich dużych sklepach) pomysł jak skomplikować Polakom życie. *Tak na marginesie - nawet w PRL-u, gdy nie było co sprzedawać pracowały tzw. sklepy dyżurne - raczej duże) [/koniec wstawki]. Problem z tzw. kasami fiskalnymi jest w tym, że nikt ich nie kontroluje. Typowy stan, to firma X ma kasy, wystawia paragony, ale nie robi przez lata przeglądów, czyli te kasy ma nielegalne. W końcu, gdy trzeba "zakończyć ich żywot" typowy urzędnik skarbowy robi to bez żadnego problemu i wisi mu to, że przez (np.) 5 lat kasa/bileterka działała, ale nikt nie sprawdzał, czy przypadkiem nie była "fantomem"....

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane