– Jeżeli pracodawca po prostu nie zapłaci zaliczki na podatek pracowników, urząd nie będzie wiedział, z czego to wynika, i że mimo braku wpłaty w rzeczywistości zaliczka została uiszczona – mówi Grzegorz Kuś, radca prawny, doradca podatkowy w PwC. Ponieważ wkrótce pierwsze podmioty zaczną korzystać z nowej preferencji, warto byłoby więc w Polskim Ładzie doprecyzować wiele kwestii.

Nowa preferencja

Reklama
Problem dotyczy nowej ulgi wprowadzonej Polskim Ładem od 1 stycznia 2022 r. Dzięki niej podatnik pełniący funkcję płatnika może zmniejszyć wartość zaliczki na podatek dochodowy o wartość zryczałtowanego podatku dochodowego od przychodów (m.in. ze stosunku pracy, zlecenia, pracy nakładczej) uzyskiwanych przez pracowników zaangażowanych w działalność badawczo-rozwojową. Warunkiem jest to, by takiej aktywności zatrudnieni poświęcali co najmniej 50 proc. czasu.
Z tego rozwiązania mogą skorzystać podatnicy (płatnicy), którzy ponieśli stratę za rok podatkowy lub u których wysokość dochodu z ich działalności gospodarczej była niższa od kwoty przysługujących im odliczeń z tytułu B+R. Preferencja dotyczy więc tych, którzy nie mogą w pełni skorzystać z ulgi B+R. Dzięki nowej uldze kwotę podatku wynikającą z ulgi B+R mogą wykorzystać na zapłatę zaliczek na podatek od wynagrodzeń innowacyjnych pracowników (patrz przykład). Odliczenie przysługuje, począwszy od miesiąca następującego bezpośrednio po miesiącu, w którym podatnik złożył swoje zeznanie roczne (PIT lub CIT), do końca roku podatkowego, w którym zostało złożone to zeznanie.

Reklama

Ograniczone odliczenie

W praktyce rozliczenie ulgi nie jest takie proste, bo przepisy budzą wiele wątpliwości. Jak jednak podkreśla Grzegorz Kuś, pierwsze interpretacje dyrektora Krajowej Informacji Skarbowej są bardzo obiecujące, ponieważ wątpliwości są rozstrzygane na korzyść podatnika. Przykładem jest interpretacja z 16 maja 2022 r. (sygn. 0111-KDIB1-3.4010.89.2022.2.AN). Wynika z niej, że zaliczki na PIT mogą być pokrywane dla pracownika w całości, a nie tylko w proporcji do czasu poświęconego przez niego na działalność B+R. – Nie było pewności, czy w sytuacji, gdy pracownik w danym miesiącu poświęcił 60 proc. czasu na czynności badawczo-rozwojowe, a jego zaliczka za PIT wynosi np. 1 tys. zł, w ramach nowej ulgi można pokryć całą tę kwotę, czy tylko 60 proc. – wyjaśnia Grzegorz Kuś.
Wątpliwość pojawiła się, ponieważ zgodnie z przepisami z niewykorzystanej kwoty ulgi można pokryć zaliczki na PIT tylko tych pracowników, którzy przeznaczają co najmniej 50 proc. czasu na działalność B+R. Dyrektor KIS potwierdził, że warunek ten jest po to, aby pracodawca sprawdził, czy danego pracownika można uwzględnić w nowej uldze. – Czas pracy przeznaczony na realizację działalności badawczo-rozwojowej nie wpływa na możliwość potrącania zaliczki w podatku dochodowym – wyjaśnił organ.

Przesunięty rok

Interpretacja potwierdza też, że podmioty z przesuniętym rokiem podatkowym mogą w pełni skorzystać z ulgi już od najbliższego roku podatkowego, który zaczął się bądź zacznie po 1 stycznia 2022 r. – Gdy podmiot, którego rok obrotowy trwa od 1 lipca 2021 r. do 30 czerwca 2022 r., złoży deklarację, będzie mógł korzystać z ulgi na innowacyjnych pracowników – wyjaśnia Grzegorz Kuś.
Ekspert tłumaczy, że chociaż samo prawo do zastosowania ulgi za ten okres wynika wprost z przepisów, to kluczowa była odpowiedź na pytanie, czy spółka będzie mogła potrącić niewykorzystaną ulgę B+R z całego roku podatkowego, czy tylko za okres od wejścia w życie ustawy. Dyrektor KIS potwierdził korzystną dla podatnika wykładnię. – To bardzo dobre rozwiązanie, w końcu ulga na innowacyjnych ma być alternatywnym sposobem rozliczenia aktywa B+R – mówi Grzegorz Kuś. Jego zdaniem nadal są jednak wątpliwości, czy takie samo podejście można zastosować do niewykorzystanej ulgi z przeszłości, np. z 2018 r.

Niedoróbki

Problem jest jednak z praktycznym zastosowaniem ulgi. – Nie wiadomo, jak informować urzędy, że spółka nie płaci zaliczek na PIT od wynagrodzeń pracowników, bo korzysta z nowej ulgi – podkreśla Grzegorz Kuś. Według niego MF powinno opracować jakiś system przekazywania takich informacji, np. przez składanie stosownego druku w tym zakresie.
Ekspert obawia się też, że czas skorzystania z nowej ulgi może być ograniczony. Przepisy pozwalają ją odliczyć począwszy od następnego miesiąca po złożeniu rocznej deklaracji podatkowej do końca roku podatkowego. – Zamiast możliwości potrącania niewykorzystanej ulgi B+R od zaliczki na PIT przez 12 miesięcy, może to być tylko 9 miesięcy albo nawet tylko 6 miesięcy, gdy minister finansów zdecyduje przesunąć termin rozliczenia CIT – podkreśla Grzegorz Kuś. Dlatego, jego zdaniem, należałoby umożliwić skorzystanie z ulgi w całym roku, np. przez wsteczne skorygowanie zaliczek na PIT pracowników za miesiące sprzed złożenia deklaracji CIT lub PIT. Przydałaby się więc nowelizacja Polskiego Ładu.

Przykład

Spółka, która świadczy usługi B+R, zatrudniając do tego 15 osób (poświęcając tej działalności 100 proc. czasu), ma:
• 2,2 mln zł przychodów,
• 2 mln zł kosztów, które jednocześnie są kosztami kwalifikowanymi w uldze B+R.
W takim przypadku dochód wyniesie 200 tys. zł (2,2 mln zł przychodu – 2 mln zł kosztu), a należny podatek: 38 tys. zł (200 tys. zł x 19 proc.). Wysokość ulgi B+R, która wpływa na podatek dochodowy, wyniesie 380 tys. zł (2 mln zł kosztów kwalifikowanych x 19-proc. stawka podatku). Dzięki uldze podatnik nie zapłaci podatku dochodowego, ale zostanie mu niewykorzystana kwota ulgi B+R: 342 tys. zł (380 tys. zł – 38 tys. zł podatku dochodowego z działalności).
Oznacza to, że podatnik będzie mógł odliczyć od zaliczek w PIT od wynagrodzeń 15 innowacyjnych pracowników aż 342 tys. zł.