Podatnik, który kupił susz tytoniowy przed zmianą przepisów akcyzowych, ale sprzedał go już po nowelizacji, musi zapłacić akcyzę – wynika z wyroku NSA.
Reklama
Do końca 2012 r. obrót suszem nie był objęty akcyzą, co sprzyjało szarej strefie. Wystarczyło go tylko pociąć i owinąć w papierosowe gilzy. Tracił na tym budżet państwa, więc Sejm zmienił więc przepisy i od 1 stycznia 2013 r. objął akcyzą również susz.
W sprawie rozstrzygniętej przez NSA chodziło o mężczyznę, u którego fiskus przeprowadził kontrolę w styczniu 2013 r. i ustalił, że w grudniu 2012 r. kupił on 50 kg suszu (potwierdzała to faktura wystawiona przez sprzedawcę).

Reklama
Część suszu mężczyzna sprzedał jeszcze w starym roku, ale 33 kg mu zostały (o wartości 340 zł). Fiskus uznał, że w odniesieniu do tej partii mężczyzna stał się od 1 stycznia 2013 r. podatnikiem akcyzy i od musi zapłacić podatek.
Kluczowy w sprawie był art. 99a ust. 5 ustawy o podatku akcyzowym (t.j. Dz. U. z 2018 r. poz. 1114 ze zm.). Przewiduje on, że w przypadku nabycia lub posiadania suszu tytoniowego nieoznaczonego banderolami przez podmiot niebędący składem podatkowym, pośredniczącym podmiotem tytoniowym lub rolnikiem, który wyprodukował susz, należy stosować wyższą stawkę (wtedy było to 436,8 zł za kilogram), o ile od wyrobu nie została zapłacona akcyza i nie można ustalić podmiotu, który dokonał sprzedaży.
Naczelnik urzędu celnego wydał więc decyzję opiewającą na ponad 14,4 tys. zł do zapłaty. Mężczyzna się z tym nie zgadzał. Twierdził, że nie powinien płacić akcyzy, bo towar kupił przed zmianą przepisów. Ma więc prawo sprzedać go, nawet po 1 stycznia 2013 r., bez podatku.
Uważał, że nawet gdyby uznać, iż ma zapłacić akcyzę, to powinien to zrobić według niższej stawki, bo sprzedawca suszu jest znany – wystawił fakturę i legalnie działa na rynku.
Zgodził się z nim WSA w Olsztynie. Orzekł, że skoro podatnik kupił susz przed 2013 r., to nie można nałożyć na niego podatku. Sąd wskazał, że co prawda podstawę do nałożenia akcyzy na posiadaczy suszu daje art. 9b ust. 1 pkt 6 ustawy, ale muszą być spełnione łącznie trzy warunki:
  • susz tytoniowy musi posiadać inny podmiot niż określony w tym przepisie (inny niż skład podatkowy, pośredniczący podmiot lub rolnik),
  • nie zapłacono akcyzy w należnej wysokości oraz
  • nie można ustalić podmiotu, który sprzedał susz.
WSA uznał, że w tej sprawie nie został spełniony ostatni warunek, bo wiadomo, kto był sprzedawcą.
Innego zdania był Naczelny Sąd Administracyjny. Orzekł, że spełnione zostały wszystkie trzy warunki z art. 9b ust. 1 pkt 6 ustawy akcyzowej. Uznał bowiem, że WSA i podatnik błędnie odczytali ostatni z nich – kto ma być sprzedawcą suszu.
– Nie chodzi o to, kto faktycznie sprzedał wyrób, ale o możliwość ustalenia sprzedawcy, który musi być podatnikiem akcyzy. A tego nie można było ustalić – wyjaśniła sędzia Ewa Cisowska-Sukrajda.
Dodała, że nie należy też interpretować przepisów w taki sposób, aby w efekcie sprzedaż suszu po 1 stycznia 2013 r., od którego nie została zapłacona akcyza, pozostała nieopodatkowana.

orzecznictwo

Wyrok NSA z 14 lutego 2019 r., sygn. akt I GSK 1206/16. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia