Spytała o to spółka komandytowa prowadząca działalność kantorową. Nie pobiera ona od klientów żadnych opłat ani prowizji, zarabia tylko na tzw. spreadzie. W związku z przejściem w tym roku na CIT spółka chciała się upewnić, czy ma prawo do stawki 9 proc.
Do możliwości tej odniosło się Ministerstwo Finansów w odpowiedzi na pytanie DGP (patrz „9 proc. CIT i kwartalne zaliczki nie dla każdej spółki komandytowej”, DGP nr 245/2020). Resort wyjaśnił, że spółka komandytowa, która działała już w 2020 r., a w 2021 r. stała się jedynie podatnikiem CIT, nie może być uznana za podmiot rozpoczynający działalność gospodarczą. Chcąc więc w 2021 r. płacić CIT według stawki 9 proc., spółki musi spełnić dwa warunki:
■ jej przychód ze sprzedaży z poprzedniego roku (z 2020 r.) nie mógł przekroczyć 2 mln euro, tj. 9 031 000 zł brutto (czyli wraz z należnym VAT) – spełnienie tego warunku oznacza, że spółka jest małym podatnikiem CIT,
■ jej bieżący przychód (z 2021 r.), inny niż z zysków kapitałowych, nie może przekroczyć 2 mln euro, tj. 9 097 000 zł netto (czyli bez należnego VAT).
Spółka chciała się upewnić, jak ma liczyć te limity dla kantoru. Zwróciła uwagę na to, że ustawa o CIT nie określa szczególnych zasad ustalania przychodu z wymiany walut. Z art. 9 wynika jedynie, że przychód trzeba ustalać w oparciu o ewidencje rachunkowe.
Spółka uważała więc, że pod uwagę należy brać księgi rachunkowe i ewidencję prowadzoną na podstawie prawa dewizowego. A z nich wynika, że przychodem lub stratą z działalności kantorowej jest różnica między kursem kupna a kursem sprzedaży (tzw. spread).
Dodatkowo spółka powołała się na stanowisko Polskiego Funduszu Rozwoju, który wyjaśnił, że na potrzeby wyliczenia obrotu i przychodów w celu przyznania subwencji kantorom należy brać pod uwagę wynik finansowy rozumiany jako różnicę pomiędzy wartością sprzedanej danej waluty a wartością jej zakupu, czyli spread.
Dyrektor KIS stwierdził jednak, że dla celów stosowania stawki 9 proc. CIT przychód należy liczyć inaczej. Wskazał, że co prawda ustawa o CIT nie zawiera definicji przychodu, ale przyjmuje się, że są nim „wszystkie przysporzenia, które mają trwały charakter, które skutkują zwiększeniem aktywów lub zmniejszeniem pasywów podatnika i nie podlegają wyłączeniu”.
Dlatego ‒ zdaniem dyrektora KIS – przychodem kantoru są kwoty otrzymane ze sprzedaży walut. Nie można uznać, że jest nim tylko różnica między kursem kupna waluty a kursem jej sprzedaży – stwierdził organ.
Odnosząc się do stanowiska PFR, przypomniał, że prawo podatkowe jest autonomiczne i jego przepisy mogą inaczej definiować oraz kwalifikować zdarzenia gospodarcze niż inne gałęzie prawa.
Reguły udzielania subwencji z Polskiego Funduszu Rozwoju różnią się od fiskalnej wykładni prawa podatkowego
Interpretacja indywidualna dyrektora KIS z 28 kwietnia 2021 r. nr 0111-KDIB1-2.4010.95.2021.1.DP