- Jako branża tytoniowa jesteśmy bardzo zaskoczeni publikacją projektu zmiany ustawy akcyzowej przez Ministerstwo finansów w piątek po południu. Pomijam już godziny, porę i czas, jednakże chodzi o bardzo wyjątkowy moment. Jesteśmy w środku dyskusji na Forum Akcyzowym, który zostało właśnie po to stworzone i zorganizowanym przez Ministerstwo, aby branża, firmy tytoniowe, eksperci, naukowcy, także organizacje pracodawców mogli z władzami fiskalnymi dyskutować o tym, jak ma wyglądać polityka akcyzowa w Polsce. Tym bardziej, że jesteśmy w środku dialogu – zauważa dyrektor.

- Transparentność nie schodzi z ust przedstawicieli fiskalnych władz, a zostajemy zaskoczeni projektem, który zawiera szereg negatywnych propozycji dla naszego sektora. Jako trzy firmy tytoniowe reprezentujemy 70 proc. udziałów w rynku tytoniowym w Polsce. Mogę tylko mówić w imieniu swojej firmy jako Imperial Tobacco, jednak są to propozycje, które zdecydowanie dotykają naszą trójkę i nasz biznes w Polsce. Szkodzą właśnie nam, a faworyzują inne zupełnie podmioty – mówi Bursa-Moczulska.

- Przede wszystkim 2 propozycje są bardzo szkodliwe. Pierwsza w zakresie podwyższenia minimum akcyzowego z 100 proc. do 105 proc. Absolutnie taka propozycja sprawia, że konsument, ten mniej zamożny, a jednocześnie palacz będzie wypychany do szarej strefy, gdyż taka podwyżka minimum oznacza ogromny wzrost cen papierosów tych najtańszych, kiedy papierosy marki premium, czyli tych droższych, nie będą absolutnie dotknięte żadną podwyżką akcyzy. Druga zmiana jest związana z podwyżkami, które ministerstwo zaplanowało na przyszłe lata od 2023 roku. Jest to aż 10 proc. podwyżki na stawce kwotowej. To bardzo drastyczna podwyżka, która nawet nie idzie w ślad jakoś dokładnie za wskaźnikiem inflacji czy siłą nabywczą Polaków i może tylko i wyłącznie zaszkodzić naszemu rynkowi – twierdzi przedstawiciel Imperial Tobacco Polska.

Reklama

Według dyrektor, mamy bardzo smutne i negatywne doświadczenia z lat 2011 - 2015, kiedy szara strefa wręcz wynosiła 20 proc. w Polsce.

-Później wspólnymi siłami z władzami fiskalnymi oraz bardzo racjonalną właśnie polityką akcyzową udało nam się sprawić, że legalny rynek urósł. Wpływy zaczęły rosnąć do budżetu państwa. Obecnie mam gorzką refleksję, że te propozycje, tak jakby wracały do tych złych doświadczeń sprzed paru lat.

Będziemy walczyli do końca. Staraliśmy się przekonać Ministerstwo Finansów, że jednak jako głos 70 proc. udziałów rynku tytoniowego ma znaczenie i chcemy pokazać, że ta ważna gałąź gospodarki przynosi olbrzymie wpływy do budżetu i szkoda, by było zniweczyć dobre skutki dotychczasowej polityki akcyzowej – zauważa Bursa-Moczulska.