Co zmieni zasada rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika?

Skutki wprowadzenia zasady in dubio pro tributario w obecnym kształcie są trudne do przewidzenia. Wynika to z bardzo szerokiego jej ujęcia w nowym art. 2a Ordynacji podatkowej oraz z użycia pojęć niedookreślonych, bowiem ani z treści samego przepisu, ani z uzasadnienia do projektu ustawy nowelizującej nie można wywnioskować kwestii zasadniczych z punktu widzenia podatnika - czytamy w opracowaniu Fundacji im. Stefana Batorego. Autorka opracowania: Karolina Tetłak, źródło: Fundacja Batorego. 

  • <strong>1. BRAK PRECYZYJNEGO OKREŚLENIA SPOSOBU ROZSTRZYGANIA</strong><br /><br />

Nie wiadomo, kto będzie decydował o spełnieniu przesłanki „niedających się usunąć wątpliwości”, a zatem kto jest podmiotem uprawnionym do rozstrzygnięcia, która wykładnia 
miałaby być najkorzystniejsza dla podatnika. Sam przepis nie daje żadnych wskazówek, zatem 
uprawnienie to może należeć do podatnika, organu podatkowego albo obu tych podmiotów 
jednocześnie. <br /><br /> 

Podatnik, jako adresat przepisu, wszystkie wątpliwości będzie rozstrzygał na swoją korzyść, a 
organ podatkowy może wykazać, że wątpliwości nie wystąpiły. W takiej sytuacji klauzula nie 
bedzie miała zastosowania. Wyrażane są także poglądy, że nowy przepis nic nie zmieni i w 
praktyce będzie martwy. Podatnik zawsze może wybierać korzystne dla siebie warianty 
interpretacji (np. sporządzając deklarację podatkową), jednak wybierając interpretację błędną, 
niedostatecznie uzasadnioną bądź też obarczoną innymi tego rodzaju wadami, ryzykuje, że jego 
stanowisko zostanie zakwestionowane przez administrację podatkową. <br /><br /> 

Wprowadzenie zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika nie zmieni także niczego, jeżeli organy orzekające nie będą miały wątpliwości co do tego, że podatnik nie ma racji. 
Administracja podatkowa może nie ujawnić swoich wątpliwości interpretacyjnych, a więc w 
konsekwencji tej zasady nie zastosuje. Jej praktyczne wykorzystanie zależy zatem również od poprawy kultury administrowania, czyli od zaistnienia sytuacji, w której urzędnik administracji podatkowej przyzna rację podatnikowi, który wykaże istotne skomplikowanie przepisów prowadzące do ich niezrozumiałości. <br /><br /> 

Obecnie tego typu spory są rozstrzygane w drodze skargi do wojewódzkiego sądu 
administracyjnego. Trzeba zauważyć, że przepis może sprawić, iż brak wątpliwości 
interpretacyjnych organu podatkowego – niezależnie od tego czy rzeczywisty, czy tylko 
symulowany – nie będzie miał istotnego wpływu na sytuację prawną podatnika. <br /><br />
  • <strong>2. WZROST LICZBY WĄTPLIWOŚCI PODATKOWYCH</strong><br /><br /> 

Powstaje zatem pytanie, czy wprowadzenie zasady in dubio pro tributario zwiększy liczbę sporów 
podatkowych, czy raczej częstotliwość powoływania się przez podatników na niejasność w 
przepisach prawa podatkowego. Nawet jeżeli w postępowaniu podatkowym nie będą się 
pojawiały niedające się usunąć wątpliwości co do treści przepisów, nie można wykluczyć, że mogą się one pojawiać na etapie sądowym. Po wejściu w życie zasady in dubio pro tributario składy orzekające będą mieć dylemat: złożyć wniosek o podjęcie uchwały przez Naczelny Sąd 
Administracyjny w poszerzonym składzie lub skierować pytanie prejudycjalne do Trybunału 
Sprawiedliwości Unii Europejskiej, czy rozstrzygnąć spór na korzyść podatnika. <br /><br /> 

Przedmiotem sporów będzie również stopień wątpliwości co do znaczenia przepisów („nie 
dające się usunąć”), od którego zależy zastosowanie art. 2a Ordynacji. Niemniej dotychczas 
podatnicy, argumentując swoje stanowisko w sporach podatkowych, nierzadko podnosili 
wątpliwości interpretacyjne, powołując się na zasady konstytucyjne. Wprowadzenie zasady in dubio pro tributario zwiększa możliwość zastosowania tej argumentacji. Wprowadzenie owej zasady mogłoby doprowadzić do tego, że sprawy podatkowe nie będą się przeciągały, bowiem 
niejasności będą rozstrzygane na korzyść podatnika (co ułatwi życie zwykłym obywatelom). 
Jednak w praktyce klauzula może doprowadzić do przedłużających się postępowań (co może być 
zagrożeniem dla przedsiębiorstw), bowiem po jej wprowadzeniu sądy mogą zacząć kierować liczne zapytania do sądów wyższej instancji, by nie być posądzonym o niedbanie o interesy fiskalne państwa. <br /><br />
  • <strong>3. POTRZEBA SZKOLEŃ DLA ADMINISTRACJI PODATKOWEJ</strong><br /><br /> 

Przy odpowiednim przeszkoleniu kadry administracji podatkowej i przygotowaniu wytycznych 
dotyczących zastosowania zasady in dubio pro tributario, wprowadzenie tej reguły mogłoby mieć pozytywne znaczenie dla administracji podatkowej. Obecnie bywa, że jeżeli przepis może być 
interpretowany w dwojaki sposób, a każda z tych argumentacji może zostać wsparta podobnej 
wagi argumentami, administracja podatkowa nie jest skłonna przyjąć korzystnej interpretacji dla 
podatnika, nie chcąc narazić się na zarzut niedostatecznej dbałości o interes państwa. <br /><br />
  • <strong>4. MNIEJ PIENIĘDZY DO BUDŻETU?</strong><br /><br />

Konsekwencje wprowadzenia art. 2a do Ordynacji podatkowej są również wątpliwe z punktu 
widzenia budżetu państwa. Wiceminister finansów Jarosław Neneman wyraża obawy, że po 
wprowadzeniu zasady rozstrzygania wątpliwości na korzyść podatnika wpływy do budżetu państwa znacznie zmaleją. W dyskusji nad przyjętymi rozwiązaniami padają też stwierdzenia, że nowa regulacja poprawi jedynie sytuację dużych podmiotów (korporacji), a ochrona „zwykłych” podatników nie ulegnie zmianie. Zachodzi też ryzyko, że zasada interpretowania niejasności na korzyść podatnika utrudni zwalczanie oszustw podatkowych, z czym będą się wiązały straty 
finansowe Skarbu Państwa. <br /><br />
  • <strong>5. POTRZEBA POPRAWY POZYCJI PRAWNEJ PODATNIKA</strong><br /><br /> 

Kierowanie się zasadą in dubio pro tributario przez organy podatkowe w trakcie postępowania 
podatkowego może wpłynąć pozytywnie na status podatnika i zwiększyć stopień realizacji zasad 
gwarantujących ochronę jego praw. Kwestia przestrzegania praw podatnika powinna być 
przedmiotem rozważań, a ustawodawstwo i praktyka stosowania prawa podatkowego przez sądy i organy podatkowe zapewniać jak najwyższe standardy ich ochrony. Idea wzmocnienia 
funkcjonowania zasady in dubio pro tributario jest zatem bez wątpienia słuszna. Niemniej jednak, sposób umocnienia jej w praktyce jest problemem złożonym i wymaga szerszej dyskusji, a nie 
pochopnego jej wprowadzenia do prawa pozytywnego.<br /><br /> 

Podsumowując, nie ulega wątpliwości, że konieczne jest silniejsze ugruntowanie stosowania 
zasady in dubio pro tributario przez sądy administracyjne i organy podatkowe. W polskim 
systemie prawnym to na podatniku, a w pewnych sytuacjach na płatniku, ciąży obowiązek dokonania analizy prawnopodatkowej, a następnie obliczenia podatku. Stąd potrzeba umocnienia gwarancji procesowych przysługujących podatnikowi. Wzrost zaufania obywateli do systemu 
podatkowego – przy jednoczesnym wzroście poczucia bycia szanowanym przez władze 
podatkowe - przyczyniłby się do poprawy relacji między podatnikiem a państwem, co z kolei mogłoby korzystnie wpłynąć na wielkość wpływów do budżetu państwa. Jednakże wątpliwości co 
do wykładni tak sformułowanej zasady mogą skutkować szeregiem problemów natury praktycznej, a w konsekwencji nie mieć wpływu na poprawę sytuacji podatnika. Istnieje również obawa, że art. 2a będzie przepisem martwym. Zatem procedura praktycznego zastosowania art. 2a jest dalece niejasna i zamiast rozwiązywać problemy interpretacyjne, może być powodem jeszcze większych wątpliwości co do wykładni przepisów prawa podatkowego. <br /><br />
statystyki

Komentarze (4)

  • obserwator(2015-08-30 08:32) Zgłoś naruszenie 00

    Od takicj rzeczy to jest sąd, a nie podatnik czy organ podatkowy

    Odpowiedz
  • sądy do lustracji...(2015-08-30 09:44) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety Sady Administracyjne są ściśle powiązane z aparatem skarbowym i w ponad 90 % orzekają na niekorzyść podatnika kontynuując i wspomagając łupieżczą politykę fiskusa.

    Odpowiedz
  • sceptyk(2015-08-31 08:04) Zgłoś naruszenie 00

    Widze ze obawy sa po obu stronach i podatnika i organu i nie wiadomo co bedzie a to dlatego ze z jednej strony nie ma wiary w niezaleznosc sadow a z drugiej jest swiadomosc zlego prawa .
    Rzad powinien powolac jakas rade na bierzaca monitorujaca czy kasa nie wycieka i zmieniajaca prawo ale pewnie wybiora droge w zaparte .ciekawe co na to sady bo nie zawsze stoja one po stronie aparatu ,szczegolnie jak prezydent i sejm z innych opcji ale teraz to chyba znowu beda z jednej i jeszcze prof modzelewski ktory ponoc karal za blad ortograficzny na f.v. sie tam kreci .

    Odpowiedz
  • StAAbrA(2015-08-30 21:26) Zgłoś naruszenie 00

    Ława przysięgłych szybciutko zrobiłaby porządek z biurwą skarbową - tą z urzędu i tą
    przebraną za łańcuchowego .
    Póki co , wybierzmy jednak nową władzę.
    I dajmy jej tydzień , dwa ...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!