« Powrót do artykułu

Deregulacja: Doradca podatkowy z wykształceniem średnim z ograniczonym prawem w sądzie

Deregulacja jest atrakcyjna dla klientów, ale będą oni ponosić większe ryzyko błędnych rozliczeń - mówi Agnieszka Tałasiewicz, doradca podatkowy, partner w Ernst & Young.

  • Agnieszka Tałasiewicz, doradca podatkowy, partner w Ernst & Young
  • Doradca podatkowy
statystyki

Komentarze (21)

  • LOKAJ(2013-05-16 09:27) Zgłoś naruszenie 00

    Niektórzy z Doradców zapomnieli, że zostali wpsani na liste doradców podatkowych tzw. wpisem warunkowym pod koniec lat 90-tych lub początkiem pierwszego dziesięciolecia XXI wieku.
    Wpis ten uzyskali bez zdawania egzeminów. arunek był jeden - prowadzenie usług księgowych i doradztwa podatkowego przez okres około 5 lat i posiadać wyższe, ekonomiczne wykształcenie (tu: nie pamiętam dokładnie warunków zmian dokonanych rozporządzeniem).
    Wówczas do zawodu doradcy podatkowego dostały się osoby, które nigdy nie musiały zdawać uciążliwych, a przy tym trudnych egzaminów z wciąż zmieniającego się prawa podatkowego, i nie tylko, a przy tym, legitymizujących się znikomą wiedzą na temat prawa podatkowego.

    I CÓŻ, DZIŚ PROTESTUJĄ - ZGDNIE Z PRZYSŁOWIEM: ZAPOMNIAŁ WÓŁ, JAK CIELĘCIEM BYŁ.

    Odpowiedz
  • dociekliwy(2013-05-16 22:24) Zgłoś naruszenie 00

    Egzamin na DP z pewnością jest do zdania. Ten egzamin jednak sprawdza głównie to ile ktoś wykuł na blachę z __wykupionych__ materiałów. Egzamin na DP nijak się ma do chociażby egzaminu radcowskiego, gdzie sprawdza się jakieś rzeczy z praktycznego wykonywania zawodu.
    Z perspektywy klientów wielka szkoda, że "deregulacja" nie zreformuje egzaminu na DP. Oczywiście, nie mam na myśli jego zniesienia.

    Odpowiedz
  • mario (2016-05-02 10:55) Zgłoś naruszenie 00

    ale ci ludzie w polsce to idioci. W USA można byc prawnikiem bez studiowania prawa, wystarczy praktyka i zdany bar exam. więc człowieku jak nie wiesz jak jest na świecie to sie nie wypowiadaj. Otrząśniejs ię z tej mentalności rodem z sowieckiego łągru bo się kompromitujesz

    Odpowiedz
  • Bert(2013-05-19 16:37) Zgłoś naruszenie 00

    Prawo podatkowe i procedura podatkowa to jedne z najtrudniejszych dziedzin prawa. Już obecnie funkcjonujące przepisy dopuszczające do zawodu doradcy podatkowego osoby nie posiadające wyższego wykształcenia prawniczego są nieporozumieniem. Pomysł, żeby doradcą podatkowym były osoby po szkole średniej - to dowód na brak kompetencji do rządzenia państwem i wyraz celowego dążenie do pogłębienia stanu chaosu, powszechnego braku zaufania i dezintegracji -żeby móc dalej rządzic przez opowiadanie bajek w mediach.

    Odpowiedz
  • dor.pod.(2013-05-17 13:48) Zgłoś naruszenie 00

    Niestety też tak podejrzewam. Skoro deregulacja zakłada, że doradcy podatkowemu zostawiamy jedynie reprezentację w sądach administracyjnych, bo resztę tzn. doradztwo i prowadzenie ksiąg będzie mógł robić każdy, to jaki jest sens obniżania wykształcenia żeby zostać doradcą? No chyba taki, żeby za chwilę stwierdzić, że nie nadają się do sądów. Trzeba też pamiętać, że te tysiące młodych i bezrobotnych radców i adwokatów musi jakoś zarabiać na chleb, a w tym momencie przed NSA w sprawach podatkowych doradców staje dwa razy więcej niż adwokatów i radców razem wziętych (w 2012 - 1713 spraw prowadzili doradcy, podczas gdy radcowie prawni – 647, a adwokaci – 237). Jest więc o co walczyć...

    Odpowiedz
  • dor.pod.(2013-05-17 12:14) Zgłoś naruszenie 00

    Sam jestem doradcą podatkowym i jestem za deregulacją. Niech każdy ma prawo prowadzić księgi i doradzać w podatkach. Jakie będą skutki dla budżetu to się okaże. Ja mam nadzieję zarobić na prostowaniu pomyłek innych. Z tym, że obniżenie wykształcenia dla doradcy, który ma reprezentować podatnika w sądzie to kpina, która doprowadziłaby do zniszczenie zawodu i realnego odcięcia podatników od profesjonalnej pomocy prawnej w sprawach podatkowych. A trzeba pamiętać, że przed NSA podatki to już prawie 50% spraw. Luki tej nie wypełnią radcy i adwokaci, ponieważ nie mają żadnego pojęcia o podatkach i nie są w stanie obsługiwać spraw podatkowych.

    Odpowiedz
  • :)(2013-05-17 12:19) Zgłoś naruszenie 00

    'jestem adwokatem i jestem za deregulacją zawodu adwokata. Niech każdy nawet nie umiejący czytać i pisać prowadzi sprawy prawne. Dajmy ludziom prawo wyboru. Bla bla bla,. każdy może tak napisać..

    Odpowiedz
  • i o to loto(2013-05-17 12:20) Zgłoś naruszenie 00

    Do 16, ale to o to idzie, by wywalić z sądów doradców podatkowych. Niech podatników bronią cywiliści i karniści - łatwiej będzie fiskusowi wygrywać ...:)

    Odpowiedz
  • gr(2013-05-17 07:07) Zgłoś naruszenie 00

    Zlikwidować pazerną korporacje KIDP. Potrzebni jak dziura w moście.

    Odpowiedz
  • dlaczego mamy niszczyć konkurencję(2013-05-17 07:26) Zgłoś naruszenie 00

    Dwie sprawy.
    Po pierwsze czemu odmawiacie ludziom prawa wyboru? Chce ktoś doradcę podatkowego ze średnim wykształceniem, jego sprawa, nie wasza.
    Jak ktoś idzie do kasyna przegrać pieniądze, to przy drzwiach stoją przedstawiciele korporacji i odradzają mu podjęcia gry z kasynem?
    A może przedstawiciele korporacji stoją przy regałach w marketach i odradzają lekkomyślnych zakupów?

    Po drugie, jeśli jesteście lepsi od tych ze średnim wykształceniem, to czemu wymagacie od państwa, aby administracyjnie przepędzał waszą konkurencję. Jeśli jesteście dobrzy, sami sobie dacie radę. Jeśli nie to niech usługi świadczy konkurencja.

    Odpowiedz
  • LOKAJ(2013-05-16 16:09) Zgłoś naruszenie 00

    Nikt tu nie neguje uprawnień doracy podatkowego.
    Niemniej, tak jak już wcześniej pisałem, większość doradców z usługami doradztwa podatkowego ma niewiele wspólnego. Świadczy usługi rachunkowe, czy też księgowe, polegające m.in.: na odpowiednim przyporządkowaniu operacji gospodarczych w księgach podatnika.

    STĄD TEŻ, JEST U NICH OBAWA RACZEJ O SPADEK WPŁYWÓW Z USŁUG KSIĘGOWYCH, A NIE Z USŁUG DORADZTWA PODATKOWEGO.

    Jakość usług księgowych nijak się nie przekłada na jakość usług doradztwa podatkowego.
    Mieć tytuł, po to tylko, by stanąć w zastępstwie podatnika przed sądem, to jakaś kpina. To samo może zrobić dobry radca prawny lub adwokat, znający prawo podatkowe, celne, itp.

    Odpowiedz
  • Doradca podatkowy z Bydgoszczy(2013-05-16 10:24) Zgłoś naruszenie 00

    Deregulacja w opisanym kształcie spowoduje obniżenie poziomu usług (czytaj częstsze naruszanie przepisów podatkowych przez podatników obsługiwanych przez nieprofesjonalnych"doradców"). Jest to na rękę organom podatkowym, które ściągną oprócz daniny również odsetki a także dodatkowe wpływy z tytułu odpowiedzialności karno-skarbowej. Jednym słowem Państwo popycha podatników w stronę przepaści. Jakość usług takiego "doradcy" może zostać zweryfikowana tylko w czasie kontroli organów podatkowych, a wówczas może być za późno dla podatnika. Pamiętajmy bowiem, że kontrola może dotyczyć kilku lat wstecz. Kto wówczas posprząta bałagan? Kto na tym zyska? (odp. fiskus), kto straci (odp. Podatnik).

    Odpowiedz
  • Marcin(2013-05-16 16:05) Zgłoś naruszenie 00

    Wpisy warunkowe powoli odejdą do historii.
    Zawód DP nie jest zawodem zamkniętym. Każdy może sie nauczyć i zdać egzamin, sam tak zrobiłem.
    Sprawy podatkowe to 1/3 wszystkich spraw przed sądami administracyjnymi. Jeśłi usługi zaczną wykonywać ludzie z wykształceniem średnim to firmy stracą krocie i upadną a tym samym urzędy skarbowe odnotują mniejsze wpływy. Wiadomo że każdy broni swojego, ale ten temat jest na tyle poważny że nie warto grzebać w nim na siłe, tylko po to zeby coś zderegulować.

    Odpowiedz
  • deregulowany(2013-05-16 14:52) Zgłoś naruszenie 00

    Doradca popełniający kosztowne dla klienta błędy traci zaufanie, nie ma dobrej opinii i podatnicy do niego nie przyjdą , a kto zwróci koszty poniesione straty? Taki niby "wyuczony doradca" narobi bałaganu, zwinie manatki i wyjedzie do Grecji myć gary, a fachowcy będą się tłumaczyli , że to oni nie są winni. Winny jest rząd, gowin, sejm, senat. Jeżeli prez. Komrowski podpisze tą ustawę to niejednego Polaka doprowadzi do ruiny. Ta ustawa jest BARDZO zła. A jak się chce zdać egzaminy na uprawnienia zawodowe to trzeba się uczyć. Jedynie wyborcy peło i pis-u jako odporni na wiedzą liczą na darmochę. Rozbili polską gospodarkę to i wykończą społeczeństwo swoim nieuctwem ( ale taniochą). Dobra obsługa musi kosztować bo jest dobra !!!

    Odpowiedz
  • Koryfeusz(2013-05-16 14:58) Zgłoś naruszenie 00

    czytałem projekt ustawy i nie ma tam żadnego zapisu o średnim wykształceniu, ludzie z E&Y widocznie nie mają co robić i udzielają durnych wywiadów...

    Odpowiedz
  • LOKAJ(2013-05-16 12:44) Zgłoś naruszenie 00

    A tak poza wszystkim, to: CO DORADCA, TO INTERPRETACJA.

    Odpowiedz
  • LOKAJ(2013-05-16 12:41) Zgłoś naruszenie 00

    Większość obowiązków doradców podatkowych objętych deregulacją wykonują już od dawna Biura rachunkowe, gdzie ich właściciele, czy tez pracownicy, wcale nie muszą legitymować się mniejszą wiedzą z prawa podatkowego. Wręcz przeciwnie, posiadają szeszą wiedzę z prawa finansowego, cywilnego, gospodarczego.
    Nie mówie, że egzamin jest nie do zdania, niemniej, po co go zdawać, skoro i tak większość doradców podatkowych, których znam, wykonuje jedynie usługi zarezerwowane dla Biur rachunkowych, czy też księgowych.

    TYLKO NIELICZNI DORADCY SĄ W STANIE SAMODZIELNIE REPREZENTOWAĆ PODATNKA PRZED ORGANAMI SKARBOWYMI LUB W SĄDZIE.

    Troska z deregulacji raczej wynika z obawy o utratę wpływów ze świadczenia usług księgowych, niż z usług doradztwa podatkowego.

    Niestety, grono doradców z wpisem warunkowych jest jednak duża, a nie jak argumentuje MIRIAM - niewielka. Większość z tych osób ma intratne posady w organach fiskusa, prowadzi własne kancelarie, itp.
    Ktoś, to prowadzi Biuro rachunkowe od conajmniej 10 lat, posiada równie dużą, jak nie większą wiedzę z prawa podatkowego, od doradcy z wpisem warunkowym.

    Odpowiedz
  • wjw(2013-05-16 11:40) Zgłoś naruszenie 00

    Deregulacja to coraz większy debilizm. Ale jej autorów.

    Odpowiedz
  • czytelnik(2013-05-16 11:39) Zgłoś naruszenie 00

    Szanowni członkowie korporacji, odnoszę wrażenie, że obrażacie naszą inteligencję, wpisami że motywem waszego zamykania się w izbach i korporacjach jest troska o nas.

    Odpowiedz
  • miriam(2013-05-16 10:41) Zgłoś naruszenie 00

    Nie masz racji Lokaj, z paru powodów. Po pierwsze, grono tych którzy weszli do zawodu poprzez wpisy warunkowe to w tej chwili, wobec globalnej liczby doradców, niewielkie grono. Zdecydowana większość doradców to ci, którzy z sukcesem przeszli przez egzamin (naprawdę do zdania). I teraz (moim zdaniem zasadnie) - pytają dlaczego obniża się standardy, skoro każdy zainteresowany może się przygotować i zdać ten egzamin tym samym otwierając sobie prostą drogę do zawodu?

    Poza tym, czołowe nazwiska na liście, z tej puli "ojców-założycieli" to zdecydowanie nie są osoby legitymujące się znikomą wiedzą na temat prawa podatkowego . Wręcz przeciwnie, na podatkach "zęby zjedli" i jeśli chodzi o wiedzę podatkową, zwłaszcza specjalistyczną, to są naprawdę wybitni fachowcy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!