Dla państwa ważniejsza akcyza od przyjemności niż podatek dochodowy od jej wytwórców

Spośród ok. 1,5 tys. działających w Polsce firm, których biznes wykorzystuje nasze przywiązanie do przyjemności, jak alkohol, tytoń i hazard, mogące przerodzić się w nałogi, niemal 40 znalazło się na opublikowanej przez resort finansów liście największych podatników podatku dochodowego od osób prawnych. Największych pod względem obrotów, bo pod względem wielkości płaconego CIT niewiele z tych podmiotów znajduje się w czołówce (tę okupują banki).

Wyniki podatkowe firm w sektorach

żródło: DGP

Grupa tych firm – producentów i hurtowników alkoholu i papierosów oraz właścicieli loterii czy kasyn (nie w każdym przypadku stanowi to całość biznesu) – miała w ub.r. ponad 92 mld zł przychodów i wykazała w swoich zeznaniach 4,4 mld zł dochodu do opodatkowania. Łączny CIT to kwota niemal 818 mln zł. Kilka przedsiębiorstw wykazało straty, co pozwoliło im nie płacić albo zmniejszyć wymiar CIT-u. Podatek dochodowy od tych przedsiębiorstw to niewielka część zarobku państwa na „przyjemnościach”. Daleko mu do akcyzy. A łączne wpływy można powiększyć jeszcze o VAT czy podatek płacony przez pracowników koncernów tytoniowych, alkoholowych czy firm działających na rynku gier losowych. Przykładem może być Totalizator Sportowy. „Rok 2019 był rekordowy w historii spółki. Jej przychody wzrosły o ponad 90 proc. do prawie 10 mld zł, a wartość wpłaconego do budżetu państwa podatku od gier przekroczyła pierwszy raz w historii 1 mld zł przy łącznej wartości kontrybucji do budżetu państwa w wysokości blisko 2,4 mld zł – o 12 proc. wyższej niż w roku 2018” – tak podsumowywała wyniki firma (podatek dochodowy był niższy niż w poprzednich latach).

statystyki

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!