« Powrót do artykułu

Przywileje podatkowe twórców: Dowartościowanie elit czy zbiorowe oszustwo

Coraz częściej zwracamy uwagę na dylematy etyczno-moralne związane z naszym systemem podatkowym. Czy słuszne jest zabieranie, poprzez dodatkowe podatki, bogatym i dawanie biednym? A jeśli tak, to czy przeznaczać te pieniądze na program 500+, czy może na poprawę warunków życia osób niepełnosprawnych i ich opiekunów. Bo na wszystko nie wystarczy.
pianino, fortepian, muzyka poważna

żródło: ShutterStock

pianino, fortepian, muzyka poważna

statystyki

Komentarze (1)

  • 007KAL(2018-07-04 13:46) Zgłoś naruszenie 00

    Mam podejrzenia dlaczego powyższy artykuł ukazał się w tym czasie, ale dlaczego jest tak mało profesjonalny to jest dla mnie zagadka. Podatki powinny być sprawiedliwe i proste. Moim zdaniem w Polsce nie są sprawiedliwe i nie są proste. (Dla mnie) kwota wolna od podatku ma wartość zero, koszty uzyskania przychodu, które mogę wpisać do PIT nie mają nic wspólnego z realnymi kosztami, które ponoszę, aby uzyskać przychód. Podany w artykule przykład naliczania 50% kosztów uzyskania przychodu w sytuacji, gdy - konkretny przypadek - pracownicy uczelni realizują grant ma drugie dno. Pozyskany przez pracowników uczelni grant z zasady jest pomniejszony o 60-70% przez naliczenie kosztów przez uczelnię. Nagle sale są bardzo cenne, nagle jest cała tabelka kosztów wydziałowych, ogólnouczelnianych, bo uczelnia musi z czegoś żyć, a z nieba (ministerstwa) kapie mało a rektorzy i dziekani nie mają pojęcia o racjonalnym gospodarowaniu i mają bardzo duże rodziny, które lubią pracować w administracji centralnej uczalni, która "nic nie musi". Aby jednak tym, co grant muszą zrobić się chciało jest furtka - 50% kosztów uzyskania przychodu. Małe brutto, relatywnie duże netto a przy okazji ... pożyczka z emerytury. 50% koszty uzyskania przychodu liczone ryczałtem były do pierwszego kwartału 2018 roku standardem dla etatowej pracy naukowców i dydaktycznych. Już nie są i dlatego duża większość dostaje płacę na poziomie 3700 zł na rękę, czyli mniej 350-400 zł niż wcześniej. Patrząc kieszenią to jest nie całe dwa razy więcej niż płaca minimalna, więc zamiast dyskutować (Panie Redaktorze) o kosztach warto zacząć dyskutować o dochodach netto i przyczynach. Poprzedni Jaśnie Nami Rządzący zamiast dawać podwyżki naukowcom pozwalali im na oświadczanie, że mają prawo do 50% kosztów uzyskania od 30%, 50%, a później 90% płacy brutto (części pracowniczej). Teraz można było to zabrać jednym e-listem rektora, bo dostał inną interpretację przepisów przygotowaną przez 75-zastępcę sekretarza w MF, a co więcj można (jak się będzie chciało), że oświadczenie były .....

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!