Chodziło o spółkę produkującą różnego rodzaju meble (np. biurowe, sklepowe, kuchenne). Dodatkowo zajmowała się ona wynajmem nieruchomości. Do każdej z tych działalności przypisane są odrębne symbole Polskie Klasyfikacji Działalności.
Pod koniec 2017 r. rada miasta uchwaliła dwie odrębne stawki podatku od nieruchomości dla gruntów i budynków związanych z prowadzeniem działalności gospodarczej. Radni zdecydowali, że oprócz stawki podstawowej będzie też stawka podwyższona. Podatek według tej drugiej mieliby płacić wyłącznie przedsiębiorcy zajmujący się produkcją arkuszy fornirowych i płyt wykonanych na bazie drewna, produkcją mebli oraz wyrobów dla budownictwa z tworzyw sztucznych.
W uchwale radni odwołali się wprost do rozporządzenia Rady Ministrów z 24 grudnia 2007 r. w sprawie Polskiej Klasyfikacji Działalności (Dz.U. z 2007 r. poz. 1885 ze zm.) i określonych w nim symboli PKD. W praktyce wyższy podatek mieliby płacić przedsiębiorcy prowadzący działalność szczególnie uciążliwą dla środowiska, w tym także spółka produkująca meble.
We wniosku o interpretację spółka tłumaczyła, że nie we wszystkich nieruchomościach prowadzi działalność objętą wyższą stawką podatkową. Niektóre z nich w całości lub w części przeznacza np. na działalność biurową, magazynową, pomocniczą, na cele socjalne.
Uważała, że wyższy podatek powinna płacić wyłącznie od gruntów i budynków związanych bezpośrednio z produkcją mebli.
Prezydent miasta stwierdził jednak, że podwyższona stawka powinna dotyczyć wszystkich nieruchomości, które są związane z produkcją mebli, również tych, które są z nią związane wyłącznie pośrednio. Przywołał odpowiedni fragment załącznika do rozporządzenia z 24 grudnia 2007 r. w sprawie PKD, z którego wynika, iż działalność gospodarcza ma miejsce, gdy takie czynniki, jak wyposażenie, siła robocza, technologia produkcji, sieci informacyjne lub produkty są powiązane w celu wytworzenia określonego wyrobu lub wykonania usługi.
Prezydent miasta stwierdził też w interpretacji, że spółka nie prowadzi innej działalności niż produkcja mebli. Z tego ostatniego powodu WSA w Rzeszowie uchylił interpretację (sygn. akt I SA/Rz 463/18). Stwierdził, że organ w niedopuszczalny sposób zmodyfikował stan faktyczny przedstawiony przez spółkę.
Sąd zgodził się natomiast ze wszystkimi argumentami merytorycznymi prezydenta miasta. Wyjaśnił, że z produkcją mebli związana jest każda powierzchnia, na której wykonywane są czynności niezbędne w procesie produkcyjnym. Są to także budynki, w których zapadają decyzje biznesowe, menedżerskie, wykonywane są czynności biurowo-księgowe.
WSA podkreślił, że celem radnych było wyższe opodatkowanie podmiotów prowadzących działalność szczególnie uciążliwą dla środowiska. Trudno więc znaleźć powód, dla którego wyższy podatek nie miałby objąć wszystkich powierzchni, na których odbywa się taka działalność – orzekł WSA.
Tego samego zdania był NSA. Jak wyjaśnił sędzia Paweł Dąbek, rozwiązanie sporu między spółką a prezydentem miasta kryło się już w treści uchwały radnych. Odwołuje się ona bowiem do rozporządzenia z 24 grudnia 2007 r. w sprawie PKD, którego załącznik szeroko definuje prowadzenie działalności gospodarczej. Podwyższona stawka daniny dotyczy więc wszystkich nieruchomości, także pośrednio związanych z produkcją mebli – podsumował sąd kasacyjny. ©℗
Celem radnych było wyższe opodatkowanie podmiotów prowadzących działalność szczególnie uciążliwą dla środowiska

orzecznictwo

Wyrok NSA z 2 grudnia 2021 r., sygn. akt III FSK 420/21. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia