Trudna sytuacja

Drugą konsekwencją wyroku jest to, że podatnicy, którzy odliczyli straty z funduszy, powołując się na korzystny wyrok sądu pierwszej instancji (WSA w Warszawie, sygn. akt III SA/Wa 1147/09), są obecnie w niekorzystnej sytuacji.

– Muszą liczyć się z koniecznością korekty swoich rozliczeń podatkowych oraz dopłatą podatku wraz z odsetkami. Szanse wygranej z fiskusem na poziomie postępowania podatkowego czy sądowego w świetle wyroku NSA są minimalne – stwierdza Marek Gadacz.

Trudno jednak doszukiwać się błędu w postępowaniu podatników, skoro przepisy są niejasne, a WSA uznał takie odliczenie za jak najbardziej dopuszczalne. Dlatego też konieczne są zmiany przepisów, aby niesprawiedliwe obciążenie podatkowe różnych grup inwestorów zostało wyeliminowane. Jest to kolejna konsekwencja orzeczenia NSA.

Zmiana przepisów

W ocenie Marka Gadacza możliwość wzajemnych rozliczeń strat powinna być systemowo dopuszczalna. Osoby inwestujące w fundusze ponoszą przecież zbliżone ryzyko inwestycyjne do tych inwestujących bezpośrednio w akcje, a zatem nie powinni być różnicowani od strony rozliczeń z fiskusem.

– Efektem takiego różnicowania może być zapłata podatku nawet w sytuacji, kiedy rezultat z inwestycji jest ujemny. Aby poprawić nieco dolę podatnika, konieczne są zmiany przepisów, które dopuszczą kompensatę zysków i strat choćby w ramach jednego źródła przychodów – dodaje Marek Gadacz.

Podobnego zdania jest Artur Oleś. Proponuje, aby zrezygnować z ryczałtowego opodatkowania dochodów z funduszy na rzecz opodatkowania jak w przypadku inwestycji giełdowych. Wiązałoby się to z wyeliminowaniem obowiązków płatnika, czyli TFI. Fundusze musiałyby przekazywać inwestorom informację PIT-8C. Inwestor zaś w zeznaniu rocznym miałby obowiązek rozliczenia.

Minister finansów w odpowiedzi na interpelację poselską (nr 15141) stwierdził jednak, że nie jest możliwy przypadek, aby wydając dyspozycję umorzenia jednostek uczestnictwa w tym samym funduszu, uzyskać jednocześnie dochód i ponieść stratę. W związku z tym nie jest dopuszczalne inne opodatkowanie dochodów z funduszy jak tylko w sposób zryczałtowany.

Podatek od kapitału

Artur Oleś podkreśla, że podatek ryczałtowy ma za zadanie uprościć system podatkowy, ale w przypadku inwestycji w fundusze takie uproszczenie prowadzi do nadmiernego obciążenia, a brak możliwości rozliczenia straty w funduszach jest już skrajnym przejawem fiskalizmu.

Konsekwencją tego jest pytanie o stopień obciążenia podatkowego inwestycji kapitałowych w Polsce.

W ocenie prof. Feliksa Grądalskiego, ekonomisty ze Szkoły Głównej Handlowej, podatki nakładane na proces akumulacji kapitału i tak są już znaczne.

Jest to 19-proc. podatek Belki m.in. od dochodów z lokat bankowych oraz z funduszy inwestycyjnych oraz 19-proc. PIT od dochodów z obrotu papierami wartościowymi. Duże obciążenie fiskalne potęguje brak kwoty wolnej od podatku od tego typu dochodów oraz właśnie ograniczone odliczanie strat. Jeśli uwzględnić przy tym planowany podatek obrotowy od transakcji finansowych w całej UE, to również przyczyni się on do zwiększenia ciężaru podatkowego ponoszonego przez inwestorów.