Można żądać wznowienia postępowania sądowoadministracyjnego z uwagi na wyrok TSUE, ale pod warunkiem że został on opublikowany po wydaniu przez polski sąd prawomocnego orzeczenia – stwierdził NSA.
W przeciwnym razie – tj. gdy najpierw zapadło orzeczenie unijnego trybunału, a dopiero następnie zapadł wyrok polskiego sądu – podatnikowi pozostaje tylko inna możliwość: żądać wznowienia postępowania administracyjnego, zakończonego prawomocną decyzją wydaną przez organ podatkowy.
Zasadniczo wyrok TSUE może być przyczyną wznowienia dwu odrębnych postępowań:
  • administracyjnego (zgodnie z art. 240 par. 1 pkt 11 w związku z art. 241 par. 2 pkt 2 ordynacji podatkowej), i
  • sądowoadministracyjnego (art. 272 par. 3 ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi, Dz.U. z 2019 r. poz. 2325).
Orzeczenie TSUE może być podstawą wznowienia postępowania sądowoadministracyjnego, nawet jeżeli nie zostało ono doręczone stronie wnoszącej skargę o jego wznowienie. Z taką sytuacją mamy do czynienia, gdy podatnik nie brał udziału w postępowaniu przed TSUE, natomiast po zapoznaniu się z wyrokiem unijnego trybunału chciałby wywodzić z niego skutki prawne również dla siebie. W uchwale z 16 października 2017 r. (sygn. akt I FPS 1/17) NSA uznał, że to możliwe.
W takiej sytuacji trzymiesięczny termin na wniesienia skargi o wznowienie postępowania zaczyna biec od dnia opublikowania rozstrzygnięcia TSUE w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Z tym dniem wchodzi ono bowiem w życie (inaczej jest u stron, które brały udział w postępowaniu przed TSUE – wówczas termin na wniesienie skargi o wznowienie postępowania biegnie już od dnia doręczenia stronie lub jej pełnomocnikowi rozstrzygnięcia trybunału).
W sprawie rozpatrzonej przez Naczelny Sąd Administracyjny kluczowe były jednak daty, a więc możliwość zapoznania się z wyrokiem TSUE przez polskich sędziów. Wyrok w Luksemburgu zapadł 16 października 2019 r. (sygn. akt C-189/18), a opublikowany został w Dzienniku Urzędowym UE 16 grudnia 2019 r.
Natomiast NSA orzekł w sprawie podatniczki 18 grudnia 2019 r., czyli dwa dni po opublikowaniu orzeczenia TSUE i dwa miesiące po tym, jak ono zapadło.
Sąd kasacyjny uznał, że w tej sytuacji wznowienie postępowania sądowoadministracyjnego jest niedopuszczalne, bo w momencie rozstrzygania sprawy podatniczki znał on już wyrok unijnego trybunału.
Wyjaśnił, że prawo do wznowienia postępowania nie może prowadzić do nieuzasadnionych prób podważania prawomocnych orzeczeń sądowych. A do tego zmierzałoby w istocie żądanie wznowienia postępowania sądowoadministracyjnego z uwagi na wyrok TSUE, który jest znany sądowi krajowemu w momencie rozpatrywania skargi kasacyjnej podatnika. W istocie byłaby to próba podważenia prawomocnego orzeczenia sądu krajowego – orzekł NSA.
Uznał więc, że powołanie się na wyrok TSUE istniejący już w obiegu prawnym, bo opublikowany na dwa dni przed wydaniem prawomocnego orzeczenia przez polski sąd, nie daje podstawy do wznowienia postępowania sądowoadministracyjnego.
NSA zwrócił natomiast uwagę na to, że podatniczka miała inną możliwość – zażądać wznowienia postępowania administracyjnego, zakończonego ostateczną decyzją organu podatkowego. I w istocie z tej możliwości skorzystała. Wniosek o to złożyła 16 stycznia 2020 r. (potem go jeszcze uzupełniając), a dwa miesiące później dyrektor Izby Administracji Skarbowej w Gdańsku wznowił postępowanie administracyjne.

orzecznictwo

Postanowienie NSA z 18 listopada 2020 r., sygn. akt I FSK 460/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia