IP Box to ulga, która została wprowadzona z początkiem tego roku. Polega na objęciu 5-proc. stawką dochodu z kwalifikowanych praw własności intelektualnej (IP), czyli m.in. z patentów, praw ochronnych na wynalazek, na wzór użytkowy, praw z rejestracji wzoru przemysłowego, a nawet autorskiego prawa do programu komputerowego.

Samozatrudnieni twórcy

Ulga dotyczy podatników CIT i PIT (na podstawie art. 24d i art. 24e ustawy o CIT oraz art. 30ca i art. 30cb ustawy o PIT). Oznacza to, że z preferencji mogą skorzystać nie tylko spółki z o.o. i akcyjne, lecz także przedsiębiorcy prowadzący biznes samodzielnie.

I właśnie ci ostatni często pytają fiskusa o wykładnię. Tylko w październiku br. dyrektor Krajowej Informacji Skarbowej wydał kilkadziesiąt interpretacji dotyczących programistów na samozatrudnieniu. Większość z nich jest korzystna i potwierdza, że tacy przedsiębiorcy mogą zastosować 5-proc. PIT (przykładowe interpretacje: sygn. 0112-KDIL3-3.4011.307.2019.2.MM, sygn. 0113-KDIPT2-3.4011.456. 2019.2.GG, sygn. 0112-KDIL3-3.4011.326.2019.2.AA).

W tych przypadkach chodziło o programistów prowadzących działalność gospodarczą, którzy tworzą:

  • aplikacje, które są częścią większego systemu (był to innowacyjny, częściowo zautomatyzowany system do zarządzania);
  • aplikację, która pozwala pasażerom komunikacji miejskiej obserwować aktualne położenie pojazdów na mapie. Pozwala to na nowy sposób planowania podróży środkami transportu publicznego;
  • oprogramowanie na potrzeby klienta do całkowicie nowego rozwiązania obsługi pacjenta i refundacji jego leczenia.

Podatnicy tłumaczyli, że w związku z tym będą osiągać dochód z tytułu: przenoszenia autorskich praw majątkowych do oprogramowania lub udzielenia licencji. Organ potwierdził, iż będą mogli zastosować 5-proc. stawkę PIT.

Ewidencja i rozliczenie

Ci, którzy chcą skorzystać z IP Box, muszą pamiętać, że nie mogą stosować tej stawki do zaliczek. Minister finansów w objaśnieniach z 15 lipca br. wyjaśnił bowiem, że z ulgi nie można skorzystać w trakcie roku podatkowego. Można to zrobić dopiero w rocznym rozliczeniu.

Trzeba też pamiętać, że preferencję wyklucza brak odrębnej ewidencji. Jest to niezbędne, aby ustalić przychody, koszty podatkowe i dochody (straty) przypadające na każde kwalifikowane IP. Nie wystarczy po prostu prowadzić na przykład podatkowej księgi przychodów i rozchodów. Potwierdził to dyrektor KIS w interpretacji z 15 października br. (sygn. 0112-KDIL3-3.4011.271.2019.3.WS). Uznał, że programista nie będzie mógł zastosować 5-proc. stawki, bo nie prowadzi wymaganej przepisami odrębnej ewidencji.

Trzeba się zabezpieczyć

Grzegorz Kuś, radca prawny, doradca podatkowy i ekspert PwC, radzi, aby przedsiębiorca zabezpieczył się na wypadek kontroli zawczasu, nie wystarczy bowiem sama odrębna ewidencja. Organ może chcieć sprawdzić, czy podatnik faktycznie wytworzył program komputerowy i czy został on stworzony w ramach działalności badawczo--rozwojowej.

– Preferencji podlegają tylko programy, które są innowacyjne, niestandardowe – twierdzi ekspert.

Zwraca uwagę, że zazwyczaj w umowach na takie zlecenie pojawiają się ogólne sformułowania, że jej przedmiotem są usługi informatyczne. W takim przypadku po kilku latach, gdy programista już nie będzie współpracował ze zleceniodawcą, może być trudno udowodnić, że przedsiębiorca stworzył coś wyjątkowego.

Grzegorz Kuś podkreśla, że problemem może być samo ustalenie, czy dany produkt jest programem komputerowym. Definicji tego pojęcia nie ma bowiem ani w ustawach podatkowych, ani w żadnych innych przepisach. Uwagę na to zwrócił minister finansów w objaśnieniach podatkowych, jednocześnie zachęcając do występowania o interpretację podatkową, która odpowiadałaby na pytanie, czy konkretna praca może być uznana za program komputerowy.

Doradca podatkowy zauważa jednak, że informatycy zazwyczaj nie pytają o to dyrektora KIS. We wnioskach o interpretację sami informują, że rezultatem ich prac jest program komputerowy. Jeżeli podczas kontroli fiskus uzna inaczej, uzyskana interpretacja nie ochroni.