Resort chciał, aby obligatoryjny split payment dotyczył faktur powyżej 15 tys. zł. Wynika to wprost z uzasadnienia do projektu nowelizacji. Kłopot polega na tym, że sam projekt niekoniecznie oddaje intencje MF. To kolejny przykład legislacyjnej niechlujności – mówią eksperci.

Projekt jest już po Senacie, czeka na rozpatrzenie senackich poprawek przez Sejm.

Nowelizacja ma wejść w życie od 1 listopada br.

Gdzie tkwi problem

W trzech kluczowych przepisach nowelizacji – tych, które dotyczą obowiązkowego split paymentu oraz solidarnej odpowiedzialności za VAT – pojawia się odesłanie do kwoty stanowiącej – zacytujmy – „kwotę, o której mowa w art. 19 pkt 2 ustawy z 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców”.

Spójrzmy zatem, co jest zapisane w prawie przedsiębiorców. Jest tam mowa o:

  • kwocie 15 tys. zł i
  • wartości transakcji przekraczającej 15 tys. zł lub równowartość tej kwoty.

Zdaniem części ekspertów takie zapisy nowelizacji oznaczają jedno – obowiązkowy split payment trzeba będzie stosować wyłącznie do faktur, na których kwota brutto wyniesie dokładnie 15 tys. zł, a nie gdy przekroczy tę kwotę. I nie jest ważne, że co innego było intencją resortu finansów.

– Liczy się to, co jest w przepisie – mówi Marek Kwietko-Bębnowski, doradca podatkowy.

I tłumaczy, że zgodnie z zasadami wykładni gramatycznej „kwota, o której mowa” w art. 19 pkt 2 ustawy – Prawo przedsiębiorców oznacza dokładnie 15 tys. zł. – Ani mniej, ani więcej – podkreśla ekspert.

Kilkakrotnie zwraca uwagę na to, że w art. 19 pkt 2 prawa przedsiębiorców jest mowa o „kwocie” oraz o „wartości transakcji”. – Kwota oznacza równo 15 tys. zł, natomiast „wartość transakcji” ma przekraczać tę kwotę lub jej równowartość – mówi ekspert.

Jego zdaniem więc, jeżeli ustawodawca stwierdza w nowelizacji ustawy o VAT, że split payment będzie obowiązkowy, gdy „kwota należności ogółem stanowi kwotę, o której mowa w art. 19 pkt 2 ustawy z dnia 6 marca 2018 r. – Prawo przedsiębiorców”, to oznacza to, że obowiązki te nie obejmą sytuacji, w których kwoty należności ogółem będą większe lub mniejsze niż 15 tys. zł.

Tego samego zdania jest Andrzej Nikończyk, doradca podatkowy i partner w KNDP. – Celem MF było stosowanie obowiązkowego split paymentu do kwot transakcji przekraczających 15 tys. zł, ale celu tego nie udało się zrealizować, bo treść proponowanych przepisów stanowi co innego niż uzasadnienie. W uchwalonej ustawie obowiązkowy split payment dotyczy tylko faktur, w których kwota należności ogółem wyniesie dokładnie 15 tys. zł – potwierdza Andrzej Nikończyk.

Zmiana po konsultacjach

Co ciekawe, w pierwotnym projekcie nowelizacji (datowanym na 14 maja br.) było to zapisane inaczej. Limit 15 tys. zł miał być powiązany z transakcją, a nie z fakturą. Projekt stanowił, że metodę podzielonej płatności trzeba będzie stosować do należności wynikającej z faktury „dokumentującej transakcje określone w art. 19 pkt 2 ustawy – Prawo przedsiębiorców”.

Ministerstwo Finansów zmieniło ten zapis w wyniku konsultacji społecznych. Obowiązek stosowania mechanizmu podzielonej płatności powiązano z fakturą, a nie z transakcją.

MF poinformowało o tym w raporcie z konsultacji, dodając: „Po zmianie odesłanie do przepisu ustawy – Prawo przedsiębiorców dotyczy wyłącznie kwoty”.

Wprowadzona zmiana była już zauważalna w kolejnej wersji projektu, datowanej na 19 czerwca br. I w takim właśnie brzmieniu przyjęły ją rząd, a następnie Sejm i Senat. Żadna z senackich poprawek, które ma rozpatrzyć jeszcze Sejm, nie dotyczy tego zagadnienia.

Kwota i wartość transakcji

Zdaniem Marka Kwietko-Bębnowskiego, jeśli intencją MF było powiązanie podzielonej płatności z fakturą, a nie z transakcją, to należało całkiem inaczej sformułować przepis.

Zamiast odsyłać do pojęcia „kwoty, o której mowa w art. 19 pkt 2 ustawy – Prawo przedsiębiorców”, ustawodawca powinien był:

  • odesłać do „wartości transakcji, o których mowa w art. 19 pkt 2 ustawy – Prawo przedsiębiorców” lub
  • powielić w ustawie o VAT regulacje zawarte w prawie przedsiębiorców lub
  • odnieść się do przypadków, w których „kwota należności ogółem przekracza wartość transakcji, o których mowa w art. 19 pkt 2 ustawy – Prawo przedsiębiorców”.

– Wówczas nie byłoby wątpliwości, że chodzi o kwoty należności ogółem przekraczające kwotę 15 tys. zł lub jej równowartość – mówi doradca podatkowy.

Inna interpretacja

Obecnej wersji przepisu broni natomiast Krystian Łatka, doradca podatkowy z Instytutu Studiów Podatkowych. Zwraca uwagę na to, że w art. 19 pkt 2 prawa przedsiębiorców jest mowa o sytuacji, gdy jednorazowa wartości transakcji, bez względu na liczbę wynikających z niej płatności, przekracza 15 tys. zł lub równowartość tej kwoty.

– Nie ma wątpliwości, że przepis prawa przedsiębiorców dotyczy wartości powyżej 15 tys., a nie 15 tys. zł. Nie spotkałem się dotychczas z poglądem, że obowiązek obrotu bezgotówkowego dotyczy tylko transakcji o wartości dokładnie 15 tys. zł – argumentuje doradca.

Jego zdaniem nie powinno być więc wątpliwości, że nowelizacja ustawy o VAT dotyczy wartości ponad 15 tys. zł.

Ekspert dodaje, że nawet gdyby uznać, że obowiązkowy split payment będzie dotyczył faktur na dokładnie 15 tys. zł, to trzeba jeszcze pamiętać o racjonalności ustawodawcy i starać się potwierdzić wykładnię językową innymi metodami: systemową i funkcjonalną.

– Wszystkie one powinny dawać zgodny wynik. Jeśli weźmiemy to wszystko pod uwagę i cel regulacji, to dochodzimy do wniosku, że chodziło w sposób oczywisty o faktury o wartości powyżej 15 tys. zł, a nie wyłącznie te, które opiewają na tę kwotę – mówi Krystian Łatka.

Jego zdaniem nie ma wątpliwości, że organy podatkowe obiorą taki właśnie kierunek interpretacji.

Konieczne doprecyzowanie

Zdaniem Marka Kwietko-Bębnowskiego, jeśli faktycznie MF chce osiągnąć zakładany cel, to powinno jak najszybciej zmierzać do doprecyzowania niejasnych przepisów. Również po to, by zapobiec wszczynaniu niepotrzebnych sporów przed sądami administracyjnymi.

Co w sytuacji, gdy przepisy nie zostaną jednak doprecyzowane?

– Chcąc uniknąć sporu z fiskusem, lepiej stosować obowiązkowy split payment do wszystkich transakcji przekraczających 15 tys. zł – uważa Andrzej Nikończyk.

Jego zdaniem można się spodziewać wyjaśnień resortu finansów, że tak właśnie należy stosować odwołanie do prawa przedsiębiorców.

– Pytanie, czy sądy przyznają rację takiemu sposobowi interpretacji – zastanawia się Andrzej Nikończyk. Zwraca uwagę na to, że tam, gdzie w grę wchodzą sankcje i to dość poważne, przepisy powinny być interpretowane ściśle, bez możliwości rozszerzania ich zakresu ponad to, co wynika z literalnego brzmienia przepisu.

Również solidarna odpowiedzialność

Przypomnijmy, że podzielona płatność ma na razie obowiązywać tylko w niektórych branżach, m.in. elektronicznej, budowlanej, paliwowej, stalowej, metali nieżelaznych i recyklingu (nowy załącznik nr 15 do ustawy o VAT).

Sprzedawca będzie musiał oznaczać faktury słowami „mechanizm podzielonej płatności”, a nabywca płacić należność netto na zwykły rachunek dostawcy, natomiast równowartość podatku od towarów i usług – na wyodrębniony rachunek VAT.

Zmieni się też solidarna odpowiedzialność nabywcy za VAT sprzedawcy. W założeniach MF ma być ona stosowana jedynie do przypadków, gdy kwota na fakturze będzie równa lub niższa niż 15 tys. zł. Ten przepis (art. 105a ust. 3 pkt 5 ustawy o VAT) w brzmieniu nadanym nowelizacją VAT również odnosi się do kwoty stanowiącej kwotę z art. 19 pkt 2 prawa przedsiębiorców. Problem dotyczy więc również stosowania odpowiedzialności solidarnej.

Odpowiedź Ministerstwa Finansów:

Ustawa Prawo przedsiębiorcy, a wcześniej ustawa o swobodzie działalności gospodarczej, określając warunek dokonywania obrotu bezgotówkowego wskazuje na przekroczenie kwoty 15 tys. zł lub jej równowartość – nigdy nie powstała wątpliwość, że transakcji bezgotówkowych dokonuje się dopiero po przekroczeniu tej wartości.
Przepis wprowadzający obowiązkowy mechanizm podzielonej płatności określa, że podatnicy są obowiązani zastosować mechanizm podzielonej płatności w przypadku gdy kwota należności na fakturze stanowi kwotę o której mowa w art. 19 ust. 2 ustawy Prawo przedsiębiorcy, a więc: stanowi kwotę, która przekracza 15 tys. zł lub równowartość tej kwoty. W opinii MF nowelizowany przepis nie budzi wątpliwości.