Na odpowiedź krakowski urząd daje siedem dni. W wezwaniu żąda nie tylko przedstawienia zgłoszenia identyfikacyjnego dla celów NIP oraz kopii tytułu prawnego do lokalu (np. aktu własności, umowy najmu). Zadaje też wiele bardzo szczegółowych pytań. Niektóre z nich wydają się oczywiste, jeśli założyć, że urząd przymierza się do zarejestrowania firmy dla celów VAT. Chce sprawdzić, czy podmiot faktycznie istnieje, więc pyta np., jaki rodzaj działalności wykonuje, czy korzysta z lokalu, w którym mieści się jego siedziba, gdzie działa zarząd.

„To przez biura wirtualne i spółki krzaki. Teraz to już normalna procedura i pytają niemal każdego” – komentują internauci na Facebooku.

źródło: DGP

Kiedy i z kim

Ale są też inne pytania, np. o spotkania z kontrahentami. Urząd przepytuje, ile takich spotkań było (chce poznać konkretną liczbę) oraz z kim (wypytuje o dane uczestników, w tym kontrahentów).

Sprawdza też, do kogo firma kieruje swoją ofertę, w jaki sposób kontaktuje się z kontrahentami, jak oni kontaktują się z nią.

„Takie pisma są nagminne” – pisze księgowa na portalu społecznościowym. Inna dodaje: „Teraz to już standard”.

Na jakiej podstawie

Internautów dziwi jednak zakres pytań. Pytają, który przepis daje fiskusowi tak szerokie uprawnienia.

Od czytelników wiemy, że w wezwaniach jako podstawa prawna jest wymieniany tylko art. 155 par. 1 ordynacji podatkowej. To ogólny przepis, który mówi, że organ podatkowy może wezwać do złożenia wyjaśnień, zeznań, przedłożenia dokumentów lub dokonania określonej czynności, „jeżeli jest to niezbędne dla wyjaśnienia stanu faktycznego lub rozstrzygnięcia sprawy”.

– Jeżeli rzeczywiście podany jest art. 155 par. 1, to podstawa jest zbyt wąsko zakreślona – mówi nam doradca podatkowy Marek Kwietko-Bębnowski. Sam dostrzega tylko jedną możliwość zadawania tak rozległych pytań – wykreślenie podatnika z rejestru NIP lub VAT.

Jednak z odpowiedzi na pytania DGP udzielonej przez biuro prasowe Krajowej Administracji Skarbowej wynika coś całkiem przeciwnego. „Pytania US Kraków-Stare Miasto kierowane są do podmiotów, które złożyły wniosek (VAT-R) o zarejestrowanie ich jako podatników VAT (czynnych lub zwolnionych)” – wyjaśnia KAS.

Potwierdzają to także wpisy internautów. „U mnie w firmie była pani z urzędu skarbowego sprawdzić, czy firma faktycznie istnieje i funkcjonuje. Dopiero potem dokonali rejestracji” – pisze ktoś na portalu społecznościowym.

„Celem tych pytań jest przede wszystkim weryfikacja danych zawartych w dokumentacji, przekazywanych do urzędu skarbowego w trakcie prowadzonego postępowania rejestracyjnego. Powyższa konieczność wynika z aktualnie brzmiących regulacji prawnych, tj. art. 96 ust. 4 ustawy” – tłumaczy biuro prasowe KAS.

Potwierdzają to eksperci. – W świetle tego przepisu organ podatkowy jest nie tylko uprawniony, ale wręcz zobowiązany do zweryfikowania danych podanych w zgłoszeniu pod kątem ich prawdziwości, dokładności i rzetelności – wyjaśnia Dariusz Malinowski, partner w KPMG w Polsce. Tłumaczy, że chodzi zwłaszcza o siedzibę podatnika. Z wyroków sądów wynika, że musi to być faktyczne stałe miejsce prowadzenia działalności gospodarczej, gdzie funkcjonuje zarząd i zapadają istotne decyzje biznesowe.

Tajemnice bez tajemnic

Ekspertów dziwią jednak pytania o dane kontrahentów. Dariusz Malinowski przypomina, że są one objęte tajemnicą handlową.

– Niestety, brak reakcji na wezwanie urzędu może mieć daleko idące konsekwencje – przestrzega doradca. Wyjaśnia, że jeżeli w trakcie weryfikacji okaże się, że dane zawarte w zgłoszeniu rejestracyjnym są niezgodne z prawdą bądź podmiot wnioskujący o rejestrację nie istnieje, albo jeżeli mimo podjętych udokumentowanych prób nie ma możliwości skontaktowania się z nim bądź z jego pełnomocnikiem, to naczelnik nie zarejestruje danego podatnika. I nie ma obowiązku go o tym zawiadomić.

Biuro prasowe KAS jednak uspokaja: „Brak odpowiedzi na wezwanie naczelnika urzędu skarbowego nie musi od razu rodzić negatywnych konsekwencji dla podatnika” (patrz ramka).

Nie w tym trybie

W ordynacji podatkowej jest też inny przepis, który może być podstawą do zadawania niektórych pytań – to art. 82 par. 1 pkt 1. Powołując się na niego, organy podatkowe mogą żądać od podatników informacji o zdarzeniach wynikających ze stosunków cywilnoprawnych albo prawa pracy, jeśli mogą mieć one wpływ na podatek.

Ekspert KPMG przestrzega, że nieprzekazanie żądanych informacji może skończyć się dla podatnika odpowiedzialnością karno-skarbową.

– Zakres takich informacji jest dość szeroki, bo zdarzenia „mogące mieć wpływ” na powstanie obowiązku podatkowego to np. kopia tytułu prawnego do lokalu – zwraca uwagę Marek Kwietko-Bębnowski.

W jego przekonaniu jednak większość pytań zadawanych przez krakowski urząd zdecydowanie wykracza poza art. 82 par. 1 pkt 1 ordynacji. Dlaczego? Bo urząd nie pyta o „osoby lub jednostki, z którymi zawarto umowę”, tylko o samego adresata.

– W mojej opinii pytania w wezwaniu wskazują ewidentnie na prowadzenie przez organ postępowania dowodowego, które może być podjęte wyłącznie w toku postępowania podatkowego lub kontroli podatkowej – mówi Marek Kwietko-Bębnowski. Podkreśla, że ordynacja szczegółowo reguluje te tryby, nie ma w nich dowolności.

Większą swobodę fiskus ma przy przeprowadzaniu zwykłych czynności sprawdzających. Ale w ich trakcie urząd nie może zadawać tak szerokich pytań, jakie padają w wezwaniu krakowskiego US.

– Wykraczają też one poza zakres informacji przekazywanych na podstawie ustawy o KAS – tłumaczy ekspert.

„To jednak mój urząd jest przyjazny:) Nigdy nie pytają :) Przyjadą, zrobią zdjęcie i tyle :)” – stwierdza jeden z internautów.

Fragment odpowiedzi biura prasowego KAS na pytanie DGP

Ponieważ celem postępowania jest wszechstronna weryfikacja zgłoszenia rejestracyjnego, zarówno formalna, jak i merytoryczna, to – w odróżnieniu od postępowań sądowych – brak reakcji na pierwsze wezwanie (z wyjątkiem wezwań w trybie art. 169 ordynacji podatkowej) nie kończy postępowania. Organ podatkowy podejmuje dodatkowe próby kontaktu z podatnikiem – telefoniczne, mailowe, ponawia wezwanie – wszystko celem umożliwienia stronie uzyskania pozytywnego dla niej rozstrzygnięcia, to jest uzyskania statusu zarejestrowanego podatnika VAT.

Dopiero wtedy, gdy wszelkie udokumentowane próby kontaktu z podatnikiem zawiodą, organ podatkowy kończy postępowanie w trybie art. 96 ust. 4a ustawy o VAT, nie dokonując rejestracji wnioskodawcy jako podatnika VAT. Jednak w tym przypadku również trudno mówić o sankcji – jest to wyłącznie jeden ze sposobów zakończenia prowadzonego postępowania.

(…) Wezwania zawierające tego typu pytania były kierowane do podmiotów, które nie stawiały się na wezwania i z którymi kontakt nie był możliwy.