Stworzą narzędzie do wychwytywania firm próbujących wyłudzić podatek od towarów i usług.
ikona lupy />
DEPOZYTY FIRM / Dziennik Gazeta Prawna
Centralny Mechanizm Oceny nie ruszy z początkiem kwietnia, jak planowano. Powód? Nie ma nawet projektu ustawy w tej sprawie. To system, dzięki któremu resort finansów dostanie dostęp do informacji na temat danych firm – posiadaczy rachunków bankowych – i będzie mógł je wykorzystywać do uszczelniania systemu podatkowego.
– Jest za wcześnie, by mówić o terminie wejścia w życie. Ustawa jest przygotowywana przez Ministerstwo Finansów. Trwają wewnętrzne prace uzgodnieniowe i są one zaawansowane – deklaruje Łukasz Świerżewski, rzecznik Ministerstwa Finansów.
– Uruchomienie systemu byłoby możliwe w ciągu kilkunastu dni od uchwalenia ustawy. W ciągu kilku miesięcy w pełni powinni funkcjonować w nim wszyscy uczestnicy – uważa Krzysztof Pietraszkiewicz, prezes Związku Banków Polskich.
Banki mają codziennie przekazywać informacje o rachunkach do Krajowej Izby Rozliczeniowej, a ta zapewni dostęp do nich resortowi finansów. Ministerstwo będzie potrafiło dokładnie określić posiadacza rachunku, nie będzie jednak miało dostępu do informacji np. na temat jego salda. Pietraszkiewicz nie chce mówić o szczegółach technicznych. Podobnie jest w przypadku izby rozliczeniowej. – Nie wypowiadamy się w sprawie CMO – ucina Anna Olszewska, rzeczniczka izby.
Zdziwienie budzi fakt, że choć nie ma podstawy prawnej, to prace nad stworzeniem systemu są dość zaawansowane – pisał o tym serwis Niebezpiecznik.pl. Jednak Świerżewski zapewnia, że nowe rozwiązania będą unormowane ustawowo. – Decyzje w sprawie ewentualnego projektu i wdrożenia nowych regulacji zostaną w najbliższym czasie podjęte przez kierownictwo Ministerstwa Finansów – zapowiada.
– Banki wykonują ciążące na nich obowiązki wynikające z przepisów prawa polskiego i europejskiego. Staramy się, by było to jak najmniej dotkliwe i dla sektora, i dla klientów – deklaruje Pietraszkiewicz. I dodaje: – Nie żądamy od klientów nowych informacji. To, co robimy, to prace techniczne, rozpoznawcze. Jeśli cokolwiek jest testowane, to robi się to na informacjach zanonimizowanych.
Szef ZBP podkreśla, że jest to praca na zlecenie resortu finansów. – Gospodarzem jest strona rządowa, ona będzie dysponentem rozwiązania, a także kreatorem algorytmów – mówi prezes bankowej organizacji.
Algorytm będzie podstawą do nadawania firmom oceny scoringowej (ocena wiarygodności). Jako że żadna ze stron nie chce mówić o technicznej stronie przedsięwzięcia, to nie wiadomo, jakie czynniki będą decydowały o poziomie scoringu i przy jakich jego wartościach firma – właściciel rachunku – będzie mogła stać się przedmiotem zainteresowania skarbówki.
– Istniejące przepisy w zakresie przeciwdziałania praniu brudnych pieniędzy oraz prawa bankowego zobowiązują banki do monitorowania i zgłaszania operacji bankowych podejrzanych o związek z przestępczością. Naszą intencją jest uczynić ten monitoring maksymalnie skutecznym i zastosować do zapobiegania przestępczym wyłudzeniom VAT z budżetu przy wykorzystaniu systemu rachunków bankowych. Konieczne jest opracowanie odpowiedniego modelu procedur dla banków, które mają doprowadzić do uprzedniej identyfikacji przedsiębiorców uczestniczących w karuzelach VAT-owskich, i w efekcie utrudnić wyprowadzenie z Polski środków z wyłudzonego VAT – tłumaczy rzecznik resortu finansów.
Obecnie banki rejestrują transakcje o wartości przekraczającej 15 tys. euro bądź mniejszej, które budzą podejrzenia urzędników bankowych. Na żądanie generalnego inspektora informacji finansowej mogą być zobowiązane do wstrzymania realizacji płatności.