Od 1 stycznia 2013 r. na potrzeby korzystania z ulgi na złe długi w VAT wierzytelność uznawana będzie za nieściągalną, jeśli nie zostanie spłacona lub zbyta w ciągu 150 dni od dnia upływu terminu jej płatności określonego w umowie lub na fakturze. Co to będzie oznaczać dla dłużnika?

Do tej pory okres ten wynosił 180 dni. Wykreślono poza tym warunek wcześniejszego wykazania wierzytelności w deklaracji oraz konieczność informowania dłużnika o planach korekty VAT należnego. Dotychczas wierzyciel wysyłał takie zawiadomienie, a dłużnik dopiero po jego otrzymaniu i nieuregulowaniu należności w ciągu 14 dni zmuszony był do obniżenia podatku naliczonego.

Po zmianach dłużnik po upływie 150 dni od upływu terminu płatności będzie musiał skorygować wykazany wcześniej podatek naliczony niezależnie od działań podjętych przez wierzyciela.

Czy taki automatyzm korekty jest zasadny?

W teorii tak. Warto pamiętać, że jednym z celów ustawy deregulacyjnej (ustawa z 16 listopada o redukcji niektórych obciążeń administracyjnych w gospodarce; Dz.U. z 2012 r., poz. 1342) było zmniejszenie zatorów płatniczych przez dyscyplinowanie dłużników i zachęcanie do spłaty długów.

Jednak w praktyce będą zdarzać się sytuacje, w których automatyzm korekty będzie działał na szkodę podatników. Chodzi np. o przedsiębiorców, w przypadku których brak zapłaty nie wynika ze złej woli, ale np. z zasad rozliczeń w całym łańcuchu dostaw lub też z nierzetelności podmiotu znajdującego się na końcu takiego łańcucha.

Jakich wierzytelności będą dotyczyć te zmiany?

Regulują to przepisy przejściowe. Zgodnie z nimi nowe rozwiązania stosuje się również do wierzytelności powstałych przed dniem wejścia w życie ustawy deregulacyjnej, czyli przed 1 stycznia 2013 r., a których nieściągalność została uprawdopodobniona po 31 grudnia 2012 r.

W praktyce oznacza to, że niekorzystny dla dłużnika automatyzm będzie dotyczył nie tylko wierzytelności wynikających z transakcji dokonanych po 1 stycznia 2013 r., lecz także i tych dokonanych np. w 2012 r., jeżeli już w nowym roku minie 150 dni od momentu upływu terminu płatności.

Można zaryzykować tezę, że takie przepisy oznaczają działanie prawa wstecz, w istocie pozbawiając podatnika dłużnika prawa do obniżenia podatku należnego. W momencie, w którym powstało u dłużnika prawo do odliczenia podatku naliczonego, nie obowiązywały bowiem tak niekorzystne regulacje dotyczące automatycznej korekty. Podatnicy mogą – jeżeli nie zgadzają się z takimi przepisami – wejść w spór z władzami skarbowymi i próbować wykazywać tę wątpliwość.

Czy w ustawie znalazły się jakieś rozwiązania, które będą korzystniejsze dla dłużników?

Tak. Do tej pory przepisy zobowiązywały dłużnika do korekty pierwotnego rozliczenia i zapłaty odsetek od zaległości. Rozwiązanie to było wątpliwe prawnie, a przy tym oznaczało negatywne konsekwencje finansowe dla podatnika. Po zmianach, gdy korekta będzie dokonywana na bieżąco, nie będzie konieczności zapłaty odsetek.