Rozmowa z Tomaszem Wagnerem, ekspertem w Ernst & Young

W ustawie o VAT nie zostało sprecyzowane, jak udokumentować kryteria przewoźników wykonujących przewozy w transporcie międzynarodowym, które przewidują warunki dla zastosowania 0-proc. stawki VAT. Co powinni zrobić podatnicy?

Przewoźnikami lotniczymi wykonującymi głównie przewozy w transporcie międzynarodowym, są podmioty, u których udział:

1) przychodów z działalności w transporcie międzynarodowym w przewozach ogółem,

2) zrealizowanej liczby lotów w transporcie międzynarodowym w przewozach ogółem,

3) liczby pasażerów lub ilości przewożonych towarów, lub ilości przewożonych przesyłek w transporcie międzynarodowym w przewozach ogółem

– wynosił w każdej z tych trzech kategorii w poprzednim roku co najmniej 60 proc.

Dowodem oczekiwanym przez organy podatkowe jest z całą pewnością fakt umieszczenia danego przewoźnika na liście ogłoszonej przez prezesa Urzędu Lotnictwa Cywilnego. Lista sporządzona jest na podstawie otrzymanych zgłoszeń od zainteresowanych linii. Art. 83 ust. 1d ustawy o VAT nie warunkuje jednak zastosowania zerowej stawki wyłącznie od znalezienia się na tej liście. Zawiera natomiast obiektywne kryteria, których spełnienie powinno gwarantować możliwość skorzystania ze stawki preferencyjnej.

Czy nie można stosować innych dowodów?

Za możliwością zastosowania innych dowodów (np. oświadczenia przewoźnika, który dysponuje danymi pozwalającymi na zdeterminowanie swojego statusu) nie opowiedziało się jak dotąd Ministerstwo Finansów. W wydanych wyjaśnieniach odniosło się natomiast do przewoźników niemających w Polsce siedziby ani stałego miejsca prowadzenia działalności. Uznało, że jeżeli podmiot taki nie znajduje się na analogicznej do polskiej zagranicznej liście przewoźników opublikowanej przez odpowiedni organ, to może polskiemu sprzedawcy okazać np. koncesję lub odpowiedni akt właściwego organu państwa siedziby uprawniający do wykonywania międzynarodowych przewozów lotniczych.

Czy tego typu dokumenty są przydatne w praktyce?

W praktyce, nie tylko niejednokrotnie trudno jest taki dokument uzyskać od kontrahenta, ale również zweryfikować – w szczególności, jeśli wydany jest przez nieznany polskiemu podatnikowi urząd, a w dodatku sporządzony jest nieraz – w egzotycznym – języku obcym. Trudno w takiej sytuacji ocenić, czy podatnik powinien podjąć we własnym zakresie czynności zmierzające do ustalenia treści takiego dokumentu, co może okazać się kłopotliwe w świetle relatywnie krótkich terminów do wystawienia faktury.

W takiej sytuacji Ministerstwo Finansów powinno zdecydowanie podjąć kroki zmierzające do liberalizacji praktyki, a przynajmniej do ograniczenia nakładanych na podatnika obowiązków administracyjnych.