ROZMOWA

Nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych została już przyjęta przez rząd. Przed nami jeszcze proces legislacyjny w parlamencie i podpis prezydenta. Czy jest wystarczająco dużo czasu, aby nowe przepisy weszły w życie od 1 stycznia 2009 r.?

- Ryzyko, że nie zdążymy, jest bardzo małe. W tym tygodniu obraduje Sejm i powinno się też odbyć pierwsze czytanie tego projektu. Potem oczywiście nad projektem będzie pracowała sejmowa Komisja Finansów Publicznych.

W komisjach prace trwają długo.

- Mam z tą komisją dobre doświadczenia, związane z projektem ustawy o VAT. Nowela VAT to obszerny projekt, a udało się go przeanalizować w ciągu dwóch dni. W przypadku PIT wiele zmian jest konsekwencją dostosowania przepisów do wyroku Trybunału Konstytucyjnego. Tu trzeba wskazać na odliczanie zagranicznych składek ubezpieczeniowych w polskich zeznaniach. Ponadto chodzi o dostosowanie do standardów unijnych, gdzie istnieje ryzyko ich naruszenia lub takie niezgodności występują. Oprócz tego są zmiany, które są przyjazne dla podatnika.

Czyli nie spodziewa się pan wielu zmian na etapie prac parlamentarnych?

- Kontrowersji na poziomie Sejmu być nie powinno.

Wątpliwości, jeśli chodzi o czas, jaki pozostał, wynikają z tego, że zmiany w PIT muszą być opublikowane w Dzienniku Ustaw do 30 listopada, aby mogły obowiązywać od 1 stycznia.

- To prawda. Jestem pełen optymizmu, bo jeszcze mamy dużo czasu.

Nowela o PIT zmienia zasady odliczania ulgi prorodzinnej. Ma być odliczana proporcjonalnie. Wiele osób uważa, że to zmiana niekorzystna. Jak pan ją ocenia?

- Wręcz przeciwnie. Po pierwsze, rozszerzamy tę ulgę na opiekunów prawnych i rodziny zastępcze. Tu nie ma mowy o niekorzystnym rozwiązaniu. Po drugie, w związku z tym rozszerzeniem trzeba zmienić mechanizm obliczania tej ulgi. Z ulgi będą mogli korzystać zarówno rodzice, jak i rodziny zastępcze. W konsekwencji mogą pojawić się sytuacje, że przez pół roku dzieckiem będą opiekować się rodzice, a przez drugie pół roku rodzina zastępcza. Nie możemy więc dopuścić do sytuacji, że z całej ulgi będą korzystać zarówno rodzice, jak i rodzina zastępcza.

To byłoby dublowanie ulgi?

- Tak. Jedno dziecko kreowałoby podwójną ulgę. Stąd propozycja jej rozliczania w układzie miesięcznym. Wysokość ulgi będzie zależeć proporcjonalnie od liczby miesięcy roku, w ciągu których opiekun albo rodzic zajmował się dzieckiem.

Można więc powiedzieć, że proporcja dotknie tylko te rodziny, które przez część roku wychowują dzieci lub którym dziecko urodzi się w trakcie roku.

- Dokładnie tak. To racjonalne, konsekwentne i przede wszystkim sprawiedliwe.

Przejdźmy do bardziej kontrowersyjnych zmian - zmian w opodatkowaniu PIT sprzedaży nieruchomości. Nowelizacja zakłada od 1 stycznia 2009 r. trzy tryby rozliczania takich transakcji. Czy podatnicy się nie pogubią?

- Naszym celem nie jest komplikowanie przepisów, ale wprowadzanie rozwiązań korzystnych dla podatników. W tym przypadku zmiany w zakresie opodatkowania sprzedaży nieruchomości wynikają z planów zniesienia obowiązku meldunkowego, nad którymi pracuje MSWiA. My staramy się tylko dostosować zmiany w podatkach do innych ustaw. Dziś jeszcze nie wiemy, jaki będzie finał tych prac. Nie znamy też nowych rozwiązań opracowanych przez MSWiA. Dlatego też nie możemy przewidzieć ostatecznego kształtu zmian w podatkach.

Czyli przepisy zawarte w projekcie PIT mogą się jeszcze zmienić?

- Przygotowana nowelizacja ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych przewiduje zastąpienie ulgi meldunkowej zwolnieniem z opodatkowania dochodów uzyskanych z odpłatnego zbycia nieruchomości, pod warunkiem że zostaną wydane w ciągu dwóch lat na określone w ustawie własne cele mieszkaniowe podatnika. Nowelizacja ustawy o PIT zawiera w przepisach przejściowych odpowiednie regulacje gwarantujące podatnikom prawa nabyte. Trzeba odróżnić zagwarantowanie prawa nabytego do ulgi podatkowej od możliwości realizacji tego prawa. Zagwarantowanie realizacji praw nabytych do ulgi meldunkowej może nastąpić jedynie poprzez odpowiednie zapisy w ustawie, która uchyli obowiązek meldunkowy.

Dziś przy uldze meldunkowej po sprzedaży mieszkania czy domu sprzedający może wydatkować pieniądze dowolnie. Nowa ulga przewiduje zwolnienie tylko przy przeznaczeniu środków ze zbycia na konkretny cel. Czy rzeczywiście ta ulga jest korzystna?

- Przy nowym zwolnieniu jest element celowości. Ale ulga przy sprzedaży nieruchomości nie może być ulgą na konsumpcję. To ulga na inwestycje mieszkaniowe.

Załóżmy, że obowiązek meldunkowy nie zostanie zlikwidowany od przyszłego roku. Czy wtedy zmiany w PIT zostaną wprowadzone?

- Tak. Wprowadzenie nowych rozwiązań jest niezależne od zakładanej likwidacji obowiązku meldunkowego. Propozycje zmian w PIT nie tracą na aktualności z chwilą jej niewprowadzenia. Trzeba jedynie pamiętać o zagwarantowaniu podatnikom praw nabytych i możliwości ich realizacji.

A będzie taka możliwość?

- Tak, np. autopoprawką.

Zmieni się też mechanizm przekazywania 1 proc. podatku dla organizacji pożytku publicznego. Czy te zmiany również są korzystne?

- Wyjdzie na to, że uprawiam kampanię marketingową, ale nie można tych zmian uznać za niekorzystne. Uwzględniają one przede wszystkim propozycje z zewnątrz, np. postulowane przez same organizacje pożytku publicznego. Dochodzi też kwestia przekazywania 1 proc. podatku po korekcie zeznania. Dziś nie ma takiej możliwości.

Przepisy o korekcie w Ordynacji podatkowej mają obowiązywać od 1 grudnia 2008 r. Czy po to, by miały zastosowanie do rozliczenia za 2008 rok?

- Tak, po to.

Rozporządzenie o kasach fiskalnych obowiązuje do końca roku. Kiedy poznamy projekt nowego?

- Już w październiku.

Czy nowe grupy podatników, tzn. lekarze i adwokaci, zostaną objęte obowiązkiem posiadania kas?

- Trwają jeszcze analizy. Na razie żadne decyzje nie zostały podjęte.

Czy nowe rozporządzenie o kasach będzie obowiązywało przez dłuższy czas niż tylko pół roku?

- Planujemy, aby nowe rozporządzenie obowiązywało przez co najmniej rok. Czyli dwa razy dłużej.

Projekt ustawy budżetowej na 2009 rok zakłada wzrost wpływów z PIT mimo zmniejszenia stawek do 18 i 32 proc. Skąd takie szacunki?

- Osobiście nie uczestniczyłem w pracach nad projektem ustawy budżetowej, jednak, biorąc pod uwagę wskaźniki makroekonomiczne, na takie, a nie inne szacunki ma wpływ np. planowany wzrost wynagrodzeń. Prognozy na rok 2009 przewidują wzrost funduszu wynagrodzeń o 8,7 proc., zaś emerytur i rent o 9,4 proc. Przewidywany wzrost gospodarczy (wzrost PKB) to 4,8 proc. Ponadto skala podatkowa nie jest jedyną formą płacenia podatku dochodowego od osób fizycznych, istnieją jeszcze ryczałty i 19-proc. podatek od dochodów z pozarolniczej działalności gospodarczej. Dynamika tej części podatku jest zbliżona do dynamiki CIT. Natomiast szacowany skutek obniżenia stawek podatkowych oznacza zmniejszenie wpływów dla budżetu państwa o ok. 4 mld zł. Działanie wszystkich tych czynników daje w rezultacie wzrost dochodów budżetu państwa o 2,7 proc., a więc nawet poniżej prognozowanej na 2009 rok inflacji.

Kiedy możemy spodziewać się podatku liniowego?

- Zaczniemy analizy w tym zakresie pod koniec roku. Jednak podkreślam, to dopiero będą analizy przedlegislacyjne. Chcemy przedyskutować tę sprawę z jak najszerszym kręgiem specjalistów. Planujemy włączyć do tej dyskusji również ekspertów z zewnątrz. W zależności od wyników tej analizy, będziemy mogli wyjść z propozycją.

Czyli teraz będą państwo liczyć skutki podatku liniowego?

- Analiza przedlegislacyjna powinna się skupić przede wszystkim na ekonomii. Najpierw musimy zdefiniować podatek liniowy. Już w przyszłym roku, kiedy wejdą dwie stawki PIT, ponad 99 proc. podatników będzie płacić quasi-podatek liniowy w wysokości 18 proc. Analizy te pozwolą określić, kiedy podatek liniowy będzie mógł być wprowadzony, czy w 2010 roku czy później.

Chodzi o koszt obniżenia podatków?

- Też. Samo obniżenie stawek PIT do 18 i 32 proc. to koszt dla sektora finansów publicznych w wysokości 8 mld zł. Takie koszty muszą być rozłożone w czasie.

Czy rolnicy zostaną objęci PIT?

- Najpierw konieczne jest dokończenie reformy KRUS. Dopiero potem można myśleć o zmianach podatkowych w tym zakresie.

Czy zostanie wprowadzony podatek katastralny?

- W najbliższej przyszłości na pewno nie. Na razie na ten temat trwa dyskusja, ale czysto akademicka.

Czy czekają nas jakieś zmiany systemowe w podatkach?

- W podatkach pośrednich zmiany w większości są niezależne od nas. Dochodzi do wprowadzania nowych rozwiązań w Unii, my wdrażamy je w Polsce, choć uczestniczymy w dyskusji w ramach Wspólnoty. Jeśli chodzi o podatki dochodowe, to poza analizami nad podatkiem liniowym warto zastanowić się nad pewnym uporządkowaniem przepisów, zwłaszcza w zakresie działalności gospodarczej. Dziś przepisy dla firm znajdują się w wielu aktach prawnych.

Czyli co miałoby się zmienić?

- Może warto zastanowić się nad jedną ustawą dla działalności gospodarczej.

Kiedy taka ustawa by powstała?

- Konkretna data nie jest znana. Raczej nie w przyszłym roku.

W Sejmie trwają prace nad nowelą VAT. Kiedy wejdzie ona w życie?

- Najpóźniej 1 grudnia 2008 r.

Na jakich pracach skupia się teraz resort finansów?

- Nad nowelizacją ustawy o VAT, Ordynacji podatkowej i PIT. Wszystkie te projekty są w Sejmie. Pracujemy też nad aktami wykonawczymi do VAT, np. dotyczących wspomnianych już kas fiskalnych. Współpracujemy także z Komisją Przyjazne Państwo.

Zmian będzie dużo. Nie boi się pan, że podatnicy się pogubią? Może potrzebne są teksty jednolite ustaw?

- Tak, też już o tym myśleliśmy. Jednak tu inicjatywa leży po stronie marszałka Sejmu.