Rozmawiamy z RADOSŁAWEM TARTASEM z Ipopema Business Consulting - Firmy stosujące papierowy obieg faktur zakupu powinny go zastąpić skanowaniem i elektronicznym obiegiem. Przyniesie to spore oszczędności i zmniejszy liczbę popełnianych błędów przy rozliczaniu tych dokumentów.
Publikacja: 30 grudnia 2009, 03:00
EWA MATYSZEWSKA
Standardem w firmach zarówno polskich, jak i zagranicznych jest papierowy obieg faktur zakupu. Czy w praktyce pojawiają się jakieś typowe problemy dla tego typu obiegu dokumentów?
RADOSŁAW TARTAS*
Często faktury trafiają do kancelarii/sekretariatu lub działów biznesowych firmy (zakupy, magazyny, IT, szkolenia itp.), gdzie są opisywane przez osoby, które dokonały zakupu a następnie są kierowane do działu księgowości, gdzie następuje ich księgowanie i płatność. Nawet jeśli faktura trafi najpierw do działu księgowości, i tak musi zostać opisana i zatwierdzona przez dział merytoryczny. Papierowy obieg powoduje, że faktury giną (schowane w szufladzie), są zbyt długo trzymane, muszą kilka razy krążyć po firmie. Dział księgowości często nawet nie ma wiedzy o takich fakturach, a na koniec jest odpowiedzialny za opóźnione płatności i karne odsetki (nie mówiąc o problemach w prawidłowym obliczeniu podatku dochodowego czy podatku od towarów i usług).
Aby rozwiązać te problemy, coraz więcej firm decyduje się na wdrażanie rozwiązań do skanowania i elektronicznego obiegu faktur zakupu. Na czym ta metoda polega?
Faktury przychodzące do firmy są sortowane i skanowane. Specjalne oprogramowanie odpowiada za odczytanie danych z zeskanowanej faktury, wykorzystując technologię OCR (Optical Character Recognition – optyczne rozpoznawanie znaków) oraz ICR (Intelligent Character Recognition – inteligentne rozpoznawanie znaków). System prezentuje skan faktury oraz dane (wcześniej zweryfikowane przez zaszyte algorytmy sprawdzające, np. liczbę i rodzaj znaków czy kwoty), umożliwiając również ręczną korektę tych danych. Skuteczność automatycznego odczytania danych ze skanu faktury za pierwszym razem może przekraczać nawet 90 proc. Skan faktury wraz z danymi może trafiać bezpośrednio do systemu finansowo-księgowego (np. jako faktura wstępnie zaksięgowana) lub do elektronicznego obiegu.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: mk z IP: 217.28.150.* (2009-12-30 07:36)
koszt wdrożenia dla małej/średniej firmy to kilkaset tysięcy, ciekawe kiedy to się zwróci...
2: AA z IP: 206.196.227.* (2009-12-30 12:43)
Czy jest może ktoś kto korzysta z usług Ipopema BC? Jak oceniacie ich pracę?
3: l z IP: 213.25.175.* (2009-12-30 22:43)
skanowanie to oszczednosc papieru i czasu, ale jak firmy maja to robic jesli maja takich faktur tysiace
4: Gaja z IP: 83.5.39.* (2010-01-02 11:30)
Pracuję w firmie z wdrożonym elektronicznym obiegiem-wszystko jest ok jeśli tylko nie popada się w przesadę. Mam na myśli nadmierną wiarę w to, że papierowa faktura jest zupełnie niepotrzebna. W praktyce okazało się, że są sytuacje, kiedy trzeba sięgnąć po papier a więc faktury powinny być dostępne na miejscu w firmie.
5: Mario z IP: 95.50.10.* (2010-03-17 14:09)
Tak? ciekawe jak Urząd Skarbowy skontroluje mi zeskanowane i następnie zaksięgowane faktury

Podatnikiem, który kupił dom, samochód, jacht, dom na Mazurach, a jego zarobki są minimalne, zainteresuje się skarbówka. Osoba, którą urzędnicy wezmą pod lupę, musi wyjaśnić, skąd pochodzą środki na zakup drogich rzeczy lub nieruchomości.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?