Funkcjonariuszy bulwersuje sposób nadawania nowych stopni. Ministerstwo Finansów narzuciło nieuwzględniający przesłanek ustawowych, sposób mianowania. Pozbawiło de facto dyrektorów ustawowych uprawnień. Większość otrzyma nowe mianowanie wbrew woli ustawodawcy. Ministerstwo nie prowadzi także wymaganych prawem uzgodnień zasad wynagradzania.

Nowa ustawa daje Służbie pełen nadzór nad hazardem. Czy to dobrze?

To rozsądne rozwiązanie, jednak ustawodawca nie uzbroił Służby Celnej w odpowiednie narzędzia do walki z nadużyciami w tej branży. Eksperyment, czyli możliwość zagrania kontrolującego na automacie, to jedyny nowy niewystarczający niestety instrument w tym zakresie, zresztą stosowany procesowo już wcześniej. Do skutecznej walki z tymi patologiami niezbędne jest wyposażenie SC w prawo do prowadzenia czynności operacyjno-rozpoznawczych. Wówczas będziemy mogli docierać do organizatorów nielegalnych gier.

Przeraża nas także, że na kontrole będziemy musieli jeździć prywatnymi samochodami. Nie zabezpieczono środków na te cele. To niepoważne działanie, gdyż naraża funkcjonariuszy na szantaż i zastraszanie ze strony nieuczciwych przedsiębiorców. W ustawie nie występują elementy motywacyjne dla funkcjonariuszy zajmujących się kontrolą hazardu, towarów akcyzowych czy kontrolą celną wewnątrz kraju.

Wystąpili państwo do premiera z prośbą o nowelizację nowej ustawy o Służbie Celnej. Jakich zmian oczekujecie?

Ustawa nie wdraża rzeczywistej reformy. Bez prawa do czynności operacyjnych, zmiany struktury i utworzenia komendy głównej niezależnej od wpływu świata polityki, koordynującej działania izb, odbiurokratyzowania i odformalizowania procedur, wprowadzenia elementów antykorupcyjnych, motywacyjnych, zasadniczego przeformatowania prawa akcyzowego sensu largo, uszczelnienia systemu podatkowego, bez głębokich zmian w Departamentach Służby Celnej, Skarb Państwa będzie wciąż tracić miliardy w szarej strefie.