zaloguj się do e-DGP
statystyki

Nowa oferta dla kandydatów na doradców podatkowych

skomentuj

Uniwersytet Podatkowy Ernst & Young to nowa oferta, która łączy pracę, praktykę i naukę. Stanowi ona odpowiedź na zapotrzebowanie rynku na wysokiej klasy doradców podatkowych. Z oferty tej mogą skorzystać m.in. studenci i absolwenci.

• Na rynku wiele firm doradztwa podatkowego oferuje szkolenia, kursy i specjalne programy. Z kolei Ernst & Young we wrześniu uruchamia Uniwersytet Podatkowy E&Y. Czy nie jest to chybiony pomysł?

- To nowatorska propozycja, która wychodzi naprzeciw oczekiwaniom rynku. Takiego programu nie można znaleźć u konkurencji. Wprowadzając go chcemy przede wszystkim wspierać rozwój młodych ludzi. Dlatego oferta Uniwersytetu skierowana jest do studentów i absolwentów, którzy chcą rozpocząć karierę doradcy podatkowego. Program został z sukcesem wdrożony w ramach Ernst & Young w innych krajach na świecie.

• Ma się on opierać na trzech filarach. Jakich?

- Te trzy podstawowe filary to: doświadczenie, szkolenia i coaching. Pierwszym jest zdobywanie zróżnicowanego doświadczenia. Aby właściwie się rozwijać, potrzebny jest drugi filar, czyli szkolenia dopasowane do zdobywanych doświadczeń. W ostatecznym efekcie chodzi nam o rozwój potencjału i talentu młodego człowieka. Aby ten rozwój był pełny, szczególną wagę przywiązujemy do zindywidualizowanego podejścia do rozwoju każdego pracownika. Dlatego trzecim filarem jest zapewnienie opieki coacha.

• A więc Uniwersytet zakłada połączenie pracy, praktyki i nauki. Czy to nie za dużo szczęścia na początek kariery dla studentów i absolwentów?

- Tego oczekuje rynek i młodzi ludzie. Program ten odpowiada potrzebom klientów oraz kandydatom do pracy.

• Jakie są te oczekiwania?

- Nie ulega wątpliwości, że klienci oczekują doradcy podatkowego, który jest nie tylko ekspertem w swojej dziedzinie, ale ma szerokie horyzonty i orientuje się w wielu obszarach doradztwa podatkowego. Klienci oczekują także od doradcy zrozumienia jego celów biznesowych i umiejętności znajdowania optymalnych rozwiązań podatkowych służących ich realizacji.

• A czy uczestnik programu Uniwersytet E&Y ma w założeniu zdobyć uprawnienia doradcy podatkowego?

- Program Uniwersytet Podatkowy ma wspierać budowanie zespołu najwyższej klasy doradców podatkowych. Uprawnienia do wykonywania zawodu traktujemy jako warunek minimum, aby być klasyfikowanym jako wysokiej klasy doradca.

• Wysokiej klasy doradca, czyli kto?

- Wysokiej klasy doradca podatkowy prezentuje najwyższej próby wiedzę ekspercką, która nie ogranicza się do wąskiej specjalizacji oraz rozumie, gdzie leży wartość doradztwa dla klienta. Czasy, kiedy klienci zwracali się z problemami dotyczącymi interpretacji przepisów, nie minęły, ale to nie zagadnienia tego typu decydują o jakości doradcy. Należy przyjąć, że wszyscy doradcy posiadający odpowiednie uprawnienia są w tym zakresie kompetentni, ale dziś to nie wystarczy.

• Wróćmy do programu Uniwersytetu. Czym będą się zajmowali jego uczestnicy?

- Uniwersytet jest świeżym spojrzeniem na profesję doradcy. Chcemy, aby nowi konsultanci mogli zdobywać doświadczenie w wielu dziedzinach i obszarach doradztwa podatkowego.

• A więc uczestnik nie zostanie przydzielony do jednego działu?

- Każdy uczestnik będzie mógł zdobyć doświadczenie w wielu działach. A więc trafi nie tylko do międzynarodowego zespołu doradztwa podatkowego, ale również do zespołu VAT, podatków dochodowych, prowadzenia sporów sądowych i innych. Różnorodność tych doświadczeń obejmuje nie tylko problematykę konkretnego podatku, ale również specyfikę poszczególnych branż.

• Czy w trakcie dwuletniego okresu trwania programu osoba będzie miała doświadczenia biznesowe?

- Tak, bo będzie pracowała dla wielu klientów, którzy mają różne oczekiwania w stosunku do doradców, różny styl pracy i sposób prowadzenia swoich spraw podatkowych. A więc pracownik niezależnie od podstawowych celów programu będzie mógł zebrać bogate doświadczenie biznesowe.

• Czy student Uniwersytetu podpisuje umowę?

- Uczestnik programu zostaje pracownikiem Ernst & Young, a więc podpisuje umowę o pracę na konkurencyjnych warunkach, tak jak wszyscy inni pracownicy w firmie, na czas nieokreślony.

• Czym różnią się uczestnicy programu od zwykłych pracowników?

- Nie mamy zwykłych pracowników, wszyscy nowo przyjęci stają się uczestnikami programu. To, co niesie ze sobą Uniwersytet Podatkowy, istniało w naszej firmie już wcześniej. Program nadał jednak temu odpowiedni kształt i organizację. Każdy rozpoczynający pracę absolwent będzie dokładnie wiedział, ile czasu spędzi w ciągu roku na różnego typu projektach. Kalendarz szkoleń dopasowany jest do rotacji pracowników między poszczególnymi zespołami.

• Czy pracownik będzie mógł wybrać po dwóch latach specjalizację?

- Po dwóch latach pracy uczestnik programu będzie miał podstawę do sprecyzowania swojej preferencji zawodowej, czyli dziedziny, w której będzie czuł się najlepiej. Naturalnie firma będzie wspierała jego rozwój również na dalszych etapach kariery.

• Ilu ludzi E&Y może przyjąć?

- Mamy kilkaset zgłoszeń, a chcielibyśmy przyjąć minimum 38 osób.

• W jaki sposób będzie się odbywała rekrutacja?

- Uniwersytet startuje we wrześniu. Rekrutacja będzie wyglądała tradycyjnie, czyli najpierw kandydaci składają aplikację, później przechodzą testy i rozmowy kwalifikacyjne.

• JACEK KĘDZIOR

szef zespołu doradztwa podatkowego Ernst & Young

Komentarze: 2

  • 1: podatkowiec z IP: 145.237.32.* (2008-05-05 15:24)

    Ciekawa sprawa... Ale widze zero zainteresowania czytelników, wolicie jak Wam piana z buzi leci, kłócąc się o aplikacje itp. 70 komentarzy wtedy jest. Po co te aplikacje ? Nie lepiej wąski zakres, na doradce podatkowego zdać raz, a nie 4 lata zachodu i potem trudny egzamin końcowy z wszystkich działów prawa.

  • 2: ewa z IP: 85.232.234.* (2008-05-22 17:50)

    Dokładnie. Ja zdecydowałam się po prawie na EY. Pensja super, każda nadgodzina płatna, taksówka wieczorem pod dom na koszt klienta. Umowa n czas nieokreslony. Mam propozycje pracy z innych firm. Kupiłam 2-pokojowe mieszkanie na kredyt po 3 m-cach pracy. Spłacam ratę, zostaje mi spokojnie na wszystko. A moi koledzy myślą, że złapali pana Boga za nogi, bo są na aplikacji i zarabiają w kancelaryjkach w wynajętej kawalerce po 1 300 zł i mieszkają z rodzicami. Przynajmniej nie są korporacyjnymi szczurami, nie?

Twój komentarz
Uwaga, Twój komentarz może pojawić się z opóźnieniem do 10 minut.

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!
Zapisz się na bezpłatny newsletter Gazety Prawnej

Sonda:

Czy prezydent powinien podpisać ustawy reformujące system emerytalny

Wyszukaj w Encyklopedii

Galerie zdjęć

Twarze Biznesu

Zapisz się na bezpłatny newsletter