Wątpliwości dotyczą pożyczek udzielanych z zagranicy. Co dziwniejsze, przepisy podatkowe w tym zakresie nie zmieniły się od kilkunastu lat, natomiast ich interpretacja przechodzi ciągłą ewolucję. Umowy (w tym pożyczki) podlegają podatkowi od czynności cywilnoprawnych (PCC), jeżeli ich przedmiotem są: a) rzeczy znajdujące się na terytorium RP lub prawa majątkowe wykonywane na terytorium RP oraz b) rzeczy znajdujące się za granicą lub prawa majątkowe wykonywane za granicą, w przypadku gdy nabywca ma miejsce zamieszkania lub siedzibę na terytorium RP i czynność cywilnoprawna została dokonana na terytorium kraju.

Długo utrzymywał się pogląd, że jeżeli umowa pożyczki dotyczy środków pieniężnych ulokowanych na koncie w banku zagranicznym, to zastosowanie powinna mieć reguła b), gdyż czynność cywilnoprawna dotyczy rzeczy, to jest pieniędzy, znajdujących się za granicą. Część organów podatkowych wciąż tak interpretuje ustawę o PCC (t.j. Dz.U. z 2010 r. nr 101, poz. 649 z późn. zm.).

Jednak sądy administracyjne nie zawsze podzielają ten pogląd. NSA w wyroku z 15 listopada 2011 r. (sygn. akt II FSK 850/10) uznał, że pieniądze nie są rzeczami, a zatem, przedmiotem umowy pożyczki nie są „rzeczy”, lecz „prawa majątkowe”. Konsekwentnie, nie miejsce ulokowania pożyczanych pieniędzy, lecz miejsce wykonywania praw majątkowych z tytułu umowy pożyczki będzie przesądzało o podleganiu PCC. Zdaniem sądu prawem majątkowym przesądzającym o powstaniu obowiązku podatkowego jest obowiązek pożyczkodawcy do wydania przedmiotu pożyczki. Jeżeli prawo to jest wykonywane poza terytorium RP, to mieć będzie zastosowanie reguła b). Kwestia obowiązku zwrotu pożyczki (i miejsca wykonania tego prawa) jest obojętna z perspektywy PCC.

Wyrok ten nie rozstrzyga kwestii opodatkowania zagranicznych pożyczek PCC, niemniej jednak warto o nim pamiętać.