W przypadku sprzedaży rzeczy i praw majątkowych poniżej ich wartości rynkowej, sprzedający ponosi ryzyko oszacowania przychodu w kwocie różnicy pomiędzy tą wartością a ceną sprzedaży, na podstawie art. 14 ustawy o CIT lub art. 19 ustawy o PIT. Podatnicy sprzedający bilety za symboliczne kwoty nie powinni jednak obawiać się oszacowania przychodów.

Oszacowanie jest możliwe jedynie w razie sprzedaży poniżej wartości rynkowej rzeczy lub praw majątkowych. W odniesieniu do biletów organy podatkowe w interpretacjach indywidualnych prezentują natomiast stanowisko, że bilet wstępu jest znakiem legitymacyjnym uprawniającym do wstępu na imprezę masową i nie powinien być zaliczany do żadnej z tych dwóch kategorii.

Kolejnym argumentem przemawiającym za brakiem możliwości oszacowania przychodu ze sprzedaży biletów może być ich klasyfikacja stosowana na potrzeby rozliczeń VAT. W tym przypadku sprzedaż biletu to nic innego jak świadczenie usług, a cena za usługę nie podlega oszacowaniu. Należy w końcu zauważyć, że nawet w przypadku gdyby organy podatkowe próbowały zaklasyfikować sprzedaż biletów jako sprzedaż praw majątkowych (co z prawnego punktu widzenia wydaje się uzasadnione), to i tak nie będzie podstawy do oszacowania przychodów. Artykuł 14 ust. 3 ustawy o CIT i art. 19 ust. 4 ustawy o PIT stanowią, że oszacowanie przychodów jest możliwe, tylko gdy cena bez uzasadnionej przyczyny odbiega od wartości rynkowej. W odniesieniu do sprzedaży biletów kontrahentom za symboliczną kwotę należy stwierdzić, że istnieje uzasadniona przyczyna, dla której cena sprzedaży odbiega od ceny rynkowej. Tą uzasadnioną przyczyną jest oczekiwanie kontynuacji lub nawiązania współpracy z danym kontrahentem, czyli utrzymanie lub powiększenie źródła przychodów. W takiej sytuacji, w moim przekonaniu, oszacowanie przychodów byłoby nieuzasadnione.