Praktyka ta z jednej strony wynika z bezkrytycznego powielania koncepcji zapoczątkowanej przez orzeczenie Trybunału Sprawiedliwości UE (TS UE) w sprawie C-305/01 MKG polegającej na zamianie świadczącego usługę dla celów VAT ze zbywcy wierzytelności na nabywcę (wiąże się to z nieuprawnionym rozszerzaniem ściągania długów). Z drugiej strony praktyka ta jest kształtowana (nie zawsze poprawnie) przez opinię Komisji Europejskiej, wskazującą, że sprzedaż wierzytelności własnych nie podlega VAT.

Należy też pamiętać, że ze zwolnienia z VAT korzystają transakcje dotyczące długów. Wierzytelność jest prawem majątkowym. Zbycie tego prawa należy uznać za świadczenie usług dla celów VAT. Zbycie wierzytelności jako transakcja dotycząca długu powinno więc co do zasady być uważane za świadczenie ze strony zbywcy. Powinno też korzystać ze zwolnienia z VAT. Jedynie w wyjątkowych sytuacjach należy dopuścić odstępstwa od tej interpretacji.

W tym kontekście interesująca jest opinia rzecznika generalnego TS UE w sprawie C-93/10 GFKL. Wynika z niej, że sprzedaż pakietu złych długów nie stanowi usługi po stronie nabywcy, lecz jest świadczeniem usługi przez zbywcę wierzytelności.

Natomiast faktycznie w przypadkach np. wykonywania usług faktoringu, który wiąże się z podejmowaniem przez faktora różnych czynności, zasadne jest przyjęcie, że to właśnie on a nie zbywca wierzytelności jest podmiotem świadczącym usługi dla celów VAT. Należałoby raczej uznać, że to wyjątek od reguły.

Wątpliwości budzi też bezkrytyczne podejście do sprzedaży wierzytelności jako niepodlegających VAT. O ile z poglądem tym można się często zgodzić, to już np. w przypadku instytucji finansowych pogląd ten wydaje się nieuzasadniony. Trudno bowiem uznać, że instytucja finansowa, której działalność z definicji polega na dokonywaniu operacji finansowych nie działa w charakterze podatnika sprzedając własne wierzytelności.