Ten temat warto rozpatrzeć w kontekście interpretacji dyrektora Izby Skarbowej w Warszawie z 1 grudnia 2010 r., dotyczącej zapłaty składek na ubezpieczenie emerytalne i rentowe przez płatnika za byłego pracownika. W wyniku korekty rozliczeń za okres, w którym ubezpieczony był pracownikiem, płatnik zapłacił do ZUS zalegle składki ubezpieczonego wraz z odsetkami. Dyrektor izby orzekł, że wartość składek sfinansowanych w ten sposób przez byłego pracodawcę jest przychodem.

Zakładając, że były pracownik nie zwróci równowartości tych składek płatnikowi, należy zgodzić się z tezą interpretacji, że przysporzenie takie stanowi dochód tej osoby podlegający opodatkowaniu. Jest to bowiem element przychodu z poprzednio łączącego stosunku pracy. Problem jednak powstaje w momencie, kiedy chcemy rozstrzygnąć, czy płatnik – były pracodawca ma obowiązek poboru zaliczki od takiego dochodu. Ponieważ jest to nieodpłatne świadczenie, a nie ma innych – pieniężnych elementów dochodu, de facto nie jest możliwe pobranie takiej zaliczki. Jej zapłata ze środków pracodawcy spowodowałaby powstanie kolejnego opodatkowanego dochodu, tworząc niekończącą się spiralę. Jednocześnie przepisy ustawy o PIT nie przychodzą w takiej sytuacji płatnikowi z pomocą, upewniając go, że nie narazi się na odpowiedzialność podatkową czy karnej skarbowej.

Interesujące jest, że jasne wskazówki ustawa przewiduje w przypadku dokonywania świadczeń niepieniężnych dla zleceniobiorców otrzymujących nagrody w konkursach czy byłych pracowników (ale wyłącznie takich, którzy są emerytami lub rencistami). W takiej sytuacji, przed udostępnieniem świadczenia płatnik podatnik powinien wpłacić płatnikowi kwotę zaliczki lub zryczałtowanego podatku.

Może to oznaczać, że jest to celowy zabieg ustawodawcy, który nakazuje płatnikowi jedynie odpowiednie wykazanie dochodu byłego pracownika, bez konieczności poboru zaliczki. Biorąc jednak pod uwagę, że w innych przypadkach to płatnik ma „zadbać” o wpływ podatku do budżetu, wygląda to na lukę w przepisach.