W sprawie naczelnik urzędu skarbowego orzekł osobistą odpowiedzialność członka zarządu stowarzyszenia za zaległy CIT tej organizacji w kwocie blisko 70 tys. zł wraz z odsetkami w wysokości 30 tys. zł.

Podatnik pociągnięty do odpowiedzialności zaskarżył decyzję do sądu. Argumentował, że przed wyborami do zarządu na liście członków zgromadzenia stowarzyszenia nie złożył podpisu. Ponadto, jak stwierdził w skardze, organ wydając decyzję, nie miał pewności, czy podpis na liście złożył też inny członek stowarzyszenia. Wobec braku pewności co do oryginalności podpisu brak było wymaganego statutem stowarzyszenia kworum, niezbędnego do skutecznego wyboru władz tej organizacji. Tym samym według podatnika jego ewentualny wybór na członka zarządu byłby nieważny. W konsekwencji nie mógł on pełnić funkcji członka zarządu.

WSA w Gdańsku uwzględnił te argumenty i uchylił decyzję. Według sądu ani naczelnik urzędu skarbowego, ani dyrektor izby skarbowej, do którego podatnik złożył odwołanie, nie dokonali oceny prawidłowości wyboru władz stowarzyszenia. W uzasadnieniu sąd podkreślił, że kwestia wyboru członków zarządu ma kluczowe znaczenie dla ustalenia ich ewentualnej odpowiedzialności za zobowiązania stowarzyszenia, bo odpowiedzialność za zobowiązania podatnika nie może obciążać osoby, która nie została wybrana skutecznie na członka zarządu. To rozstrzygnięcie podtrzymał NSA.

Sędzia Jan Rudowski podkreślił, że organ, wydając decyzję, poprzestał tylko na zebraniu pewnych dokumentów, ale nie dokonał ich oceny. To jest niewystarczające dla wydania decyzji o odpowiedzialności osób trzecich za zobowiązania podatkowe.

Wyrok jest prawomocny.

Wyrok NSA z 12 października 2012 r., sygn. akt II FSK 477/11.