Prezes spółki, który przebywał w areszcie w okresie, kiedy powstała zaległość podatkowa w firmie, nie może zgłosić jej upadłości.
Publikacja: 19 września 2011, 03:00 Aktualizacja: 19 września 2011, 08:56
Naczelny Sąd Administracyjny uchylił wyrok sądu wojewódzkiego, zgodnie z którym prezes spółki został pociągnięty do odpowiedzialności za zaległe podatki, mimo że w czasie, w którym powinien zgłosić wniosek o upadłość, przebywał w areszcie śledczym.
Członek zarządu spółki może odpowiadać za zaległości podatkowe z tytułu zobowiązań, których termin płatności upływał w czasie pełnienia przez niego funkcji. Może on być zwolniony z odpowiedzialności, jeśli zgłosi upadłość spółki we właściwym czasie albo wykaże brak winy w niepodjęciu tych działań. Wniosek o ogłoszenie upadłości musi być złożony w czasie do dwóch tygodni od chwili, gdy firma przestała spłacać długi.
Urząd Skarbowy po konsultacji w areszcie śledczym uznał, że prezes mógł to zrobić we właściwym czasie, ponieważ miał możliwość prowadzenia korespondencji, jak również miał prawo do widzeń.
Ze stanowiskiem fiskusa nie zgodził się jednak NSA i przekazał sprawę do ponownego rozpoznania sądowi wojewódzkiemu. Wyrok jest prawomocny.
Sygn. akt II FSK 561/10.
Prowadzenie ewidencji wyrobów akcyzowych jest warunkiem zwolnienia

rwa sezon prac remontowo-budowlanych. Osoby, które decydują się na zmiany w domach i mieszkaniach, mogą odzyskać część VAT zapłaconego przy zakupie materiałów budowlanych. Rekompensata dotyczy nie tylko ogólnie pojętej budowy i remontów.