Urzędy żądają kroci za ksero akt. Bezprawnie

autor: Łukasz Zalewski16.09.2011, 03:00; Aktualizacja: 17.09.2011, 09:49

2700 zł chciał od podatnika urząd skarbowy za zrobienie kserokopii akt jego sprawy. Dokumentacja liczyła 909 stron. Ksero jednej kosztowało więc 3 zł.

Reklama


Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

Komentarze (22)

  • lamia(2011-09-18 19:53) Zgłoś naruszenie 00

    Urzędnik jest opłacany z naszych podatków,a te ksero to też za nasze zobowiązania,i jeszcze raz płacić ,paranoja

    Odpowiedz
  • pit(2011-09-16 13:06) Zgłoś naruszenie 00

    Nie chce mi się robić dokładnej kalkulacji (koszt papieru /mniej niż jedna ryza, chyba że kserowanie było jednostronne - wtedy niecałe dwie/, tonera, amortyzacja urządzenia), ale nawet jeśli kserowanie jednej strony zajęło 20 sekund (czas zawyżony, zwłaszcza jeśli luźne kartki wrzuci się do automatu - bez konieczności każdorazowego podnoszenia klapy ksero), to w sumie skopiowanie 909 stron trwałoby niewiele ponad 5 godzin. To ile kosztuje "osobogodzina" urzędnika?

    Odpowiedz
  • B(2011-09-17 00:30) Zgłoś naruszenie 00

    A co to za róznica czy kserowanie to dzialalnośc podstawowa czy dodatkowa? obie powinny byc wykonane przez urzednika w ramach jednego wynagrodzenia, a nie dodatkowej pracy wycenionej w zwiazku ze skerowaniem dokumentow, bo w końcu na tym polega jego rola - zarówno urzednika jak i urzedu. Przynajmniej tak mi się wydaje.

    Odpowiedz
  • Pele(2011-09-16 22:04) Zgłoś naruszenie 00

    @ 1.

    W swojej "intelygencji" rozważ, że w przypadku urzędu sąd nakazał uwzględnić pracę oraz zużycie materiału. I tym się to różni od punktu kserograficznego, że ten nie tylko uwzględnia cenę materiału i koszty pracy, ale także ZYSK - punkt ksero działa bowiem także dla zysku, tak jak każdy przedsiębiorca.

    Widzisz więc, jak zarzucają komuś głupotę samemu można wyjść na idiotę?

    Odpowiedz
  • M(2011-09-16 21:22) Zgłoś naruszenie 00

    niektórzy czytają przepisy, a nawet orzeczenia...

    jako ciekawostka:

    podobny stan faktyczny: Wyrok Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego siedziba we Wrocławiu z 2009-09-18, I SA/Wr 917/09
    Z uzasadnienia:
    "... na kwotę sporządzenia jednej strony kopii składają się następujące elementy:

    1) opłata serwisowa na jedną stronę - 0,02,

    2) papier - koszt jednej kartki - 0,03,

    3) koszt amortyzacji na jedną kserokopię - 0,05,

    4) koszt przygotowania dokumentów do kserowania -1,92,

    5) koszt obsługi kserowania - 0,98,

    które tworzą koszt całkowity w wysokości 3,00 zł."

    I może faktycznie można zrobić te zdjęcia. Ale ksero nie - bo akt nie można wynieść, trzeba skorzystać z tego w urzędzie. I teraz pytanie, czy petent dogada się z urzędnikiem i sam porozkłada akta i je skseruje, jeżeli będzie mieć taką możliwość, czy da zarobić urzędnikowi, który za wyjęcie KAŻDEJ kartki policzy sobie 1,92, a za wsadzenie tej kartki do ksera kolejne 98 groszy?

    Polecam też lekturę uzasadnienia orzeczenia : I SA/Łd 1080/08 - Wyrok WSA w Łodzi z 2009-01-20 , w tym samym temacie, z tymże w tym stanie faktycznym problem dotyczył "ustalenia wysokości kosztów sporządzenia 208 stron kopii z akt sprawy o sygn. [...], w kwocie 62,40 zł oraz obciążenia tymi kosztami A. M." Więc jak, w Łodzi może wyjść 30 gr za stronę, a we Wrocławiu nie?

    Odpowiedz
  • mazi(2011-09-16 21:11) Zgłoś naruszenie 00

    Człowiek chyba myślał że to nic nie kosztuje a to nie tak.
    W urzędach pracują raczej ludzie z wyższym wykształceniem a nie jak w punkcie ksero, którzy wiedzą np. co to jest tajemnica skarbowa. Ponadto czas ich pracy kosztuje więcej niż najniższa krajowa, kserowanie nie jest podstawową działalnością urzędu który się w tym nie specjalizuje a do tego ma dobrej jakości sprzęt, i na koniec - między bajki można wsadzić automatyczne kserowanie akt i to ponad 900 stron w takich aktach jest pełno różnej wielkości kart typu np. potwierdzeń doręczenia.
    Moim zdaniem 1 zł za stronę byłoby ok

    Odpowiedz
  • Servant(2011-09-16 20:49) Zgłoś naruszenie 00

    moi drodzy, czy nikt nie czyta przepisów, zanim zacznie sie wymadrzać,
    Zasadą jest pełny dostęp do akt postępowania dla strony lub jej pełnomocnika, w każdym czasie, równiez po zakończeniu postępowania. Np po roku lub dwóch od wydania decyzji..
    Urząd ma też zapewnić Stronie postępowania nieograniczoną możliwość zrobienia notatek, odpisów, fotokopii np. głupim telefonem komórkowym bądź tzw idiot kamerą, z wielką sprawnością w kilkanaście minut można sobie sfotografować 100 stron akt bez ich rozpinania, rozszywania, itp. Potem można to zgrać i mieć całą dokumentację sprawy na dysku laptopa czy na pen-drajwie., To bardzo wygodna metoda , dla obu stron.
    Natomiast z treści przywołanego przepisu ordynacji podatkowej, analogicznie jest w KPA wynika, że organy mają obowiązek sporządzić wyłącznie uwierzytelnione kopie z akt sprawy, a nie zwyczajne kserokopie. A uwierzytelnione kopie kosztują, bagatela , od każdej strony okrągłą kwotę opłaty skarbowej liczona w całych złotych, pewnie nikt o tym nie pamięta, a opłata skarbowa jest dochodem samorządów , w całości, a nie np urzędu skarbowego czy innego np celnego.I to pewnie stąd ta cena. .
    Poza tym Nie wydziczajcie sie na tych urzędników. Przecież gdy ktoś musi rozłożyc na pojedyncze kartki stustronicowa dokumentację, często pozaginaną, o różnych formatach, pozszywaną zszywkami, zkserować ją na starej kopiarce, na podrabianym tonerze i najtańszym papierze, potem ponownie bardzo uważnie złożyć - bo to też są przecież dokumenty któregoś z was, drogich klientów, zasługujące na uwagę i staranność, to traci na to kupę czasu. W tym czasie nie może więc załatwiać innych spraw równie ważnych i drogich nam klientów. Na marginesie dodam, że w takich aktach, które często każecie sobie kserować jak leci, znaczną większość stanowią dokumenty pochodzące od was, drogich klientów, więc na ogół chcecie by je także skserować i przesłać wam - choś przeciez je macie. - co jest trochę bez sensu. I co najważniejsze , ten ktoś, kto koniecznie chce mieć darmowe kopie akt sprawy jak leci, w tym wielu swoich własnych najczęściej dokumentów,chce to wszystko za darmo waszym kosztem!!! Przecież to wy drodzy klienci, którzy jesteście podatnikami i płacicie na utrzymanie wszystkich urzędów w tym kraju macie zapłacić za tę chęć posiadania za darmo kilkuset stron kwitów, - za ten toner, papier, przyspieszony serwis, czas pracy człowieka, kopertę i znaczki.

    Odpowiedz
  • M(2011-09-16 19:32) Zgłoś naruszenie 00

    podatnik ma prawo i do przeglądania akt, i do otrzymania odpisów, a to, że "urzędnik musi spędzić cały dzień na zabawie w ksero" to już jest kwestia organizacyjna pracy urzędu - każdy pracownik, w tym i urzędnik, ma, a przynajmniej powinien mieć jasno wyznaczony zakres obowiązków. Jeżeli do jego obowiązków nalezy również praca administracyjno - biurowa, to powinien te akta poskanować. A jak nie pasuje, to niech zmieni pracę.

    A to, że "terminowość spada na łeb na szyję" to jest kwestia organizacji pracy (złej organizacji pracy lub braku organizacji), a nie spełniania "snów podatnika", który jedynie korzysta z przysługujacych mu uprawnień.

    Idąc tokiem myślenia "Vesemira" to najlepiej byłoby ustanowić zaporowe stawki za wszystkie czynności wykonywane w urzędzie, wtedy na pewno petentów byłoby mniej, a praca byłaby wykonywana "terminowo" :D

    Odpowiedz
  • Vesemir(2011-09-16 19:15) Zgłoś naruszenie 00

    Do wszystkich krytykantów - a szanowny podatnik to może by ruszył d... do urzędu i pooglądał sobie akta,obfotografował je (już za 2500 zł kupić można przyzwoity aparat fotograficzny) a nie żądał kserowania ponad 900 stron akt. Najlepiej, aby urząd robił wszystko, co się podatnikowi przyśni, a to,że urzędnik musi spędzić cały dzień na zabawie w ksero, to już nikogo nie obchodzi, a potem płacz,że terminowość spada na łeb na szyję. A potem jeden z drugim pisze brednie

    Odpowiedz
  • M(2011-09-16 16:19) Zgłoś naruszenie 00

    w Rzeszowie można skserować stronę z 6 - 8 groszy w komercyjnym punkcie ksero. Jakoś to ksero na siebie zarabia, skoro może utrzymać się mając takie stawki. Żądać 3 zł za skserowanie jednej kartki, którą najprawdopodobniej skseruje praktykant czy stażysta to jest po prostu bezczelność.

    A jeżeli robi to urzędnik w godzinach pracy w ramach swoich obowiązków i faktycznie taka usługa jest tyle warta, składam swoją jak najbardziej poważną propozycję otwarcia punktów ksero funkcjonujących przy urzędach, będę kserować za pół ceny. A za trzy zeta - na prywatne życzenie urzędników - na zapachowym papierze w kolorze ecru i kawa gratis :D Proszę o info o jakiś przetargach na takie usługi, czuję że tak zarobię pierwszy milion :D

    Odpowiedz
  • Gratuluję Inteligencji-część 2.(2011-09-16 12:13) Zgłoś naruszenie 00

    No cóż kochani Urzędnicy -podobnie jak w szpitalu zatrudniającego darmowe pielęgniarki ze spółdzielni "WYZYSK PRACY" -macie też możliwość zatrudnienia na 1/2 etatu pracownika punktu ksero -lub zlecenia temu punktowi tej pracy ! skoro Wasze Kwalifikacje są zbyt kosztowne dla podatników.
    Kochany Sądzieji-gdybyś popracował na te pieniądze uczciwie tak jak pracuje większość społeczeństwa -tak w trudzie i znoju ( a nie za stawki adwokackie)-to byś zauważył swoja głupotę!

    Odpowiedz
  • barbara(2011-09-17 08:59) Zgłoś naruszenie 00

    zza biurka rzeczywistosc odbiega znaczaco od rzeczywistosci to fakt , ktory od lat nie ulega zmianie . Wszyscy ci , którzy piastują stanowiska urzednicze na dobre zapomnieli , że to oni sa dla obywateli , a nie odwrotnie !!! Tymczasem idac do urzedu czy do sądu obywatel traktowany jest jak intruz , który " nastarcza " roboty . I to on własnie zawsze musi udowadniac " jak koń wyglada " bo inteligentne rozumy zawsze myślą abstrakcyjnie .

    Odpowiedz
  • Cin(2011-09-16 11:50) Zgłoś naruszenie 00

    3 zł za 1 stronę??

    Zechciałby ktoś z US wykazać RZECZYWISTOŚĆ, REALNOŚĆ tych kosztów??

    3 gr - strona papieru przy założeniu, że ryza kosztuje 12 zł
    20 gr - toner (zakładając drukarkę w kawiarence internetowej w moim mieście)
    30 sekund - czas pracy na skserowanie 1 strony z ustawieniami kopiarki
    amortyzacja urządzenia/prąd - podobnie "porywające' kwoty

    Niech mi ktoś wykaże że REALNY KOSZT to 3 zł...

    Odpowiedz
  • kpiarz(2011-09-16 10:39) Zgłoś naruszenie 00

    909 stron - o ja przepraszam! Na ile godzin udupiono jednego pracownika do kserowania? czy WSA to wziął pod uwagę? Poza kosztami, tonera, energii papieru jest jeszcze osobogodzina. W tym czasie pracownik urzędu mógłby produktywna pracę. No ale pewnie szacowny podatnik zmieniał biuro rachunkowe, które zażyczyło sobie kserokopie poprzednich dokumentów ... :P bywa

    Odpowiedz
  • Cena jakby Kerował sam Jaśnie Pan Naczelnik(2011-09-16 10:22) Zgłoś naruszenie 00

    A nie jakiś darmowy stażysta.

    2700zł za 1 dzień pracy - nawet po odjęciu kosztów kserowania i papieru ...
    To jakieś 2000zł -

    Jak to określił pewien Minister - dziki Kraj w którym tak prosta kwestia jak oszacowanie kosztów ksero urasta do rangi problemu.
    A szacowanie kosztów i ich zaasadnianie przez te ww osoby to istna paranoja.

    Odpowiedz
  • VBW(2011-09-16 10:03) Zgłoś naruszenie 00

    To jest banda. Człowiek ma sobie robić notatki zamiast normalnie zapoznać się z aktami? To już jest stalinizm!

    Odpowiedz
  • racjonalnie myślący(2011-09-16 09:26) Zgłoś naruszenie 00

    Nieświadomość, że cena kserokopii uwzględnia płacę i koszty eksploatacyjne w sądzie jest karygodna, a w WSA to już skandal.

    Owszem, koszty jednostkowe w US mogą być wyższe, bo to nie ta skala działalności (jeśli chodzi o kserowanie), ale orzeczenie pozostawia US całkowita swobodę, a nakłada jedynie obowiązek informacyjny przed faktem, co dla tej sprawy niczego już nowego nie wnosi.

    Sprawa powinna znaleźć swój finał w NSA.

    Odpowiedz
  • urzędas(2011-09-16 09:36) Zgłoś naruszenie 00

    faktycznie popisaliście się inteligencją szanowni przedmówcy! tyle tylko, że punkt ksero zatrudnia panienkę za 1/4 minimalnej stawki a urząd musi skalkulować koszty po wartościach rzeczywistych a nie jak w szarej strefie - też gratuluję

    Odpowiedz
  • Tak ,tak gratuluję(2011-09-16 08:32) Zgłoś naruszenie 00

    Podpisuje się obiema rękami pod poprzednim wpisem Gratuluję inteligencji

    Odpowiedz
  • Gratuluję Inteligencji(2011-09-16 07:36) Zgłoś naruszenie 00

    Gratuluję Inteligencji "zaznaczył, że nie muszą one odpowiadać cenom obowiązującym w punkcie kserograficznym. Urząd może ustalić cenę tak, by uwzględniała ona pracę urzędnika i zużycie materiałów."

    -no cóż -punkt kserograficzny nie uwzględnia kosztów pracy ,materiałów i energii!

    analizujmy dalej "Znając wysokość stawki, podatnik będzie mógł ocenić, co mu się bardziej opłaca. Zdecyduje, czy zlecić pełnomocnikowi lub pracownikowi zeskanowanie lub sfotografowanie akt," a gdyby tak Urząd robił sobie fotografowanie dokumentów -też miałby taniej ! -Wysoki Sądzie

    "Eksperci są zgodni, że podatnik, który występuje o kserokopie, musi liczyć się z kosztami. Zdaniem Ireneusza Krawczyka żądanie zapłaty nie jest utrudnianiem dostępu do akt. Można byłoby je za takie uznać tylko wtedy, gdyby koszty były bardzo wysokie." _no cóż należy jednak uznać=że są bardzo niskie i sprawy dla Sądu nie było.

    Tyle tylko ,że z czego by żyli Ci biedni Urzędnicy i Sędziowie?- skoro nie wiedzą często ile na co trzeba pracować -uczciwie pracować!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama