Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną podatnika, który został pozbawiony prawa do odliczenia VAT w związku z firmanctwem. Sąd wyjaśnił, że prawomocny wyrok karny uniewinniający wystawcę faktury od zarzutu firmanctwa nie ma znaczenia dla rozstrzygnięcia sprawy podatkowej.

– Sąd administracyjny jest związany tylko ustaleniami skazującego wyroku sądu karnego – przypomniał sędzia NSA Sylwester Marciniak.

NSA zauważył, że podatnik sam odmówił składania wyjaśnień. Tym samym odmówił przedstawienia dowodów na to, że działał w dobrej wierze i nie wiedział o nielegalnych działaniach kontrahenta.

W ocenie sądu kasacyjnego organy podatkowe miały prawo uznać, że transakcje były podejrzane, a podatnik mógł się tego domyślać. Z akt sprawy wynika, że skarżący nie znał nazwiska kontrahenta, wszystkie transakcje odbywały się na telefon, a towar był odbierany na stacjach benzynowych. Ponadto podatnik nie znał NIP ani REGON wystawcy faktur, nie sprawdził KRS, nie wiedział, gdzie jest siedziba firmy.

Sąd nie zgodził się ze skarżącym, że w sprawie doszło do przedawnienia.

– Bieg terminu przedawnienia wskutek czynności egzekucyjnych następuje także wówczas, gdy decyzja wymiarowa organu podatkowe została uchylona – podkreślił sędzia Marciniak. Skutki z mocą wsteczną mogłoby wywołać jedynie unieważnienie decyzji wymiarowej, a to nie miało miejsca w sprawie.

Sprawa dotyczyła odliczenia VAT za kilka miesięcy 2003 roku. Fiskus zarzucił, że podatnik bezpodstawnie odliczył VAT z faktur, które dokumentują sprzedaż towarów niedokonaną rzeczywiście przez ich wystawcę. Organy ustaliły, że spółka kontrahent podatnika była przykrywką dla działalności innej osoby. Firmactwo zaś oznacza, że podatnik nie ma prawa do odliczenia VAT, bo faktura nie dokumentuje rzeczywistego przebiegu zdarzeń gospodarczych.

Sąd I instancji oddalił skargę podatnika. NSA również oddalił skargę kasacyjną podatnika. Wyrok jest prawomocny.

Sygn. akt I FSK 323/10