Naczelny Sąd Administracyjny oddalił skargę kasacyjną byłego członka zarządu spółki z ograniczoną odpowiedzialnością. Sąd uznał, że fiskus prawidłowo obciążył skarżącego odpowiedzialnością za długi podatkowe spółki za okres, gdy nią zarządzał. Jak podkreśliła sędzia sprawozdawca Lidia Ciechomska-Florek, skarżący nie wykazał, że zostały spełnione przesłanki do odstąpienia od obciążenia go odpowiedzialnością jako osoby trzeciej.

Członek zarządu (np. prezes) nie może się uwolnić od odpowiedzialności, twierdząc, że winę za długi spółki powinien ponieść kolejny zarząd. Bez znaczenia jest także to, że w czasie zarządzania przez niego spółką jej majątek miał znaczną wartość.

Spór w sprawie dotyczył przeniesienia odpowiedzialności za długi spółki jako płatnika z lat 2002 – 2003. Były członek zarządu, od którego zażądano uregulowania długu, nie zgadzał się z taką decyzją.

Zarzucał karygodną i niezrozumiałą opieszałość z wszczęciem egzekucji wobec spółki, która powinna być podjęta bez zbędnej zwłoki.

Skarżący podkreślał, że w czasie gdy pełnił obowiązki członka zarządu stan finansów spółki nie uzasadniał złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości, a jej sytuacja finansowa pogorszyła się, gdy tę funkcje przestał pełnić. Wynikało to z tego, że kolejny zarząd nie sfinalizował umowy dotyczącej nabycia przez spółkę nieruchomości znacznej wartości.

Nowy zarząd nie usunął bowiem braków formalnych i aport nieruchomości do spółki wniesiony za rządów skarżącego ostatecznie nie doszedł do skutku.

Argumenty skarżącego nie przekonały jednak sądu I instancji. Oddalając jego skargę, sąd podkreślił, że nie można się uwolnić od odpowiedzialności za zobowiązania powstałe w czasie, gdy był on członkiem zarządu, twierdzeniem, że to jego następcy powinni je uregulować. Sąd kasacyjny potwierdził to stanowisko. Wyrok jest prawomocny.

SYGN. AKT II FSK 1563/09