Naczelny Sąd Administracyjny uwzględnił skargę kasacyjną fundacji od której fiskus zażądał zapłaty blisko 800 tys. zł podatku od nieruchomości (i odsetek). Sąd zgodził się ze skarżącą, że w 2000 roku nie była jeszcze podatnikiem podatku od nieruchomości od prawa użytkowania wieczystego. W ocenie NSA sąd I instancji bezpodstawnie zaakceptował pogląd, że fundacja była podatnikiem, bo aktem notarialnym nabyła prawo do użytkowania wieczystego.

– W przypadku użytkowania wieczystego wpis do księgi wieczystej ma charakter konstytutywny – podkreślił sędzia NSA Antoni Hanusz. Skoro skarżąca nie była wpisana do księgi wieczystej to nie była jeszcze użytkownikiem wieczystym. Tym samym nie można uznać, że to na niej ciąży obowiązek podatkowy.

Spór w sprawie dotyczył podatku od nieruchomości od użytkowania wieczystego, które fundacja dostała w darowiźnie w 1998 roku. Wójt, a potem samorządowe kolegium odwoławcze uznały, że od momentu podpisania aktu notarialnego fundacja stała się podatnikiem podatku od nieruchomości. Skarżąca podnosiła, że nie, bo wpisu do księgi wieczystej dokonano dopiero w 2003 roku.

Sąd I instancji oddalił skargę fundacji. Uznał, że wpis do księgi wieczystej ma tylko charakter deklaratoryjny, czyli nie tworzy prawa, a jedynie je ujawnia. W jego ocenie ujawnienie praw do nieruchomości, przez dokonanie wpisu w księgach wieczystych po upływie ponad 3 lat od ich nabycia nie zmienia faktu, że nabyła je skutecznie już w 1998 roku. Sąd kasacyjny nie podzielił tego stanowiska, więc sąd I instancji jeszcze raz będzie musiał zająć się sprawą. Wyrok jest prawomocny.

Sygn. akt II FSK 217/10