Z przepisów o interpretacjach podatkowych nie wynika, żeby fiskus musiał doręczyć je w terminie trzech miesięcy. Wydanie interpretacji nie obejmuje jej doręczenia.
Publikacja: 15 grudnia 2009, 03:00 Aktualizacja: 15 grudnia 2009, 11:18
Naczelny Sąd Administracyjny w składzie całej Izby Finansowej podjął wczoraj uchwałę dotyczącą interpretacji podatkowych. Sędziowie uznali, że po zmianie przepisów od 1 lipca 2007 r. pojęcie niewydanie interpretacji nie oznacza braku jej doręczenia. Tym samym fiskus nie musi śpieszyć się, żeby interpretacja trafiła do rąk podatnika przed upływem terminu trzech miesięcy od złożenia wniosku. Nawet jeśli przesyłka dotrze do podatnika później, nie będzie on mógł skorzystać z dobrodziejstwa tzw. milczącej interpretacji.
Jak wyjaśnił prezes Izby Finansowej NSA Marek Zirk-Sadowski, poprzednia uchwała siedmiu sędziów obejmująca pojęciem wydanie interpretacji także jej doręczenie dotyczyła tylko 2005 roku.
– Teza z uzasadnienia, że wykładnia ma zastosowanie do nowych przepisów, nie miała mocy wiążącej – podkreślił prezes Zirk-Sadowski.
W ocenie NSA konieczność zmiany wykładni wynika wprost z nowelizacji Ordynacji podatkowej. Nie można przyjąć, że w pojęciu wydanie mieści się doręczenie. Niewydanie interpretacji w terminie oznacza jej niesporządzenie i niepodpisanie. Zdaniem NSA, gdyby uznać, że wydanie obejmuje też doręczenie, możliwe byłoby zróżnicowanie sytuacji podatników. Interpretacje wysłane w tym samym czasie mogłyby być doręczone w innych terminach. Jak zauważono w ustnym uzasadnieniu uchwały, ochrona wynikająca z interpretacji nie może być jednostronna. Skoro podatnik może uzyskać ochronę w ramach tzw. interpretacji podatkowej, to organ musi mieć ochronę przed negatywnymi skutkami opóźnień w doręczaniu przesyłek przez pocztę i unikania ich odbioru przez samych podatników.
Adrian Jonca, doradca podatkowy z Kancelarii Beiten Burkhardt, zasadniczo zgadza się ze stanowiskiem NSA.
– Organ nie powinien ponosić ryzyka związanego z czasem doręczenia przesyłek przez pocztę – mówi ekspert. Zastrzega jednak, że wydanie powinno obejmować także wyekspediowanie przesyłki, czyli jej nadanie na poczcie.
źródło:
Dziennik Gazeta Prawna
1: HL z IP: 195.205.254.* (2009-12-15 09:09)
Będą jaja. Ponad 500 orzeczeń jest w tej sytuacji do skasowania!
2: kosmo z IP: 145.237.111.* (2009-12-15 09:16)
Naważyli to wypiją :))
3: Andrzej z IP: 83.175.191.* (2009-12-15 09:23)
Zmiana interpretacji nie jest przesłanką kasacyjną. Uchwała jak najbardziej słuszna albowiem moment sporządzenia i podpisania decyzji jest najbardziej istotny. Czynności techniczno administracyjne dokonywane przez firmę zewnętrzną jaką jest poczta lub pracowników wykonujących czynności usługowe w ramach urzędu nie powinny przesądzać o terminie. W przeciwnym razie byłby on uzależniony nie od działań merytorycznych a miał charakter przypadkowy częściowo uzależniony od strony.
4: HL z IP: 195.205.254.* (2009-12-15 10:07)
Do 3: ok, w takim razie powinna się liczyć data wyekspediowania interpretacji z urzędu. Przyjęcie, że wiążąca jest data na papierku otwiera pole do manipulacji (antydatowania).
Kasacje MF już poskładał. I w tej sytuacji wygra.
5: op z IP: 145.237.108.* (2009-12-15 11:00)
HL, masz rację. Termin wysyłki, czyli ostatnia urzędowa czynność związana z wydaniem interpretacji powinna być tutaj kryterium do oceny czy interpretacja jest wydane w terminie. Już był taki wyrok sądu administracyjnego.
6: Jurek z IP: 213.25.114.* (2009-12-15 11:26)
"Czynności techniczno administracyjne dokonywane przez firmę zewnętrzną jaką jest poczta lub pracowników wykonujących czynności usługowe w ramach urzędu nie powinny przesądzać o terminie"
Może i racja, czekamy zatem z utęsknieniem równie mądrego orzeczenia w sprawie doręczenia zastępczego, gdzie to listonosz decyduje o terminie.
7: kosmo z IP: 145.237.111.* (2009-12-15 13:56)
Według mnie sporzadzenie i podpisanie to tez wyekspediowanie, bo sprawdzenie dokonania tej czynności będzie stanowiło jeden z dowodów podpisania, co wynika z szeregu orzeczeń, w tym II FSK 700/07, na którym wczorajsza uchwała została oparta
8: Do 4 z IP: 149.156.151.* (2009-12-15 15:58)
De lege ferenda ustalenie terminu w którym ma nastąpić ekspedycja decyzji jest jak najbardziej słuszne. Wydaje się, że 7 dni od daty podpisania to termin zupełnie wystarczający na doręczenie lub nadanie w urzędzie pocztowym. Ze względu na pewność stanu prawnego strona nie zbyt długo pozostawać w niepewności. Może stronę należy wyposażyć w uprawnienie do żądania wydania odpisu decyzji w siedzibie organu lub informacji o wydaniu lub nie decyzji w określonym terminie?
9: q z IP: 213.25.175.* (2009-12-15 17:41)
interpretacja przepisow ministerstwa finansow mogly by byc dostepne na stronie ministerstwa finansow lub urzedow skarbowych to by znacznie czas skrocilo w oczekiwaniu na odpowiedz i zmniejszylo biurokracje
10: no pięknie z IP: 88.199.169.* (2009-12-16 00:01)
czy to nie jest śmieszne i żalosne w tym kraju? najpierw uchwała 7 sędziów na korzyśc podatników..MFowi nie pasuje taka uchwała to żąda składu całej izby zeby było już dobrze znaczy po myśli MFu..i nikt się nie zastanawia czemu taki problem z wydaniem interpretacji...wydac należy w ciągu 3 miesięcy ale po co wydawać po miesiącu jak można w w ostatnim tygodniu...a najlepiej dzień dwa rzed upływem terminu...zeby potem przez 2,5 roku spierac się i wydwać uchwały...to może teraz niech wydadzą uchwałę pełny skład finansowej izby + jeszcze ze dwie izby NSA i może znowu zmienią zdanie tym razem na korzysc podatnika
Prowadzenie ewidencji wyrobów akcyzowych jest warunkiem zwolnienia

rwa sezon prac remontowo-budowlanych. Osoby, które decydują się na zmiany w domach i mieszkaniach, mogą odzyskać część VAT zapłaconego przy zakupie materiałów budowlanych. Rekompensata dotyczy nie tylko ogólnie pojętej budowy i remontów.