Nie rozumiem, w czym lepsze są dochody z giełdy czy lokat od dochodów z pracy i emerytur, by od tych pierwszych podatku płacić nie trzeba było, a od drugich już tak
Przedstawmy przykład. Wpłacam do banku 2 tys. zł. Bank daje mi po roku 10 proc. odsetek. W formie odsetek dostaję 200 zł. Od nich muszę zapłacić podatek. Ale wpłacone wcześniej 2 tys. zł pozostaje nieopodatkowane. Te 200 zł, które dostałem od banku, to mój zarobek, który wcześniej nigdy nie był opodatkowany. Wpłacone zaś przeze mnie 2 tys. zł, które opodatkowano mi, gdy zarobiłem, teraz podatkiem Belki opodatkowane już nie jest. Żadna z tych kwot nie jest zatem opodatkowana dwa razy. Identycznie w przypadku inwestycji kapitałowych. Inwestuję 2 tys. zł na giełdzie, kupując akcje. Po roku wartość akcji wzrasta o 10 proc. Sprzedaję je za 2,2 tys. zł. Podatek zapłacę zatem tylko od przyrostu wartości moich pieniędzy, tj. od 200 zł. Zasada jest zatem prosta. Zarobiłeś – płacisz podatek. Ale nie od tego, co już miałeś i od czego zapłaciłeś już raz podatek, tylko od tego, co dostałeś dodatkowo za swoje inwestycje. Jeśli ktokolwiek w Polsce może mówić o podwójnym opodatkowaniu, to właściciele spółek z o.o. W ich przypadku najpierw podatek płaci spółka, która do nich należy. Od dochodu, z którego wypłacany jest zysk dla tego właściciela. Później od wypłaconego sobie zysku właściciel płaci podatek po raz drugi. No, ale tu skarbówka mówi, że to nie ten sam podatnik. Bo raz jest nim spółka, drugi raz osoba fizyczna. Przyznajmy też uczciwie, że w skali europejskiej ten przypadek niczym odosobnionym nie jest.
Czasem, gdy słucha się podatkowych bajek na temat czy podatku Belki, czy podatku od inwestycji giełdowych, i to z ust polityków czy ekonomistów, to aż kusi, by spytać, jak duże inwestycje poczynili oni sami. Zakładam jednak wariant optymistyczny, że to przypadek. Wynik braku wiedzy, niedouczenia, braku chwili refleksji. Zakładam, że chodzi wyłącznie o walkę z nadmiernym fiskalizmem. Nawet jeśli nie bardzo rozumiem, w czym lepsze są dochody z giełdy czy lokat, od dochodów z pracy lub emerytur, by od tych pierwszych podatku płacić nie trzeba było, a od tych drugich już tak. I to często według wyższej stawki niż ta, która dotyczy inwestorów i oszczędzających. Kłopot w tym, że większość z nas lubi bajek słuchać i bezkrytycznie powtarzać je dalej. I to jest w tym najsmutniejsze.
1: sasza z IP: 83.14.88.* (2010-06-15 03:10)
lokując w banku też sie ryzykuje bo bank moze splajtować
2: n z IP: 213.25.175.* (2010-06-15 03:26)
Obecna skala podatkowa i opodatkowanie jest dobre.
3: bulba - Dziękujemy Łaskawco ! ! z IP: 83.29.80.* (2010-06-15 07:05)
do N - -Koniowi pan to tłumacz! ...A koń jaki jest, każdy przecież widzi .
--wprowadzimy podatek liniowy 3x 15 . I co ?
” Konieczna jest polityka utrzymywania ludzi w stanie głupoty.” Mao Zedong
4: M.J. z IP: 149.156.71.* (2010-06-15 08:53)
Do Autora: Z prawnego punktu widzenia, ma Pan rację. Kwestia "podatku Belki", wraca zawsze przed wyborami, ponieważ stanowi temat drażliwy. Banki ,zarabiając krocie na niewielkich oszczędnościach "Kowalskiego", wypłacają mizerne odsetki, co drażni "Kowalskiego", zwłaszcza kiedy dowiaduje się, jakie nieprzyzwoicie wysokie są pobory prezesów tych banków. A potem wkracza Urząd Skarbowy i zabiera z tych mizernych odsetek swój 19% haracz! A kiedy "Kowalski" chce wziąć kredyt, to bank żąda od niego co najmnniej 20% odsetek, nie wspominając o marży i prowizji. Więc "Kowalski" czuje się oszukany podwójnie: przez bank i Państwo. A politycy , bez żenady, wykorzystują ten fakt w kampaniach wyborczych, wiedząc, ze i tak "podatku Belki", po wyborach nie zniosą... Pozdrawiam.
5: M.J. z IP: 149.156.71.* (2010-06-15 09:05)
Do n: Twoje komentarze, popierające zawsze politykę PO, są momentami śmieszne, a momentami irytujące. Myślę, że sam/a nie płacisz zbyt wiele podatków, co nie zwalnia od myślenia! Gdybyś się chwilę zastanowił/a, to zrozumiał/abyś, że w Polsce realne podatki pracujących, zbliżają się do 60% zarobków: PIT, CIT, WAT/ na prawie wszystkie zakupy i usługi/, akcyza, podatek od czynności cywilno-prawnych,składki do FUS i NFZ/ za które coraz mniej oferuje się nam bezpieczeństwa socjalnego, ale do których Państwo nas zmusza!/, itp. sprawia, że Obywatele postrzegają nasze Państwo za zdziercę, łupiącego pracujących bez litości...Samodzielne myślenie naprawdę nie boli! Pozdrawiam.
6: dor.pod. z IP: 87.206.207.* (2010-06-15 09:41)
Gratuluję tekstu. Wreszcie ktoś odważył się napisać prawdę o podatku Belki. Faktem jest że podatek ten w rzeczywistości dotyczy tylko najbogatszych Polaków, dla reszty te pobierane grosze nie mają żadnego znaczenia. I właśnie z tego powodu głosami "ekspertów" masy karmione są bzdurami o jego szkodliwości.
7: shr z IP: 77.254.17.* (2010-06-15 12:28)
Jeśli składkę na emeryturę płacę miesięcznie znacznie większą, niż dostanę emeryturę, to w istocie trudno tu mówić o jakimkolwiek dochodzie, który miałby podlegać opodatkowaniu w przyszłości. To raczej państwo powinno mi płacić odszkodwanie za niegospodarność MOIMI pieniędzmi w FUS.
8: mc miko z IP: 77.65.4.* (2010-06-18 13:14)
Do M.J. - jakiego rodzaju podatek określileś skrótem WAT ??? Proszę, oświeć społeczeństwo!
9: tak i siak z IP: 83.11.213.* (2010-06-20 16:32)
Przecież "n" to " kaki" i cała masa spod tego samego IP. Ten gość jest po prostu chory.
Prowadzenie ewidencji wyrobów akcyzowych jest warunkiem zwolnienia

rwa sezon prac remontowo-budowlanych. Osoby, które decydują się na zmiany w domach i mieszkaniach, mogą odzyskać część VAT zapłaconego przy zakupie materiałów budowlanych. Rekompensata dotyczy nie tylko ogólnie pojętej budowy i remontów.