Okazując zrozumienie skargom firm, nie sposób nie zwrócić uwagi na dwa fakty. Po pierwsze, fiskus nie jest od stwarzania komfortu. Takiej funkcji nie pełni nigdzie na świecie. Jego zadaniem jest zapełnianie państwowej kasy. Po drugie, nie byłoby tylu kontroli, gdyby nie skłonność części z nas do bawienia się z fiskusem w kotka i myszkę. Odpowiedzialność zbiorowa może w tym przypadku boleć. Ale ten ból i tak kosztuje mniej niż płacenie wyższych podatków tylko dlatego, że część z nas chce być sprytniejsza i ich nie płacić.