Prezenty od pracodawcy mogą być zwolnione z PIT. Muszą być jednak sfinansowane z zakładowego funduszu świadczeń socjalnych i nie przekraczać pewnych limitów.
Wszystkie inne trzeba opodatkować. Wiele przy tym niepotrzebnego zamieszania, bo niby w jakim celu rozróżniać źródła finansowania podarunków. Ważne, że pochodzą one od pracodawcy. Już to powinno wystarczać do zwolnienia z podatku. Prezentów od szefa nie dostaje się zazwyczaj zbyt często, więc ich opodatkowanie nie powinno mieć miejsca. Z tym będzie jednak gorzej. Zazdrosny fiskus musi nawet od firmowych prezentów uszczknąć coś dla siebie.

Podatnikiem, który kupił dom, samochód, jacht, dom na Mazurach, a jego zarobki są minimalne, zainteresuje się skarbówka. Osoba, którą urzędnicy wezmą pod lupę, musi wyjaśnić, skąd pochodzą środki na zakup drogich rzeczy lub nieruchomości.
Na jaką partię oddałbyś/oddałabyś głos, gdyby wybory odbywały się dzisiaj?