Przyroda nie lubi próżni, a obywatele płacić podatków. To drugie znajduje potwierdzenie w zachowaniach polskiego społeczeństwa.
Jak tylko nadarza się okazja, Polacy dokonują ekwilibrystycznych wolt antypodatkowych. Wszystko po to, by jak najmniej zapłacić fiskusowi. Pomysły są różne. Lokaty jednodniowe, by nie naliczać podatku Belki, karty przedpłacone, by korzystać ze zwolnienia. Prawie jak w cyrku, balansowanie nad przepaścią. Jedyne zabezpieczenie to własna interpretacja. To trochę za mało, gdy przyjdzie się mierzyć z kontrinterpretacją fiskalną. Warto mieć poważne argumenty, żeby potem nie okazało się, że fiskus też nie lubi próżni we własnej kieszeni.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Żadna część jak i całość utworów zawartych w dzienniku nie może być powielana i rozpowszechniania lub dalej rozpowszechniana w jakiejkolwiek formie i w jakikolwiek sposób (w tym także elektroniczny lub mechaniczny lub inny albo na wszelkich polach eksploatacji) włącznie z kopiowaniem, szeroko pojętą digitalizacją, fotokopiowaniem lub kopiowaniem, w tym także zamieszczaniem w Internecie - bez pisemnej zgody Infor Biznes Sp. z o.o.
Jakiekolwiek użycie lub wykorzystanie utworów w całości lub w części bez zgody Infor Biznes Sp. z o.o. lub autorów z naruszeniem prawa jest zabronione pod groźbą kary i może być ścigane prawnie.
Czy robiąc zakupy, zawsze otrzymujesz paragon z kasy fiskalnej?