« Powrót do artykułu

Urzędnik skarbowy kosztuje 6 tys. złotych

Pracowników urzędów skarbowych mogłoby być mniej, a ich pensje wyższe, gdyby administracja była lepiej zarządzana.

Podatki

żródło: ShutterStock

Podatki

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
statystyki

Komentarze (51)

  • urzędniczka(2012-10-10 13:34) Zgłoś naruszenie 00

    ja chciałam zapytać, gdzie jest moje 2.126 zł z wynagrodzenia...?

    Odpowiedz
  • wqrzony(2012-10-10 13:09) Zgłoś naruszenie 00

    1) Oczywiście onety i interie porobiły juz sensacje z tego artykułu.
    2) Wydźwięk społeczny tego, że urzędnik kosztuje ileś tam jest ogólnie wiadomy, tylko że właśnie - urzędnicy też płacą podatki, płacą ZUS, nie mają abonamentów medycznych i wielu innych świadczeń, które w fimach prywatnych chcieliby zwolnić z podatków.
    3) "Idź do firmy prywatnej" - odpowiadam: fachowiec w dziedzinie prawa publicznego nie jest poszukiwany na rynku pracy. Ale pozostaje fachowcem, tylko że administracja z założenia ma mało płacić, bo jest ochronką dla kobiet, dla ich macierzyństwa. Nie krytykuje kobiet, tylko system, że "praca w administracji to praca dla kobiet". Czyli jak mężczyzna się interesuje prawem administracyjnym, to ma się przekwalifikować na "rynkowe" prawo bankowe itp.
    4) Skoro urzędników jest za dużo, to zróbcie jakieś szkolenia do przekwalifikowania się albo zwolnijcie z odprawami rocznymi jak górników itp.

    Odpowiedz
  • wielkabzdura(2012-10-10 10:29) Zgłoś naruszenie 00

    Skoro urzędnik skarbowy kosztuje miesięcznie 6000zł, to w takim razie policjant czy nauczyciel kosztują w granicach 8000zł miesięcznie! I wszystko na temat.

    Odpowiedz
  • SSO(2012-10-10 10:32) Zgłoś naruszenie 00

    do Żałosne(y): nie w liczbie urzędników problem a w obowiązkach kontrolowanych przedsiebiorców. Mniej obowiązków - prostota - większe przestrzeganie - prostsza kontrola - mniej urzędników - mniejsze wydatki - takie same wpływy = ZYSK. Prosta ekonomia.

    Odpowiedz
  • do SSO(2012-10-10 10:43) Zgłoś naruszenie 00

    Czy SSO to sędzia sądu okręgowego? W takim razie, Panie Sędzio, wyjaśnię, iż złożoność podatków wynika m.in. z tego, iż prawo cywilne, w tym handlowe, przewiduje różne formy organizacyjne działalności gospodarczej - SKA, spółka z o.o. etc. Różne są choćby zdarzenia na gruncie spółek, rozliczenia między współnikami itd. To na gruncie podatków dochodowych.
    Z kolei na gruncie VAT - obowiązuje prawo unijne.
    Ale Pan sędzia zapewne nie rozróżnia izby skarbowej od UKS, więc co ja będę tłumaczył.
    To ze ściągania podatków idą pieniądze na wynagrodzenia sędziów, SSO ma więcej niż SSR (a pracownik IS zarabia gorzej od pracownika UKS, nie ma dodatków za dojazdy, musi radzić sobie sam, zarobki pracowników merytorycznych są poniżej średniej krajowej).

    Odpowiedz
  • opluta(2012-10-10 22:07) Zgłoś naruszenie 00

    Jakbym tyle zarabiała i tak cudownie na luzie i bez stresu pracowałoby mi się w urzędzie to nie musiałabym po wielu latach rezygnować. Niestety, nie zarabiam tyle, a praca też niestety nie polega na piciu kawy. Więc wyjeżdzam z tego chorego kraju niedługo. Pozdrowienia dla redaktora, który z pewnością charuje w pocie czoła za minimum socjalne !

    Odpowiedz
  • urzędas(2012-10-10 22:09) Zgłoś naruszenie 00

    To co Pani redaktor napisała odnośnie wysokości wynagrodzeń, to - dopasowując się do poziomu jej artykułu - zwyczajne puszczenie bąka... Szkoda, że "rzetelna"dziennikarka, nie napisała np. o blokadach i redukcji etatów w urzędach skarbowych, w ostatnich 5 latach, przy jednoczesnym lawinowym wzroście liczby urzędników w ogóle. Pytanie gdzie ci nowi urzędnicy w liczbie kilkudziesięciu tys. zostali zatrudnieni, bo na pewno nie w urzędach najniższego szczebla ???

    Odpowiedz
  • Michał(2012-10-10 12:10) Zgłoś naruszenie 00

    Paulina jak i Józef Bąk jednakowo merytoryczni

    Odpowiedz
  • Mec.(2012-10-10 12:26) Zgłoś naruszenie 00

    Moja żona pracując w US zarabia 1800zł netto. Proszę redakcję aby nie dopuszczała plucia na osoby zarabiające tak naprawdę niewiele ponad minimalne wynagrodzenie.

    Odpowiedz
  • wqrzony(2012-10-10 12:51) Zgłoś naruszenie 00

    Tym bardziej, że pan redaktor Marek Kutarba - były urzędnik skarbowy - nie powinien kierować się zasadą "nie pamięta wół jak cielęciem buł" :)

    Odpowiedz
  • średnia krajowa(2012-10-10 20:21) Zgłoś naruszenie 00

    ale jaja 4000 zł netto chyba mu się pomnożyło przez 10 temu dziennikarzynie

    Odpowiedz
  • Bert(2012-10-10 19:51) Zgłoś naruszenie 00

    Pani redaktor Bąk nie odrobiła lekcji i sieje zamęt. Nie dość, że powołała do życia "izby kontroli skarbowej"(Czy wy w tej gazecie pożal sie boże - prawnej, naprawdę nie macie nikogo, kto wie jakie są organy podatkowe) to jeszcze z faktu, że budżet "wydaje" na urzędnika skarbowego 6.000 zł miesięcznie wprowadza prosty wniosek, że tenże urzednik zarabia średnio netto 4.000 zł, chociaż sama pisze,że w tychże 6.000 zł mieszczą się jeszcze składki, podatki, kadry, księgowość, ochrona ,sprzataczki i td.
    Pani Bąk gdzie tu logika, gdzie etyka - pewnie Pani nie zaliczyła tych przedmiotów na bdb.
    A teraz ad rem.
    Wg danych Kancelarii Prezesa Rady Ministrów (wynagrodzenia.pl, Sedlak@sedlak) za 2010r. - miarodajnych równiez na dzisiaj wobec zamrożenia płac:
    - 39.000 pracowników urzędów skarbowych - średnie całkowite wynagrodzenie brutto 4.266, co daje netto ok.3.000 ;
    - 5.200 pracowników urzędów kontroli skarbowej - j.w. brutto 6.204, co daje netto ok. 4.350 ;
    - 3.700 pracowników izb skarbowych - j.w. brutto 4.992, co daje netto ok. 3.500.
    Zatem w urzędach skarbowych, które zatrudniają 81% urzędników skarbowych średnia netto to 3.000 zł.
    Jeśli sie uwzględni, że na tą średnią składają sie też wyższe zarobki kierowników, naczelników, urzędników mianowanych, pracowników egzekucji na prowizji, to można śmiało przyjąć, że całkowite zarobki ok. 65% urzędników skarbowych oscylują ok. 2000 netto na rękę.
    Tak to wygląda Szanowna Pani redaktor Bąk. Dwa - a nie cztery tysiące.

    Odpowiedz
  • struś(2012-10-16 16:45) Zgłoś naruszenie 00

    Ludzie, szkoda że wam umknęło, to co w tym tekście jest naprawdę ważne, a mianowicie, zdanie wypowiadających się osób, które uważają, przyjmując te nieszczęsne 4.000, że... w skarbówce zarabia się za mało! Po co się pienić na dane, jak ich ocenia przez ekspertów jest korzystna dla pracowników skarbówki. Urzędnik musi zarabiać więcej niż podaje się w tekście. Odsyłam do zdania komentatorów w tekście.

    Odpowiedz
  • Żałosne ...(2012-10-10 09:36) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma znaczenia ile kosztuje urzędnik US bez uwzględnienia ile on przynosi dochodu dla skarbu państwa z którego utrzymywane są szkoły, szpitale czy wojsko.

    Mniej urzędników w US to mniej kontroli i mniejsze wpływy do budżetu. I tyle.

    Odpowiedz
  • wqrzony(2012-10-17 14:46) Zgłoś naruszenie 00

    struś, potrafisz czytać ze zrozumieniem i wypowiadać się ze zrozumieniem?
    Koszt wypłaty przez pracodawcę 6 tys. zł na pracownika da może 3,5 tys. netto przez tegoż pracownika - to jest pierwsza sprawa. Ale przecież w tych 6 tys. są też inne koszty niż płacowo-podatkowo-ZUS-owskie, więc wyjdzie jeszcze mniej netto niż 3,5 tys.
    I to jest pierwsza manipulacja.
    Ponieważ nie rozumiem Cię, zapytam:
    1) o jakiej ocenie przez ekspertów i w jaki sposób korzystnej mówisz?
    2) w jakim zakresie odsyłasz do komentatorów w tekście?

    Odpowiedz
  • struś(2012-10-18 15:11) Zgłoś naruszenie 00

    Wystarczy jeden cytat:

    Eksperci przyznają jednak, że same szkolenia nie wystarczą: zbyt niskie pensje są powodem, dla którego wykwalifikowani pracownicy odchodzą z pracy w administracji i zakładają własne firmy doradcze lub kancelarie.

    Wniosek: Eksperci (tj. Ożóg, Sowa, Kapłon) stwierdzają, że pensje są zbyt niskie, o czym świadczą odejścia pracowników ze skarbówki, którzy mogą znaleźć pracę poza administracją – skoro w tekście użyto liczby mnogiej, to znaczy, że każda z osób wypowiadająca się w tekście jest tego zdania.

    Eksperci (czyli 3 osoby) odnoszą się w swej wypowiedzi do tych nieszczęsnych 4.000, które są błędne. Jednak skoro twierdzą, że te 4.000 zł to zbyt niska pensja dla pracownika skarbówki, to chyba mocniej zaakcentowaliby zbyt niski poziom wynagrodzenia, gdyby GP podała rzeczywistą pensję tj. 2.000 zł.

    W powyższym kontekście odsyłam do zdania ekspertów, która jest korzystna bo dostrzega, że urzędnicy zarabiają za mało! Szkoda, że nie dostrzega tego resort, ale to już inna sprawa.

    Szkoda też, że to umknęło i wszyscy się skupili na tym, że dane są nieprawidłowe, a nie dostrzegli mimo wszystko prawidłowej oceny ekspertów: urzędnik zarabia za mało (a raczej zarabiałby za mało gdyby dostawał 4.000).

    PS. Kto potrafi czytać ze zrozumieniem nie tylko pierwsze dwa akapity tekstu, powinien powyższe wychwycić (podpowiem, że tekst jest na 2 stronach i nie kończy się na informacji o tych nieszczęsnych 4.000). Mimo wszystko pozdrawiam.

    Odpowiedz
  • wqrzony(2012-10-22 09:20) Zgłoś naruszenie 00

    struś, zwracam honor :)
    niemniej jednak każdy w dzisiejszych czasach się śpieszy i używa skrótów myślowych.

    Odpowiedz
  • ten co wie(2012-10-23 11:55) Zgłoś naruszenie 00

    Czy autorka nie za dużo się bajek naczytała?
    Zapraszam do pierwszego lepszego US i zrobienia ankiety dot. zarobków, jeżeli średnia wyjdzie Pani 3000 zł netto to będzie wszystko co Pani się dowie , a tak naprawdę przeciętny pracownik zarabia netto w przedziale 1800-2400 zł netto...

    Odpowiedz
  • Marek(2012-11-25 11:44) Zgłoś naruszenie 00

    Ja chę do pracy za takie wynagrodzenie 6000zł ,to chyba mina ,że tyle zarabiają chyba że Naczelnik Urzędu Skarbowego lub protegowani nikt więcej!

    Odpowiedz
  • wqrzony(2012-10-11 13:58) Zgłoś naruszenie 00

    Może Gazetka Prawna w końcu zrobi zestawienie zarobków polskich urzędników na tle europejskim.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Reklama