To wniosek z precedensowych postanowień Naczelnego Sądu Administracyjnego (z 24 listopada br., sygn. akt I FSK 1360-1362/16). Zdaniem ekspertów stanowisko NSA nie straci na aktualności mimo wchodzącej już za miesiąc nowelizacji przepisów o VAT.

Dotychczas był o to spór. Argumentem na niezaskarżalność kontroli podatkowej było to, że kończy się ona protokołem kontroli, a nie decyzją. – Skoro sam protokół nie podlega zaskarżeniu, to nie można też składać skargi na przewlekłość prowadzenia postępowania – twierdziły fiskus oraz wojewódzkie sądy administracyjne: w Lublinie, we Wrocławiu i w Łodzi.

Jeden z podatników złożył na to skargę do NSA i wygrał. Tłumaczył, że nikomu nie zależy na zaskarżaniu protokołu kontroli. Chodzi o to, że przewlekłe prowadzenie postępowania to być albo nie być dla przedsiębiorcy. Zwrócił uwagę na to, że sądy z Białegostoku, Poznania i Warszawy rozpatrują jednak takie skargi.

– I słusznie – stwierdził NSA w precedensowych postanowieniach. Wyjaśnił, że skoro są wątpliwości w sprawie składania skarg na przewlekłość kontroli, to trzeba je rozstrzygnąć na korzyść podatników i pozwolić im skarżyć. Obywatel musi mieć bowiem prawo do skontrolowania działalności organu administracji publicznej przez sąd administracyjny – dodał sąd.

Zasady zwrotu VAT

Zasady zwrotu VAT

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Rozsądny termin

Wątpliwości powstały na skutek ubiegłorocznej nowelizacji prawa o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (p.p.s.a.), która weszła w życie 15 sierpnia 2015 r. (Dz.U. poz. 658). Dodano wtedy przepis, który uniemożliwił skarżenie niektórych aktów lub czynności (art. 3 ust. 2 pkt 4 p.p.s.a.).

Ponad miesiąc temu podatnicy wygrali już w sprawie zaskarżania postanowień o przedłużeniu terminu na zwrot VAT wydawanych również w ramach kontroli podatkowej. NSA rozstrzygnął to w uchwale z 24 października br. (sygn. akt I FPS2/16). Wyjaśnił wtedy, że VAT musi być zwracany w „rozsądnym terminie”. I że do sądu należy ocena tego, czy ten „rozsądny termin” został zachowany.

– Dzięki tej uchwale i postanowieniom NSA podatnicy uzyskali kompleksową możliwość ochrony swoich praw – twierdzi Daniel Gawlas, doradca podatkowy z Kancelarii Prawa Podatkowego „Gawlas”.

W tej chwili można bowiem skarżyć wszystkie działania fiskusa, które prowadzą do nieuzasadnionego wstrzymywania zwrotów VAT; zarówno postanowienia o przedłużeniu terminu na zwrot VAT, jak i przewlekłość kontroli.

Ekspert zwraca uwagę, że skarga na postanowienie o przedłużeniu terminu zwrotu VAT i na przewlekłość procedury weryfikacyjnej to dwie różne sprawy. W pierwszym przypadku chodzi jedynie o zasadność przedłużenia terminu zwrotu. W drugim sąd bada, czy czas postępowania nie przekroczył rozsądnych granic, czy czynności nie były nieuzasadnione lub podejmowane ponad potrzeby. Jego zdaniem ten drugi środek zaskarżenia może się okazać skuteczniejszy, bo do tej pory skargi na postanowienia o przedłużeniu zwrotu VAT były z góry przegrane, jeśli tylko fiskus uzasadniał to wątpliwościami co do rozliczeń podatnika.

A co jeśli sąd stwierdzi przewlekłość? Wówczas, tłumaczy Gawlas, zobowiąże organ do zakończenia kontroli w określonym terminie. Może też wymierzyć mu grzywnę (do wysokości dziesięciokrotnego przeciętnego wynagrodzenia miesięcznego) oraz przyznać od organu na rzecz skarżącego sumę pieniężną (do wysokości pięciokrotności przeciętnego wynagrodzenia).

Niegroźna nowelizacja

Zdaniem Mirosława Siwińskiego, radcy prawnego i doradcy podatkowego w Kancelarii Prof. W. Modzelewskiego, podatnicy nie muszą się obawiać czekającej ich już za miesiąc zmiany przepisów o VAT. Chodzi o nowo dodany do ustawy art. 87 ust. 2b, który zacznie obowiązywać od 1 stycznia 2017 r. i da podstawę do weryfikowania całego łańcucha dostaw.

W przekonaniu eksperta nie wpłynie to na możliwość skarżenia przewlekłości ani postanowień o przedłużaniu zwrotów VAT. – Organy podatkowe już od dawna weryfikują przecież rozliczenia nie tylko podatników, lecz także ich kontrahentów, a sądy im na to pozwalają – zwraca uwagę Mirosław Siwiński. Uważa, że przepis został dodany do ustawy wyłącznie po to, aby nie było już wątpliwości, że fiskus ma takie prawo. Nie wyklucza jednak, że organy podatkowe zechcą go wykorzystać wbrew intencjom ustawodawcy.

60 dni to podstawowy termin, w jakim urząd powinien zwrócić nadwyżkę VAT przedsiębiorcy