Tak jest na przykład z odszkodowaniami za szkody wyrządzone przez dzikie zwierzęta wypłacanymi przez regionalne dyrekcje ochrony środowiska lub kwotami, które otrzymują spółki za błędy fiskusa.

W pierwszym przypadku konieczność zapłaty podatku potwierdził dyrektor Izby Skarbowej w Bydgoszczy w interpretacji z 4 sierpnia 2016 r. (nr ITPB2/4511-487/16/TJ).

Chodziło o podatnika, któremu szkody w majątku poczyniły bobry, ale problem dotyczy też innych zwierząt (żubrów, rysi, niedźwiedzi, wilków). Właściciel dostał odszkodowanie wyliczone na podstawie szacunków regionalnej dyrekcji ochrony środowiska. Sądził, że nie musi płacić od niego podatku, bo przecież to Skarb Państwa odpowiada za straty, do których przyczyniły się bobry.

Z tym jednak nie zgodził się dyrektor bydgoskiej IS. Przypomniał, że ze zwolnienia z opodatkowania korzystają takie odszkodowania lub zadośćuczynienia, których wysokość lub zasady ustalania wynikają wprost z przepisów ustaw lub aktów wykonawczych, oraz te, które otrzymane zostały na podstawie wyroku lub ugody sądowej.

Stwierdził, że art. 126 ustawy o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 1651 ze zm.) określa jedynie tryb postępowania przy szacowaniu szkód oraz sposób wypłaty odszkodowań. Przepisy nie określają wysokości odszkodowania ani zasad jego ustalania. Dlatego, zdaniem organu, wypłacane kwoty osobom fizycznym nieprowadzącym działalności nie będą zwolnione z PIT.

Trochę inaczej do problemu podszedł wcześniej Wojewódzki Sąd Administracyjny w Białymstoku w prawomocnym wyroku z 2 grudnia 2015 r. (sygn. akt I SA/Bk 565/15). WSA orzekł, że podatek od takich odszkodowań nie dotyczy rolników indywidualnych. Stwierdził, że odszkodowania w rzeczywistości mają na celu przywrócenie stanu posiadania sprzed wyrządzenia szkody. Są zatem przychodami z działalności rolniczej, które nie podlegają opodatkowaniu podatkiem dochodowym.

Z kolei Naczelny Sąd Administracyjny w wyroku z 19 sierpnia 2016 r. (sygn. akt II FSK 1897/14) potwierdził, że opodatkowaniu podlega odszkodowanie wypłacone przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad. Sprawa dotyczyła uszkodzenia zabudowań podczas budowy obwodnicy. Właściciel nieruchomości zawarł z GDDKiA pozasądową ugodę, na podstawie której zwrócono mu koszty odtworzenia budynków. Odszkodowanie zostało ustalone i wypłacone na podstawie operatu szacunkowego. Spór z fiskusem toczył się o to, czy otrzymana kwota będzie zwolniona z podatku dochodowego.

Sąd przypomniał, że ulgi podatkowe stanowią odstępstwo od zasady powszechności opodatkowania i trzeba je interpretować ściśle. Powołał się też na wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego (sygn. akt II FSK 707/11), z którego wynika, że GDDKiA nie jest agencją rządową ani wykonawczą. Przypomniał też, że analogiczne zwolnienie funkcjonuje na gruncie ustawy o CIT (art. 17 ust. 1 pkt 48 tej ustawy). Zwolnienia te nie obejmują jednak odszkodowań wypłacanych przez GDDKiA.

Grzegorz Maślanko, radca prawny i partner w Grant Thornton, przypomina, że podatek trzeba również zapłacić od innych odszkodowań, które zostały wypłacone na podstawie ugody pozasądowej. Dodaje jednak, że takie sytuacje w przypadku Skarbu Państwa są niezwykle rzadkie.

W jeszcze gorszej sytuacji są spółki. One, nawet gdy odszkodowanie za błędy fiskusa było wypłacone na podstawie wyroku sądowego, muszą zapłacić podatek. Potwierdza to chociażby wyrok NSA z 9 kwietnia 2015 r. (sygn. akt II FSK 732/13).

Według sędziów zastosowanie ma tu art. 12 ust. 1 pkt 1 ustawy o CIT, zgodnie z którym przychodem są otrzymane pieniądze.

Z pomocą podatnikom nie przyszedł też Trybunał Konstytucyjny. W postanowieniu z 25 kwietnia 2015 r. (sygn. akt Ts 359/15) TK stwierdził, że jeżeli przepisy nie przewidują zwolnienia podatkowego, to on nie może się nimi zająć.

Grzegorz Maślanko radzi więc, aby osoby ubiegające się o odszkodowanie, w przypadku którego nie przysługuje zwolnienie z podatku dochodowego, żądały kwot brutto.

Polecany produkt: Rachunkowość 2016 >>