statystyki

Kosikowski: Największe wpływy z opodatkowania dochodów pochodzą od emerytów i rencistów

autor: Cezary Kosikowski09.08.2016, 10:27; Aktualizacja: 09.08.2016, 10:41
Największe wpływy zapewniają podatki pośrednie, które obciążają zarówno konsumentów, jak i producentów oraz importerów

Największe wpływy zapewniają podatki pośrednie, które obciążają zarówno konsumentów, jak i producentów oraz importerówźródło: ShutterStock

Zarządzanie finansami publicznymi wymaga dziś przede wszystkim odwagi. Ale dla władzy, która czuje się silna poparciem suwerena, nie powinno to stanowić problemu.

Czasy, w których państwo kojarzyło się przede wszystkim z władcą (cesarzem, królem) panującym na danym obszarze i korzystającym z własnych dóbr oraz ze zdobyczy wojennych, należą już do odległej przeszłości. Wraz ze zmianą układu monarcha – poddani na układ państwo – obywatele pojawiła się potrzeba nie tylko utrzymania aparatu władzy i wojska, ale także sfinansowania choćby szkolnictwa, służby zdrowia, opieki społecznej czy infrastruktury technicznej. Zgodnie z teorią Adolfa Wagnera (przełom XIX i XX w.) wydatki publiczne zaczęły wykazywać stałą tendencję wzrostową, co uznano za proces trwały i nieodwracalny.

Dziś kolosalne znaczenie ma to, jaką część PKB danego kraju pochłaniają i jak kształtują się wewnętrzne proporcje między nimi. To bowiem pokazuje, w jakim stopniu władza publiczna może być wykonywana sprawnie. Podstawowy dylemat dotyczy tego, czy utrzymywać lub wręcz poszerzać zakres zadań publicznych, czy przeciwnie, próbować go zawężać. To pierwsze jest trudne, bo oznacza coraz większe wydatki, na których pokrycie potrzebne są większe dochody publiczne. To drugie też nie jest łatwe, a czasami jest wręcz niemożliwe. Nie wszystkie zadania publiczne nadają się do prywatyzacji, natomiast niektóre próby ograniczenia finansowania konsumpcji indywidualnej rozbijają się o mur praw słusznie nabytych, których obywatelom nie można odebrać. Państwo może natomiast ciąć wydatki na konsumpcję zbiorową. Cierpią na tym sprawność administracji i wymiaru sprawiedliwości oraz bezpieczeństwo publiczne i szeroko rozumiana infrastruktura techniczna, a w konsekwencji także społeczeństwo.

Współczesne państwa stosują różne sposoby rozwiązania problemu. Jedne działają prymitywnie, tzn. zwiększają wydatki tylko w razie nieuniknionej konieczności (np. strajki, kampania wyborcza), podnosząc przy tym podatki. Inne starają się racjonalizować wydatki publiczne, stawiając na planowanie zadaniowe oraz zwiększając dyscyplinę finansów publicznych. Są wreszcie państwa wychodzące z założenia, że gospodarkę finansową można prowadzić na zasadzie stałego deficytu, który jest finansowany długiem publicznym i środkami pozyskiwanymi w ramach przynależności do struktur integracji ekonomicznej (np. UE). Działając wedle opisanych wyżej sposobów, państwa korzystają z suwerenności finansowej, ale nie stanowi to obecnie zbyt wielkiej zalety. Zintegrowana politycznie, gospodarczo i finansowo Unia Europejska zapewnia swoim członkom wiele przywilejów i pieniędzy, ale jednocześnie wymaga działania zgodnie z jednolitymi regułami ustalonymi na poziomie UE (patrz kryteria konwergencji). Państwa członkowskie nie mogą zatem podnosić bez ograniczeń wysokości deficytu sektora finansów publicznych oraz poziomu długu publicznego. Są też związane rygorami wykorzystywania środków unijnych.


Pozostało jeszcze 77% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane