Taki korzystny dla podatników wyrok zapadł w czwartek w sprawie spółki Roz-Świt (sygn. C-418/14). Na orzeczenie to czekała jednak cała branża. Przez lata w polskich przepisach funkcjonował bowiem regulacja, która uzależniała zastosowanie niskiej stawki akcyzy od sprzedaży oleju opałowego od formalnego wymogu złożenia zestawień oświadczeń, które sprzedawcy pobierali od nabywców.

Ministerstwo Finansów wydało w piątek komunikat w tej sprawie. Zwraca w nim uwagę, że stawka preferencyjna będzie przysługiwać na podstawie przepisów o podatku akcyzowym obowiązujących do 31 grudnia 2014 r., w przypadku gdy sprzedawca nie złożył zestawienia oświadczeń w terminie oraz nie ma wątpliwości, że zakupione paliwo zostało zużyte do celów opałowych.

Formalności najważniejsze

Spór dotyczył art. 89 ust. 14–16 ustawy o podatku akcyzowym, zgodnie z którym sprzedawcy mają co miesiąc przekazywać wspomniane zestawienia oświadczeń naczelnikom urzędów celnych. Termin na ich złożenie upływa 25. dnia miesiąca następującego po miesiącu, w którym dokonano sprzedaży. Problem polegał na tym, że w latach 2009–2014 polskie przepisy akcyzowe pozwalały obciążać sprzedawców niemal ośmiokrotnie wyższą stawką akcyzy tylko z tego powodu, że nie złożyli zestawień lub spóźnili się z ich złożeniem. Dla organów podatkowych nie miało więc znaczenia to, czy olej faktycznie został zużyty do ogrzewania, bo przepisy kładły nacisk na spełnienie wymogu formalnego.

W 2015 r. ustawa o podatku akcyzowym została znowelizowana. Obecnie sankcyjna stawka jest nakładana dopiero w sytuacji, gdy oświadczenia nie ma, a w toku kontroli okaże się, że olej został zużyty jako paliwo, albo gdy nie da się zidentyfikować jego nabywcy.

WSA we Wrocławiu, który rozpatrywał sprawę spółki Roz-Świt miał jednak wątpliwości, czy przepisy obowiązujące przed 1 stycznia 2015 r. były zgodne z prawem unijnym.

Istotne przeznaczenie

TSUE orzekł, że Polska mogła wymagać od sprzedawców składania zestawień oświadczeń o przeznaczeniu oleju do celów opałowych. Zestawienie oświadczeń nabywców było bowiem instrumentem kontrolnym, mającym na celu zapobieganie unikaniu opodatkowania i oszustwom podatkowym. Państwa członkowskie mogą przyjmować różnego rodzaju mechanizmy służące takim zadaniom. Zdaniem TSUE Polska nie przekroczyła w tym zakresie uprawnień, jakie dają przepisy unijne, czyli dyrektywa 2003/96.

TSUE przyznał też, że zgodnie z dyrektywą 2003/96 produkty energetyczne są opodatkowane zgodnie z ich faktycznym wykorzystaniem. Co więcej, dyrektywa różnicuje stawki akcyzy i wprowadza ich minimalne poziomy w zależności od wykorzystania. Nie pozwala ona jednak na stosowanie takich przepisów, jakie wprowadziła Polska (chodzi o art. 89 ust. 16 ustawy o podatku akcyzowym). Zgodnie z nimi brak złożenia zestawienia oświadczeń o przeznaczeniu oleju opałowego skutkuje opodatkowaniem według wyższej stawki, mimo że w postępowaniu stwierdzono, że olej faktycznie został wykorzystany do celów opałowych. Zdaniem trybunału polski przepis narusza ogólną systematykę i cel dyrektywy 2003/96 oraz zasadę proporcjonalności.

– Wyrok jest zbieżny z kształtującą się linią orzeczniczą TSUE. Zgodnie z nią dla celów podatku akcyzowego istotne jest zużycie wyrobu zgodnie z jego przeznaczeniem. 2 czerwca 2016 r. zapadł wyrok TSUE w podobnej sprawie C 355/14 Polichim-SS EOOD – komentuje Szymon Parulski, doradca podatkowy i partner w Parulski & Wspólnicy.

Organy i sądy zbadają

Szymon Parulski zwraca uwagę, że zgodnie z uzasadnieniem wyroku TSUE organy podatkowe i sądy powinny zbadać, czy oleje faktycznie zostały zużyte do celów opałowych. Jak dodaje Krzysztof Wiński, starszy konsultant w PwC, wyrok będzie miał wpływ na sprawy, które dotyczyły starego stanu prawnego, czyli zostały wszczęte przed 1 stycznia 2015 r., kiedy to organy podatkowe miały możliwość nakładania sankcyjnej stawki w przypadku braku złożenia takiego zestawienia oświadczeń z uwagi na restrykcyjne brzmienie przepisów.

Od 1 stycznia 2015 r. przepisy się jednak zmieniły. Obecnie organy nie mogą już nakładać sankcyjnej stawki akcyzy w przypadku niezłożenia miesięcznego zestawienia oświadczeń. – Brak złożenia takiego zestawienia może mieć jednak konsekwencje identyczne jak w przypadku braku złożenia deklaracji podatkowej, a więc sprzedawca może zostać pociągnięty do odpowiedzialności karnej skarbowej – mówi ekspert.

Krzysztof Wiński przyznaje też, że podatnicy, wobec których toczą się postępowania podatkowe mające na celu określenie prawidłowej wysokości zobowiązania podatkowego i którzy są przeświadczeni o tym, że ich wyroby nie zostały zużyte do celów innych niż opałowe, będą mieli dodatkowy argument w sporze z administracją podatkową.

Jak ubiegać się o zwrot

Wyrok trybunału daje możliwość odzyskania nadpłaconego podatku tym, którzy zapłacili go w związku z formalnym uchybieniem. Z ordynacji podatkowej wynika, że danina będzie zwracana wraz z oprocentowaniem (art. 74 w zw. z art. 78 par. 5). – Sposób na odzyskanie podatku zależy od tego, czy sprzedawca oleju występował już wcześniej do organów podatkowych o jej zwrot – mówi Dariusz Malinowski, partner w KPMG. Wyjaśnia, że jeśli tak było, a organ odmówił i jego decyzja stała się ostateczna, to podatnik musi wznowić postępowanie podatkowe (ma na to miesiąc od daty publikacji orzeczenia w Dzienniku Urzędowym UE).

Natomiast w sytuacji gdy decyzję organu potwierdził prawomocny wyrok sądu, sprzedawca oleju powinien wznowić postępowanie sądowo-administracyjne (termin jest dłuższy, bo trzymiesięczny) – wyjaśnia Dariusz Malinowski.

Inaczej powinni postąpić ci, którzy nie toczyli sporu o zwrot podatku. Tacy podatnicy powinni składać wnioski o zwrot nadpłaty. Jeśli to zrobią w ciągu 30 dni od dnia publikacji wyroku, dostaną oprocentowanie za pełny okres, tj. od dnia zapłaty podatku do dnia, w którym zostanie on im zwrócony. Jeżeli złożą wniosek później, wówczas oprocentowanie zostanie naliczone jedynie do 30. dnia od daty publikacji wyroku.

Nie wiadomo jednak, czy nadpłaty uda się odzyskać wszystkim. Istnieją bowiem poważne wątpliwości co do tego, czy wyrok TSUE, który zapadnie po przedawnieniu zobowiązania, daje jeszcze prawo do zwrotu nienależnie pobranej daniny. Na rozstrzygnięcie tej kwestii trzeba będzie poczekać, bo pytanie w tej sprawie dopiero trafiło do TSUE (skierował je do trybunału 19 maja 2016 r. NSA, sygn. akt I FSK 224/15).

Zdaniem Szymona Parulskiego wyrok TSUE powinien być też stosowany w odniesieniu do błędów formalnych na samych oświadczeniach o przeznaczeniu oleju opałowego. – Wprawdzie TSUE wprost się nie odnosił do tej kwestii, jednak jasno wskazał, że ważne jest faktyczne przeznaczenie danego wyrobu, a nie spełnienie wymogów formalno-dokumentacyjnych – zauważa ekspert. Dodaje, że zgodnie z tym orzeczeniem na sprzedawcę można by jedynie nałożyć mandat karny, a nie wyższą stawkę akcyzy. 

Niezgodny z prawem UE przepis obowiązywał w latach 2009–2014