statystyki

Zasady korzystania z samochodów służbowych to podatkowa schizofrenia

autor: Justyna Podlaszewska, Mikołaj Ratajczak11.04.2016, 11:04; Aktualizacja: 11.04.2016, 11:30
Samochód, kierowca

Z treści przepisu dotyczącego ryczałtu nie sposób wywieść podobnego toku rozumowaniaźródło: ShutterStock

Fiskus twierdzi, że ryczałt za jazdy prywatne nie obejmuje kosztów paliwa. Pozwala jednak zaliczać do kosztów wydatki na korzystanie z samochodów z uwzględnieniem tych kwot.

Reklama


Wprowadzony z początkiem 2015 r. ryczałt określający wartość nieodpłatnego świadczenia na rzecz pracownika wykorzystującego samochód służbowy także do celów prywatnych (w wysokości 250 zł i 400 zł) miał spowodować ograniczenie obowiązków płatnika przy wyliczaniu wartości tego świadczenia. Takie było założenie. Czy sprawdziło się w praktyce? Z ponad rocznej praktyki wynika, że nie. Fiskus stoi bowiem na stanowisku, że ryczałt nie uwzględnia kosztów eksploatacji (np. zakupu benzyny), i nakazuje prowadzić kolejną ewidencję, by określić wartość nieodpłatnego świadczenia, od którego pracodawca powinien naliczyć pracownikowi podatek. Czy taki pogląd jest słuszny? Raczej nie. Wskazują na to chociażby założenia przyjęte przy ustalaniu wielkości tego ryczałtu. Także nieprawomocny na razie wyrok WSA we Wrocławiu z 23 listopada 2015 r. (sygn. akt I SA/Wr 1595/15) pokazuje, że fiskus nie ma racji.

Najpierw był problem – jak liczyć

Zanim wprowadzono tzw. ryczałt samochodowy, płatnicy, którzy nieodpłatnie udostępniali samochody służbowe swoim pracownikom do celów prywatnych, musieli skalkulować wartość nieodpłatnego świadczenia na podstawie cen rynkowych. Budziło to liczne wątpliwości, bo nie wiadomo było, co w rzeczywistości powinno stanowić podstawę obliczeń: czy ceny rynkowe wynajmu podobnego samochodu, czy ceny za usługi taxi, czy wewnętrzna stawka skalkulowana na podstawie ponoszonych kosztów powiększona o ewentualną marżę, czy też może stawka przeliczeniowa określona w rozporządzeniu ministra infrastruktury z 25 marca 2002 r. (Dz.U. z 2002 r. nr 27, poz. 271 ze zm.), tzw. kilometrówka. Przeliczniki te zawierały w sobie najczęściej koszty eksploatacyjne, niemniej z uwagi na rozbieżność zdań w doktrynie pojawiało się wysokie ryzyko kwestionowania przez organy przyjętego sposobu kalkulacji przychodu pracownika.

Wybiegając naprzeciw tym trudnościom, ustawodawca z początkiem 2015 r. wprowadził odgórnie wyliczoną (zryczałtowaną) wartość świadczenia z tytułu nieodpłatnego wykorzystywania samochodu służbowego przez pracownika.


Pozostało jeszcze 81% treści

Czytaj wszystkie artykuły
Miesiąc 97,90 zł
Zamów abonament

Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Więcej na ten temat

Reklama


Artykuły powiązane

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • grzelak(2016-11-25 16:13) Zgłoś naruszenie 00

    W pracy jeżdżę samochodem, który firma wynajmuje od Leasetake. Po zakończonym dniu pracy odstawiam słuzbowy samochód i na parkingu przesiadam się w swój prywatny. Firma, w której pracuję liczy prawie 1000 osób i ani jedna nie jeździ samochodem firmowym po pracy.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Polecane

Reklama