statystyki

Pięć bilionów podatkowych kosztów. W czołówce banki i instytucje finansowe

autor: Łukasz Zalewski30.03.2016, 07:19; Aktualizacja: 30.03.2016, 09:15
Rozliczenia podatników CIT

Rozliczenia podatników CITźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Przedsiębiorstwa i instytucje finansowe odliczyły w 2014 r. od przychodów łącznie 4,76 biliona złotych. To prawie tyle co trzykrotny PKB Polski. Fiskus dostał z CIT jedynie 30 mld zł.

Reklama


Reklama


Ministerstwo Finansów podaje dane o przychodach i kosztach podatników CIT (ponad 434 tys. podmiotów) w corocznym raporcie. Najnowszy dotyczy 2014 r. (dane za 2015 r. zostaną opublikowane dopiero we wrześniu). Wynika z niego, że przychody m.in. spółek posiadających osobowość prawną, w tym podatkowych grup kapitałowych, a także instytucji finansowych (np. banków, ubezpieczycieli) wyniosły 4,97 bln zł, a koszty uzyskania przychodów 4,76 bln zł.

Skala kosztów

Skala kosztów, które odliczają firmy, jest ogromna – prawie trzykrotnie przekracza PKB (w 2014 r. wyniósł on nieco ponad 1,7 bln zł). Z raportu MF wynika, że przeciętne koszty uzyskania przychodu przypadające na podatnika CIT wyniosły 11,2 mln zł.

Generalnie dużo wyższe odliczenia wykazywały banki, instytucje finansowe i ubezpieczeniowe niż przedsiębiorcy. Przeciętne koszty wśród spółek wyniosły bowiem 6,9 mln zł, a wśród instytucji finansowych aż 267 mln zł.

Zdaniem dr. hab. Dominika Gajewskiego, dyrektora Centrum Analiz i Studiów Podatkowych SGH, różnica jest niewspółmierna. – Wynika ona z faktu, że międzynarodowe holdingi mają o wiele większe możliwości transferowania zysków przy wykorzystywaniu szerokiej palety kosztów uzyskania przychodów – uważa ekspert.

Z kolei zdaniem Łukasza Kosonowskiego, doradcy podatkowego i menedżera w MDDP, kwota 4,76 bln zł kosztów może robić wrażenie, ale wysokość przeciętnych kosztów odzwierciedla mniej więcej poziom kosztów średniej wielkości przedsiębiorstwa. Gdyby więc tak na nią patrzeć, to nie powinna być zaskakująca.

Co odliczają podatnicy

Skąd się biorą tak wysokie koszty firm? Raport tego nie podaje, bo z zeznań podatkowych to nie wynika. Każdy zaś ekspert ma w tym zakresie inny pogląd, wynikający z obserwacji różnych branż.

Zdaniem Łukasza Kosonowskiego istotny procent kosztów mogą stanowić wydatki na nabycie majątku trwałego (zakup i wytworzenie maszyn produkcyjnych, urządzeń itp.) oraz koszty związane z bieżącą działalnością (energia i inne media, samochody, paliwo, komputery), a także koszty obsługi finansowej (odsetki, prowizje i inne opłaty). Z kolei przedsiębiorstwa produkcyjne czy handlowe ponoszą duże wydatki na zakupy materiałów służących do wyrobu sprzedawanych następnie produktów czy towarów. Istotną pozycją są też koszty wynagrodzeń pracowniczych oraz nabytych usług obcych.

Andrzej Dmowski, doradca podatkowy i partner zarządzający Russell Bedford, dodaje do tego koszty ogólnego zarządu, w szczególności związane z pełnieniem obowiązków przez członków zarządu, w tym wynagrodzenia, koszty podróży służbowych, noclegów, diety, szkoleń, koszty związane z używaniem w sprawach spółki samochodu, telefonu komórkowego, komputera.

W opinii Andrzeja Dmowskiego znaczącą część podatkowych kosztów mogą stanowić obecnie także wydatki związane m.in. z nabyciem wartości niematerialnych i prawnych (WNiP), w tym specjalistycznej wiedzy technologicznej (know-how) oraz koszty korzystania z autorskich praw majątkowych.

Transfer za granicę

Dominik Gajewski uważa, że tak dużych kosztów nie można tłumaczyć wydatkami na samochody służbowe, paliwo, komputery itp. – To dość oczywiste i popularne czynniki kosztowe, które są stałe w funkcjonowaniu przedsiębiorców. Jeżeli dokonamy analizy porównawczej z innymi państwami członkowskimi, to Polska nie będzie w żaden sposób odróżniać się pod tym kątem od innych krajów – uważa ekspert.

Jego zdaniem tak wysoki poziom kosztów podatkowych może wynikać z dość swobodnej polityki przerzucania dochodów w ramach podmiotów powiązanych transgranicznie. – Przerzucanie dochodów z polskich podmiotów do innych spółek powiązanych mających siedzibę w innych państwach jest procederem powszechnym. Firmy wykorzystują liczne instrumenty, które z jednej strony pozwalają na tego typu proceder, z drugiej zaś strony są bardzo trudne do weryfikacji przez kontrolę podatkową – wskazuje Dominik Gajewski. 

Firmy przerzucają dochody w ramach podmiotów powiązanych transgranicznie

Fiskus bierze się za odliczających

Ministerstwo Finansów wiąże wysokie koszty z agresywnymi optymalizacjami podatkowymi stosowanymi przez firmy. Remedium na nie ma być projektowana klauzula przeciw unikaniu opodatkowania. Resort szacuje, że jej wprowadzenie pozwoli ograniczyć koszty podatników już w 2016 r. o kwotę od 1,3mld do 5,8 mld zł. W kolejnych latach oszczędności mają sięgnąć nawet 10 mld zł rocznie.

Resort zapowiedział również, że jeszcze przed wakacjami przeprowadzi kontrole podmiotów powiązanych, które w ubiegłych latach nie płaciły CIT, a jednocześnie rosły ich przychody. Z raportu o rozliczeniach CIT wynika, że w 2014 r. ponad 120 tys. podatników wykazało 38 mld zł strat i odliczyło dodatkowo 15,6 mld zł strat z lat ubiegłych. Fiskus podczas postępowań zapewne zweryfikuje m.in. wydatki, jakie zaliczały przedsiębiorstwa do kosztów podatkowych.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • CEO(2016-03-31 06:37) Odpowiedz 01

    Co za idiotyczny artykuł. Jaką wartość poznawczą ma średnia wartość kosztu, albo stwierdzenie, że duże firmy mają większe koszty niż małe? Po prostu bardzo trudno jest zarabuać pieniądze, które lekką rąsią wydaje nasze kochane państwo

  • miki(2016-03-31 07:28) Odpowiedz 01

    A od kiedy wydatki na zakup środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych są kosztem podatkowym

  • gfh(2016-03-31 18:34) Odpowiedz 00

    No a co robi minister bBnaś kolejne zmiany organizacyjne w skarbowości

  • dnbnd(2016-04-26 21:36) Odpowiedz 00

    autor tego artykułu jest niedouczonym ignorantem albo szuka poklasku wpisując się w ostatnią spiskową retorykę. porównanie podatnika CIT jakim jest bank o wielomilardowych aktywach i setkach milionów przychodów/kosztów ze sp. z o.o. założoną z kapitałem na 5.000 zł jest niepoważne. gdzie analiza porównawcza zyskowności? jaki jest udział w stratach? rzucanie domniemanymi zarzutami nie przystoi tak poważnej gazecie jak DGP...

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama