TOMASZ MICHALIK

doradca podatkowy, partner MDDP

Obecnie regułą jest zwrot w terminie 60 dni podatku naliczonego wynikającego z nabycia środków trwałych i wartości niematerialnych i prawnych względnie, upraszczając nieco, z faktu wykonywania przez podatnika pewnych czynności, np. czynności opodatkowanych stawkami obniżonymi (aczkolwiek w tym drugim przypadku możliwość zwrotu w terminie 60 dni doznaje pewnych ograniczeń) i 180 dni w odniesieniu do pozostałej kwoty nadwyżki. Jeżeli zatem podatnik robi poważne zapasy środków obrotowych lub materiałów czy komponentów do produkcji i prowadzi sprzedaż opodatkowaną wyłącznie lub głównie stawką 22 proc., to dziś, jeżeli zadeklaruje nadwyżkę podatku naliczonego nad należnym, może zwrot tej nadwyżki uzyskać w ciągu 180 dni. Alternatywą jest przeniesienie nadwyżki na kolejny okres rozliczeniowy - co jednak, generalnie rzecz ujmując, ma sens tylko jeżeli podatnik w tym kolejnym miesiącu, względnie w jednym z kolejnych miesięcy oczekuje dużej sprzedaży, co spowodowałoby powstanie dużej kwoty podatku należnego, a w konsekwencji umożliwiłoby efektywne wykorzystanie przedmiotowej nadwyżki.

Dziś podatnik ma jeszcze jedną opcję. Jeżeli, nieco tylko, zaryzykuje i założy, że nowelizacja ustawy o VAT wejdzie w życie 1 grudnia 2008 r., a zatem zgodnie z zamysłem projektodawców, to mając poważną nadwyżkę podatku naliczonego i nie spodziewając się efektywnego jej wykorzystania w najbliższych okresach rozliczeniowych, podatnik może rozważyć przeniesienie nadwyżki na kolejne okresy rozliczeniowe i wystąpić o zwrot nadwyżki w rozliczeniu za grudzień 2008 r. W odniesieniu do tego rozliczenia zastosowanie znajdzie już termin 60 dni. Tym samym podatnik, nie występując o zwrot nadwyżki w terminie 180 dni w rozliczeniu za październik i przenosząc nadwyżkę do rozliczenia za grudzień, ma szansę uzyskać zwrot w terminie około 60 dni krótszym. Jeżeli nowelizacja wejdzie w życie w proponowanym kształcie i terminie.

To tylko jeden z wielu przykładów możliwych zachowań podatnika w okresie poprzedzającym wejście w życie nowelizacji. Nie jest żadnym szczególnym odkryciem teza o konieczności analizowania projektowanych zmian przez pryzmat własnej działalności. Problem polega najczęściej na tym, że podatnik nie ma na to czasu. A warto zadbać o to, żeby z tak ważnymi zmianami być na bieżąco.