statystyki

Rewolucyjne zmiany ws. plagiatów: Student złamie prawo, odpowie też promotor?

autor: Urszula Mirowska-Łoskot11.02.2016, 07:04; Aktualizacja: 11.02.2016, 08:10
studia student

Najczęściej plagiat dotyczy czerpania z innych źródeł niż praca starszego kolegi.źródło: ShutterStock

Ministerstwo Nauki chce, by ogólnopolski program dla uczelni był dostępny w przyszłym roku. Rozważa także, by za złamanie prawa przez studenta odpowiadał jego promotor/

Reklama


Reklama


Obecnie uczelnie są zobowiązane do sprawdzania prac dyplomowych studentów za pomocą programów antyplagiatowych współpracujących z ogólnopolskim repozytorium tekstów, do którego trafi każdy licencjat czy magisterka. Każda szkoła wyższa zapewnia go we własnym zakresie. Na zakup programów uczelnie wydały już miliony złotych. Tylko z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju dostały na ten cel prawie 35 mln zł.

Tańszy system

– To nieracjonalna sytuacja, w której dziesiątki milionów wydawanych jest na budowę przez uczelnie swoich systemów antyplagiatowych – uważa Jarosław Gowin, wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego.

– Dlatego pracujemy nad tym, aby był jeden ogólnopolski system antyplagiatowy, który będzie umożliwiał sprawdzanie prac dyplomowych z tymi, które znajdują się w repozytorium – dodaje prof. Aleksander Bobko, wiceminister nauki. – Zamiast na własne systemy, uczelnie mogłyby przeznaczyć pieniądze na mniejsze grupy seminaryjne. Jeżeli promotor nie ma 20 dyplomantów, ale np. pięciu, to sam jest w stanie bardziej zapanować nad procesem powstawania pracy – dodaje. – Koszt ogólnopolskiego systemu zamykałby się w kwocie kilku milionów złotych. To rozwiązanie dużo bardziej rozsądne niż obecne – twierdzi Jarosław Gowin.

Miliony na walkę z plagiatami

Miliony na walkę z plagiatami

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Ministerstwo Nauki przygotowuje już stosowne zmiany ustawowe, aby wprowadzić jeden system. Program, z którego będą mogły korzystać uczelnie, ma powstać w przyszłym roku.

– To byłoby idealne rozwiązanie – uważa Marek Kręglewski z Międzyuniwersyteckiego Centrum Informatyzacji. – Obecnie uczelnie dysponują różnymi systemami, które zapewniają różną jakość sprawdzania prac – wyjaśnia.

– Szkoda tylko, że resort nie pomyślał o takim rozwiązaniu wcześniej, zanim uczelnie zainwestowały pieniądze w zakup licencji – zżyma się Piotr Pokorny z Instytutu Rozwoju Szkolnictwa Wyższego.

Zaskoczeni planami ministerstwa są przedstawiciele firm antyplagiatowych.

– Nie wiedzieliśmy o tym, że ministerstwo ma taki pomysł. To może oznaczać monopol, a takie rozwiązanie wydaje się niezgodne z prawem – wskazuje Sebastian Kawczyński, prezes Plagiat.pl. Jego zdaniem gdyby ministerialny system miał działać dobrze, musiałby być stale doskonalony i rozwijany. Oznaczałoby to stały koszt w budżecie resortu. Zatem wydatki na takie rozwiązanie byłyby wyższe, niż może się wydawać.

Zwraca też uwagę, że skutkiem wprowadzenia zaproponowanego rozwiązania byłaby mniej skuteczna walka z plagiatami. Ustawa wymaga od szkół wyższych, aby korzystały z systemu, który ma możliwość sprawdzania prac z tymi zamieszczonymi w repozytorium. – Uczelnie mogłyby ograniczyć się tylko do korzystania z narzędzia, które przygotuje resort, co oznacza, że nie sprawdzałyby prac dyplomowych z tekstami w innych źródłach, np. w internecie, co umożliwiają obecne programy – wyjaśnia Kawczyński.

Z tym zgadzają się inni eksperci. – Najczęściej plagiat dotyczy czerpania z innych źródeł niż praca starszego kolegi. Zatem ograniczenie sprawdzania licencjatów czy magisterek jedynie do tych, które znajdą się w repozytorium, skutkowałoby zmniejszeniem skuteczności wykrywania plagiatów i byłoby wypaczeniem idei, która przyświecała ustawodawcy, kiedy decydował się na wprowadzenie tego rozwiązania – uważa Pokorny.

Zapobiec pladze

Wśród rozważanych przez ministerstwo pomysłów na skuteczniejszą walkę z plagiatami jest także taki, aby za plagiat odpowiadał promotor. – Rozbudowujemy ochronę techniczną, tymczasem potrzebne jest niekonwencjonalne podejście do problemu – wyjaśnia prof. Aleksander Bobko.

Taka propozycja wzbudza kontrowersje w środowisku akademickim. – Na pewno jej wprowadzenie spotkałoby się z oporem akademików. Być może doprowadziłoby do protestu i profesorowie zrezygnowaliby z prowadzenia seminariów – mówi Piotr Pokorny.

– Jeżeli promotor miałby być współodpowiedzialny, to oznaczałoby, że świadomie dopuścił do nieprawidłowości w pracy. To byłoby bardzo trudno udowodnić – uważa prof. Marek Rocki, były przewodniczący Polskiej Komisji Akredytacyjnej. Nie wiadomo też, jaki rodzaj kary miałby ponieść profesor za plagiat studenta.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • Anakonda(2016-02-11 08:27) Odpowiedz 118

    Pomysł by odpowidał promotor - bardzo słuszny. Jednym ruchem ministerstwo ograniczy dużo naduzyć związanych z pracami dyplomowymi. Profesorowie zrezygnują z prowadzenia seminariów... może to nawet byc korzystne dla studentów, jednocześnie warto by zwiększyć wagę prowadzenia seminarium i ukończonego przewodu magistranta/licencjata w ogólnej ocenie akademika. Pytanie tylko czy w ogóle jest to potrzebne, bo obecne problemy z pracami wynikają głównie z faktu, że zarówno dla magistranta jak i promotora jest to przykry nikomu niepotrzebny obowiązek (ani pracodawcy, ani uczelni). Prościej byłoby z tych prac w ogóle zrezygnować i oprzeć się na średniej ze studiów lub na egzaminie.

  • Nikita(2016-02-13 17:58) Odpowiedz 70

    Panika u tych, co maja po 30 dyplomantów w semestrze :-)

  • Promotor(2016-02-11 23:34) Odpowiedz 72

    Uważam, że promotor nie powinien odpowiadać za plagiat studenta. Student powinien ponosić pełną odpowiedzialność za popełniony plagiat, co powinno się spotkać z surową karą np. brak możliwości obrony na danym kierunku w ogóle (możliwość ukończenia studiów bez obrony pracy mgr). Osoba dorosła, która ma być za chwilę uczciwym pracownikiem, nie może dopuszczać się plagiatu. To ona doskonale wie, że taki plagiat popełniła, zatem odpowiedzialność powinna być w 100% studenta. Promotor odpowiada merytorycznie za pracę, niedorzeczne jest by doszukiwał się kopiowanych tekstów w manuskrypcie.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • shovel(2016-02-11 11:07) Odpowiedz 61

    OSA miała być otwarta i darmowa, a okazuje się, że trzeba płacić 15 tys. zł rocznie.

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • Mitar(2016-02-11 09:39) Odpowiedz 32

    Centralny System antyplagiatowy powinien być początkiem. Dlaczego publiczne uczelnie wydają miliony na systemy dziekanatowe, systemy obsługi i wydruku legitymacji studenckich, systemy kadrowo-płacowe? Przecież kilkadziesiąt uniwersytetów płaci oddzielnie z pieniędzy publicznych na kombajny informatyczne za miliony wraz z ich utrzymaniem. To wszystko trzeba scentralizować i zaoszczędzić setki milionów złotych. Trzymam kciuki!

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • ~jajco(2016-02-19 14:58) Odpowiedz 20

    Jako pracownik naukowy uważam, ze jest do dobra propozycja. To co się obecnie wyprawia - tzn. łapanka na doktorantów premiująca nie ty, którzy potrafią i są zdolni a tych, którzy mogą im chcą "mieć papier" nie jest w normalnym szkolnictwie normą. W efekcie ja mam do czynienia ze stadem baranów klepiących prace na poziomie słabej inżynierki 10 lat temu "bo należy mi się doktorat". Generalnie powinno to wyglądać tak, że za efekty w nauce odpowiadają "jej generałowie" czyli profesura. Obecnie za błędy szefostwa często dewastacją kariery odpowiadają podlegli pracownicy. Głównym celem zmian w szkolnictwie powinno być przeniesienie odpowiedzialności za rozwój nauki na profesorstwo. Profesor dopuszcza do plagiatów, nie pozyskuje grantów, blokuje rozwój kadry = redukujemy jego zespół bo po prostu taki się do nauki nie nadaje.

  • Andrzej(2016-02-11 09:10) Odpowiedz 10

    A gdzie podziała się ikonka "wydruk"?

  • Aleksy(2016-02-15 13:33) Odpowiedz 10

    Większym problemem wydaje się być likwidacja rynku usług antyplagiatowych w Polsce. Dzięki temu że jest kilka firm, rynek stale się rozwija i dąży do doskonałości. System państwowy, jak wiele już powstałych, nie będzie pewnie do końca spełniał swoich funkcji. Będzie przeszukiwał mało źródeł, nie będzie aktualizowany i w efekcie nie będzie skuteczny. A miliony pójdą..

    Pokaż odpowiedzi (2)
  • sas(2016-02-12 08:37) Odpowiedz 00

    Lepiej napisz "Zapobiec pladze" bezrobocia

  • anty_plagiat(2016-05-11 16:40) Odpowiedz 00

    Chciałbym wam zaprezentować działanie programu anty plagiat Jest to program przeznaczony na komputery z systemem Windows który umożliwia dokładne sprawdzanie różnego rodzaju tekstów czy nie zostały wykorzystane na innych stronach internetowych. Programem można sprawdzać dowolną ilość tekstów zarówno mogą to być artykuły, prace dyplomowe. Wyszukane zdania które są plagiatem program podkreśla na czerwono i podaje linka gdzie znaleziono plagiat oraz całkowity procent splagiatowanych tekstów. Zapraszam do obejrzenia filmiku instruktażowego youtube com/watch?v=TWxQZrZMU2U więcej o programie oraz pełną wersje można zakupić na stronie antyplagiat net albo krócej jak np.Jeśli ktoś potrzebuje sprawdzić plagiat tekstu polecam stronę antyplagiat net Chciałbym wam zaprezentować działanie programu anty plagiat Jest to program przeznaczony na komputery z systemem Windows który umożliwia dokładne sprawdzanie różnego rodzaju tekstów czy nie zostały wykorzystane na innych stronach internetowych. Programem można sprawdzać dowolną ilość tekstów zarówno mogą to być artykuły, prace dyplomowe. Wyszukane zdania które są plagiatem program podkreśla na czerwono i podaje linka gdzie znaleziono plagiat oraz całkowity procent splagiatowanych tekstów. Zapraszam do obejrzenia filmiku instruktażowego youtube com/watch?v=TWxQZrZMU2U więcej o programie oraz pełną wersje można zakupić na stronie antyplagiat net albo krócej jak np.Jeśli ktoś potrzebuje sprawdzić plagiat tekstu polecam stronę antyplagiat net

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama