statystyki

Wynagrodzenie netto: Przeciętny Polak zabiera do domu 75 proc. pensji

autor: Mariusz Szulc28.01.2016, 07:51; Aktualizacja: 31.01.2016, 10:58
pieniądze

W Polsce bogatsze rodziny zatrzymają 74 proc. pieniędzy. Joanna Narkiewicz-Tarłowska, dyrektor w PwC, zwróciła szczególną uwagę na Francję, która oferuje relatywnie największe preferencje prorodzinneźródło: ShutterStock

Wynagrodzenie netto polskiego singla waha się pomiędzy 68 a 71 proc. całości. Dla rodzin wskaźniki są odpowiednio wyższe i wynoszą od 74 do 78 proc. Na tle Europy jesteśmy średniakiem – wynika z raportu firmy doradczej PwC.

Reklama


Reklama


Autorów dokumentu interesowała relacja pensji netto do brutto w czterech różnych scenariuszach. Pod uwagę brano za każdym razem przeciętne wynagrodzenie oraz stawki podatków i składek na ZUS według wskaźników z 2014 r. Uwzględniono też europejskie ulgi prorodzinne (z wyjątkiem singli). Nie brano jednak pod uwagę kosztów życia w danym kraju i tego, co państwo oferuje podatnikom w zamian za wpłacone pieniądze (zasiłki, dopłaty itp.).

Uboższe rodziny

W jednym ze scenariuszy badano obciążenia uboższej rodziny. Przyjęto założenie, że podatnik z przeciętnego wynagrodzenia utrzymuje współmałżonka i dwójkę dzieci. Korzystać może tylko z ulg prorodzinnych. Bezapelacyjnym zwycięzcą zostały Czechy, gdzie w rodzinie pozostaje aż 94 proc. pensji (ok. 10,9 tys. euro rocznie). Niżej znalazły się Cypr (91 proc.) oraz Malta i Słowacja (90 proc.). Polska rodzina zatrzyma 78 proc. przeciętnego wynagrodzenia.

Jak wyjaśnił Grzegorz Ogórek, menedżer w PwC, współautor raportu, na takie obciążenia w naszym kraju składa się 1 proc. PIT i 21 proc. składek na ZUS. Co więcej, do niedawna uboższe rodziny efektywnie płaciły tylko składki na ubezpieczenie społeczne, ale na skutek braku podwyżki kwoty wolnej od podatku ciężarem stał się także PIT.

Ciekawostką są spadek o 4 pkt procentowe obciążeń dla rodziny brytyjskiej (cykliczna waloryzacja kwoty wolnej od podatku) i gorsza sytuacja rodzin mieszkających w krajach śródziemnomorskich (efekt kryzysu i reform fiskalnych).

Bogatsi z dwójką

W kolejnym scenariuszu podatnik zarabia pensję pięciokrotnie wyższą od przeciętnej, za co utrzymuje współmałżonka i dwójkę dzieci. Rozlicza też ulgi prorodzinne. Przy takich założeniach wygrywa Bułgaria (83 proc.). Tuż za nią znalazły się Estonia i Litwa (78 i 77 proc.).

W Polsce bogatsze rodziny zatrzymają 74 proc. pieniędzy. Joanna Narkiewicz-Tarłowska, dyrektor w PwC, zwróciła szczególną uwagę na Francję, która oferuje relatywnie największe preferencje prorodzinne. Z raportu wynika, że w naszym kraju takie ulgi wspierają w równym stopniu rodziny bogate, jak i uboższe.

Wśród samotnych

Najlepiej wypadli cypryjscy single. Do domu zabierają aż 91 proc. przeciętnej pensji brutto (ok. 22,9 tys. euro rocznie). Na drugim biegunie znalazły się Belgia (59 proc. z ok. 42 tys. euro) i Niemcy (61 proc. z ponad 44, 5 tys. euro).

Średnia dla badanych krajów Europy (28 państw UE plus Norwegia, Szwajcaria, Islandia) to 73 proc. Polski singiel plasuje się poniżej tego wskaźnika, a jego pensja netto to 71 proc. wynagrodzenia.

PwC zwróciło też uwagę, że w ostatnich latach, aż o 10 pkt proc. wzrosły obciążenia samotnych Portugalczyków, a o 5 pkt procentowych zmalały ciężary Szwedów, gdzie wprowadzono nowe odliczenia.

Zamożniejsi single

Kolejny scenariusz badał obciążenia bogatszych singli zarabiających pięciokrotność przeciętnego wynagrodzenia. Zwycięzcą znów została Bułgaria, gdzie samotni zabierają do domu 83 proc. pensji (z około 25 tys. euro rocznie). Za ten wynik odpowiadają – zdaniem Joanny Narkiewicz-Tarłowskiej – zarówno niska, liniowa stawka PIT w tym kraju (10 proc.), jak i specyficznie ukształtowane obciążenia ZUS. Mniej zarabiający Bułgarzy płacą składki od każdego wynagrodzenia, ale – podobnie jak w Polsce – przewidziano górny limit dla takich wpłat. Dzięki temu sytuacja bogatszych Bułgarów jest relatywnie lepsza od sytuacji osób mniej zamożnych.

W naszym kraju wskaźnik wyniósł 68 proc. z ok. 52,5 tys. euro rocznie. Najwięcej do budżetu wpłacają bogaci Belgowie (zatrzymują tylko 44 proc. pensji).

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

Reklama


Źródło:Dziennik Gazeta Prawna

Polecane

Reklama

  • niewolnictwo w rozkwicie(2016-01-28 12:40) Odpowiedz 131

    Polak pracujacy na etacie otrzymuje praktycznie 20 % tego co wypracuje. Podatki i parapodatki sa tak sprytnie nazwane i ukryte, ze wiekszosc niewolnikow nie ma pojęcia o tym, ze jest niewolnikami. Najpierw pracodawca odcina czesc zarobkow poprzez płacę brutto brutto, nastepnie z pensji brutto pobierane sa pod przymusem podatki roznie nazwane w wysokosci ok 40%, następnie glupi cieszacy sie ze swojej pensji netto płaci mnostwo kolejnych podatkow ukrytych we wszystkich produktach i uslugach, ktore kupuje niewolnik. To sa te wszystkie VATy do 23% i akcyzy szczegolnie jesli chodzi o paliwo, niezbedne biedakowi aby dojechac do pracy, jesli nie ma komunikacji publicznej (szczegolnie dotyczy to zapadłych wiosek i malych miescowosci, gdzie PKS i PKP sie nie oplaca biznesowi). Tak wiec tyko glupki sie ciesza ze dostaja 50 % tego co zarobia. Tak naprawde dostaja zaledwie 20-25%. Czyli... 8 godzinny dzien pracy to faktycznie 6 godzin pracy na przywileje gornikow, rolnikow i policjantow, a 2 godziny to praca na swoje potrzeby :( . Podatki na ZUS czy NFZ niczego nie zapewniaja. Biedakowi wmawia sie ze ma oszczedzac na emeryture i ubezpieczyc sie od prywatnego leczenia. Natomiast Panstwo gwarantuje emerytury i leczenie ludziom, ktorzy nigdy nie placili skladek ( grupy uprzywilejowane, pracujacy na czarno, wszyscy wieloletni bezrobotni, czy tez pracujacy za granica a przyjezdzajacy na leczenie i po emerytury do Polski.

  • ja(2016-01-28 09:18) Odpowiedz 80

    A to ciekawe, bo jakby w obliczeniach uwzględnić prawdziwy koszt pracodawcy na UoP (prawdziwą kwotę brutto, a nie tą na papierze) to prawdziwy podatek wychodzi 41% (ZUS jest parapodatkiem). Coraz bardziej zbliżamy się do zachodu.

  • czytelnik(2016-01-28 18:17) Odpowiedz 70

    Pięknie napisany artykuł tylko mijający się z prawdą.Papier wszystko przyjmie,gorzej z ludżmi.

  • Podsumowanie ... dyrdymalów PwC(2016-01-29 20:19) Odpowiedz 00

    Przeciętnie to ... "Wszystkie Koty ... są czarne w NOCY" ... nawet białe !!! Z badaniami PwC jest tka samo jak z wynikami Sondażowni ... kto płaci, ten otrzymuje "podkoloryzowane" wyniki badań. A "CIEMNY LUD" ... jak mawia klasyk (nowy prezes Telewizji Rządowej)... i TAK TO KUPI.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Prawo na co dzień

Polecane

Reklama